Fiskus sprawdzi twój telewizor

Jeśli Ministerstwo Finansów przyjmie propozycję KRRiT, wówczas urzędy
skarbowe zaczną ściągać od nas zaległości w opłatach z pensji, emerytur
lub zwrotu nadpłaconych podatków, zapowiada "Życie Warszawy".

Wiadomo, PISdencja przy korycie, do rozdawnictwa pierwsi to teraz z
kazdej mozliwej dziury beda ssac podatnikow, moherojepcy...

Czy to juz PRL?


· 


. Nie mające oficjalnych źródeł

pochodzenia majątki Szeremietiewa i Farmusa to też oczywiście drobiazg.


Dobrze byłoby, abys podał, jakie masz dowody na poparcie tych słów, bo nie
chcę posądzac Cię, ze nie tylko piszesz bzdury, ale i działasz niehonorowo
rozpowszechniajac szkalujace plotki!
Albo bowiem rzucasz kalumnie, albo masz jakies nieznane dowody na poparcie
tych oskarżeń. Jesli to pierwsze to działasz nieodpowiedzialnie i
niehonorowo, jesli to drugie zalecam złożenie tych dowodów w prokuraturze,
bo obalic to może całkowicie wnioski z dotychczasowego sledztwa!
Na podstawie dostepnych i zebranych dotychczas dowodów zarówno Urząd
Skarbowy dla Warszawy Piaseczno (własciwy dla tej sprawy) jak i prokuratura
uznała, ze majatek zgromadzony, jak i wydatki miały pokrycie w
udokumentowanych dochodach. Inne zebrane dowody nie potwierdziły oskarzeń o
korupcje, np. zeznający swiadek potwierdził przed sadem, ze osoba, która
przedstawiła mu się jako farmus i żadała łapówki calkowicie rózniła się od
okazanego mu na sali sadowej właściwego Farmusa!! Z tych tez m.in. powodów
(tj braku jakichkolwied dowodów potwierdzających oskarżanie) sąd całkowicie
uniewinnił Szeremietiewa i Formusa z zarzutu korupcji.

p47



ghost jakbym nie mial doczynienia to bym nie pisal, mialem blokade,
dostalem
kredytowy na 100 zeta i olalem, po pol roku przyszla mi powiastka z urzedu
skarbowego na taka sume, mam na to kwity :))
komornika w to nie mieszaja, tylko sciagaja przez us, chyba ze nie masz
dochodow to moze wtedy jest angazowany w to komornik

ale pierwszy krok to us


No to widze, ze w Warszawie wszustko odbywa sie inaczej.
Komornicy nie kwapia sie po 100 PLN skoro moga zajac sie upadlymi firmami
:)))
To by sie zgadzalo.

G.


[...]

| Jest. Mieszkam na Ochocie i rozliczam się na Mazowieckie 9 lub 6, kurczę
nie
| pamiętam numeru. Byłam tam tez osobiście, węc to jest na pewno
Mazowiecka.
| Pozdr., Kasia

Drugi Urząd Skarbowy  Warszawa-Śródmieście 00-052 Warszawa ul. Mazowiecka
9
Dlatego się zdziwiłem ;-)


Już nie. Na Mazowieckiej była część PIT-owa II US W-wa Śródmieście, na
Lindleya VAT-owa. Od (bodajże) 1 stycznia wszystko jest na Lindleya 14.

Na Mazowieckiej 9 mieści się teraz Pierwszy Mazowiecki Urząd Skarbowy do
obsługi niektórych kategorii podatników.

Trochę OT a'propos Woli. Jakieś 3 lata temu US Warszawa-Wola mieścił się w
budynku przy Przyokopowej 31 (co całkiem terytorialnie logiczne). Później
wynieśli się na Powstańców Śląskich 2D. W budynku przy Przyokopowej 31 mamy
biura, do dziś przychodzi średnio 30 osób dziennie pytać o US. Jedna z linii
telefonicznych, któe użytkujemy, była wymieniana w książkach telefonicznych
jako "Informacja skarbowa". Po tygodniu użytkowania zapiąłem do niej faks
:-) Nie zraziło to jednej podatniczki, która po 30-krotnej próbie
dodzwonienia się zaczęła tłumaczyć się ze swoich "grzeszków" za
pośrednictwem faksu :-)))


· 


Wczoraj kupilem mieszkanie na ochocie, musze szybko zaniesc to i

mam sie udac? czy teraz Ochota nalezy teraz do Śródmieścia ?
Dziekuje, Pawel


http://www.abc.com.pl/serwis/zestawienia/us1.htm

Drugi Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście
02-013 Warszawa
ul. Lindleya 14
Centrala tel.: (022) 6280041; 8217100
Telefon bezp.: (022) 6217249
Faks: (022) 6255006

część gminy Warszawa - miasta na prawach powiatu obejmująca dzielnice: część
południowa Śródmieścia, Ochota.
Terytorialne zasięgi działania Pierwszego Urzędu Skarbowego
Warszawa-Śródmieście i Drugiego Urzędu Skarbowego Warszawa-Śródmieście
rozgraniczają Al. Jerozolimskie. Strona północna Al. Jerozolimskich (numery
parzyste) objęta jest terytorialnym zasięgiem działania Pierwszego Urzędu
Skarbowego Warszawa-Śródmieście. Strona południowa Al. Jerozolimskich
(numery nieparzyste) objęta jest terytorialnym zasięgiem działania Drugiego
Urzędu Skarbowego Warszawa-Śródmieście. Dla podmiotów gospodarczych
nieobjętych systemem adresowym prowadzących działalność na terenie przejścia
podziemnego na skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej
właściwy jest Pierwszy Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście. Dla podmiotów
gospodarczych nieobjętych systemem adresowym prowadzących działalność na
terenie przejścia podziemnego przy Dworcu Centralnym właściwy jest Drugi
Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście.



Ja też nie wiem czy i w jakim stopniu to prawda - pierwsze słyszę.
Jeżeli tak jest to krew mnie zalewa - co za debile są w tych
skarbowych...


Na polecenie Ministerstwa Finansów urzędy skarbowe zajęły się głównie
małymi firmami (24 w całej Polsce, po dwie w każdym większym mieście).
Często ich właściciele odpowiadają za nie własnym majątkiem. Takie firmy
mają niezbyt wielkie możliwości finansowe, a już samo oskarżenie stawia
je pod ścianą. Szansę na odzyskanie zrabowanych im pieniędzy mają
dopiero po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, czyli za 2-3 lata.
Firma, na którą nałożono karę przekraczającą jej możliwości finansowe
może zbankrutować po kilku tygodniach i nie doczekać korzystnego wyroku
sądu.

Wiem, że sprawa jest dość niewiarygodna. Ale zapraszam na
http://protest.dnsalias.org Tam znajdziesz m.in. odnośniki do artykułów
prasowych na ten temat. Pisały o tym na przykład Rzeczpospolita i Gazeta
Wyborcza, nie wspominając o gazetach branżowych, zajęło się tym kilka
portali. Podobno niedługo będzie artykuł w PC Kurierze i kolejny w
Wyborczej. Zajmują się tym już niektórzy posłowie.

Ofiarami tej akcji kontrolnej są również dwie firmy z Gdańska! Niestety,
nie wiemy jakie. Do tej pory wiemy o jednej ze Szczecina, jednej z
Warszawy (kłopoty mają również wszyscy jej regionalni partnerzy) oraz o
dwóch z Krakowa.

Prosimy o wsparcie: http://protest.dnsalias.org


Sa takie miejsca w Warszawie które omijam szerokim lukiem.
Naleza do nich nasze "ukochane" urzedy-ZUS,Urzedy Skarbowe itp instytucje
Dzisiaj straciłam ponad godzine w ZUS-ie aby uzyskac od urzedniczki
jednozdaniowa odpowiedz na moj tysiac pytan.
Przysylano mi do firmy cale stosy papierow -do poprawki
Okazalo sie,ze przy zglaszaniu jednego ze wspolnikow nie podano PSL-u.
Zamiast przyslania wezwania do wyjasnienia-wystarczylo to jedno
zdanie-prosze o uzpelnienie danych na druku ZIUA..
Wysylano tony papierow za potwierdzeniem odbioru.
Ponadto w tym czasie który poswiecila mi urzedniczka mogla rzeczywiscie
pomoc komus innemu w poprawieniu np blednych deklaracji.
Bylabym bardzo wdzieczna szanownym instytucjom za bardziej ludzkie podejscie
do interesantow.

Denerwuje mnie to podejscie-trzeba osobiscie jechac-aby wyjasnic sprawe.
Przypomina mi to dawne traktowanie interesantow przy odprawie celnej -przy
zmianie przepisow-sprawdzano SAD tylko do pierwszego bledu-mozna bylo
podchodzic do odprawy i 5 razy.Zaznaczam,ze teraz sie celnikow nie czepiam.
Czy moze wy macie jakis sposob by to zmienic?
Pozdrawiam wszystkich
Halina


| Ale to nie są odrębne firmy. A "biznes" BRE chyba w Warszawie prowadzi.
| KJ

Pierwsze słyszę, zeby biznes m i Multi był w Warszawie. Cała sprzedaż,
marketing, łącznie z dyrektorami jest w Łodzi.
Jakie to ma znaczenie czy to odrębna firma? Zgadzam się z tym co było juz

najnormalniejsze centrale tych banków (czy tez jak kto woli oddziałów
BRE).
Na potrzeby m i Multi w Łodzi pracuje.... ponad 1000 osób!


Ale podaki od zyskow przez nich wypracowanych placi sie do urzedu skarbowego
w Warszawie i to sie liczy...;-)


to tak dla osób które chciałyby miec coś  legalnego a nie za bardzo maja
kasę.kupiłem własnie corel draw essentials(uproszczona 9).program photopaint
i draw wydaja się nieokrojone na pierwszy rzut oka natomiast brakdodatkowych
narzędzi z których tak naprawde to brak mi tylko bitstream font
navigatora.czyli za około 60 zł(np na allegro) mozna stac się legalnym
użytkownikiem.
dzwoniłem do BSA jak to wygląda w ich aspektie ale mnie
spławiono.zadzwoniłem do siedziby microsoftu w warszawie i uzyskałem taką
oto wykładnie.
transakcja jest legalna jesli:
1.umowa kupna sprzedaży dotyczy oprogramowania oraz sprzetu do którego OEM
był dodany(sprzęt może sie później zepsuć-mile widziane orzeczenie jakiegoś
serwisu-i można go skasować -np skaner)
2. umowakupna sprzedaży musi być zarejestrowana w urzędzie
skarbowym(niewielka opłata skarbowa)

oczywiśćie sa towyjasnienie przez telefon a nie na piśmie.


No właśnie. Jak to jest, płacicie mandaty? Bo ja nie płacę i czekam co
będzie. Nazbierało się narazie na 300 zł. Minęło już kilka miesięcy od
pierwszego i nic. Ciekawe co będzie dalej? Może macie jakieś


Masz 3 lata niepewnosci. Potem mandaty sie przedawniaja. Windykacja zajmuja
sie Urzedy Skarbowe. Z tego co wiem najwieksza szansa na unikniecie placenia
jest w Warszawie i Katowicach. Tamtejsze Urzedy Skarbowe po prostu nie radza
sobie z taka iloscia mandatow.
yamma


Po pierwsze OC. Ubezpieczenie jest w Link4, trzeba zaplacic druga rate.
Rozumiem ze teraz oplace druga rate, pojde do ubezpieczyciela i on tylko
zmieni dane na umowie, zadnych dodatkowych kosztow. Mam racje?


nastąpi rekalkulacja polisy wg zniżek/zwyżek jakie Tobie przysługują i
ewentualnie trzeba będzie coś dopłacić

Urzad skarbowy. Teoretycznie 2% ale cos mi sie wydaje ze ponizej jakiejs
tam
kwoty sie nie placi. Zreszta co radzicie wpisac na umowie gdy de facto
samochod mam za darmo. Moze 1pln?


poniżej 1000zł się nie płaci

5 zł - znaczek skarbowy na wniosek
50 gr - znaczki skarbowe za każdy załącznik
33 zł - dowód rejestracyjny
16,50 zł - pozwolenie czasowe
11 zł - komplet nalepek legalizacyjnych
16,50 zł - nalepka kontrolna
55 zł lub 500 zł lub 1000 zł - karta pojazdu
80 zł - tablice rejestracyjne na samochód (2 szt.)


płacisz za tablice, dowód i nalepki. karty pojazdu nie będziesz miał...

Teraz moje pytania:
- a co z tablicami probnymi? Sa czy nie? chyba nie
- czy bede musial kupic karte pojazdu? wydaje mi sie ze nie
-i wreszcie najwazniejsze, czyli czy musze zmieniac tablice? Sprzedajacy :
Urzad gminy Warszawa-Bielany. Kupujacy : Urzad gminy Warszawa-Bemowo.
Tablice + nalepki: Zaoszczedzilbym ponad 100pln.


... albo tylko za dowód i to od razu twardy,  jeśli faktycznie zostaną
tablice stare


Witam
Moi znajomi kupili sobie lepszy samochod i postanowili swojego malucha oddac
w moje rece. A ja teraz licze czy stac mnie na taki prezent. Jesli jest ktos
kto mi moze pomoc to bede wdzieczny.

Po pierwsze OC. Ubezpieczenie jest w Link4, trzeba zaplacic druga rate.
Rozumiem ze teraz oplace druga rate, pojde do ubezpieczyciela i on tylko
zmieni dane na umowie, zadnych dodatkowych kosztow. Mam racje?

Urzad skarbowy. Teoretycznie 2% ale cos mi sie wydaje ze ponizej jakiejs tam
kwoty sie nie placi. Zreszta co radzicie wpisac na umowie gdy de facto
samochod mam za darmo. Moze 1pln?

Rejestracja
Na stronie wydzialu komunikacji powiatu pabianickiego znalazlem takie ceny:
(w Warszawie winny byc te same, zgadza sie?)
 Opłaty:

5 zł - znaczek skarbowy na wniosek
50 gr - znaczki skarbowe za każdy załącznik
33 zł - dowód rejestracyjny
16,50 zł - pozwolenie czasowe
11 zł - komplet nalepek legalizacyjnych
16,50 zł - nalepka kontrolna
55 zł lub 500 zł lub 1000 zł - karta pojazdu
80 zł - tablice rejestracyjne na samochód (2 szt.)

Teraz moje pytania:
- a co z tablicami probnymi? Sa czy nie? chyba nie
- czy bede musial kupic karte pojazdu? wydaje mi sie ze nie
-i wreszcie najwazniejsze, czyli czy musze zmieniac tablice? Sprzedajacy :
Urzad gminy Warszawa-Bielany. Kupujacy : Urzad gminy Warszawa-Bemowo.
Tablice + nalepki: Zaoszczedzilbym ponad 100pln.

Jesli o czyms zapomnialem to prosze mnie oswiecic

Dzieki za pomoc
pozdrawiam
Zyga


Wlasnie zamierzam kupic moj pierwszy w zyciu samochod od osoby prywatnej i
bardzo bym prosil o pomoc. Dzownilem kilka razy do wydzialu transportu w
Warszawie, ale panie zbywaly mnie w sposob wrecz niewiarygodny (lata
praktyki ;-)

od momentu podpisania umowy kupna-sprzedazy ?


14 dni na oplate podatku w Urzedzie Skarbowym
chyba 30 dni na zalatwienie sprawy OC
zarejestrowac mozesz nawet po roku bez rzadnych konsekwencj, ale poruszac
sie na dowodzie rejestracyjnym osoby od ktorej kupiles mozesz przez miesiac.


Wlasnie dzis usilowalem przejsc pierwszy krok na drodze ktora prowadzi
do zarejestrowania samochodu. Wizyta w Urzedzie Skarbowym, bo o nim
mowa, skonczyla sie strata 2 godzin i odejsciem z przyslowiowym
kwitkiem. Bardzo Mila Pani wreczyla mi formularz, cos a la PIT, do
wypelnienia. Pomijam juz to, ze musialem tam podac NIP, imie ojca i
matki, osoby od ktorej kupilem samochod. Najgorsza jest ostatnia pozycja
: podpisy obu stron umowy !. Oczywiscie musze pofatygowac sie z
formularzem do bylego wlasciciela. Blogoslawie dzien, w ktorym
zrezygnowalem z kupna samochodu od goscia ktory mieszka 200 km od
Warszawy.

Apel do wszystkich, ktorzy zamierzaja podpisac umowe kupna samochodu :
Zaopatrzcie sie od razu w formularz PCC-1 i dajcie sprzedajacemu do
podpisu. Unikniecie masy klopotow i straty czasu.



Martwi mnie, ze w tym kraju nie mozna zalatwic nic na spokojnie, tylko
ciagle trzeba robic komus awanture.
Next time, za pierwszym razem tylko przelkne sline.


Nie martw sie zbyt mocno. Sa miejsca, gdzie wszystko mozna zalatwic normalnie
(to znaczy spokojnie przedstawiajac argumenty i sluchajac co ma do
powiedzenia interlokutor). Podam przyklad: Urzad Skarbowy Warszawa-Ursynow.

Niestety Centertel i BOK jego ma charakter azjatycki. Ja przez pol roku
przelykalem sline i efekt jest taki, ze od pol roku kredytuje Centertela.
Innymi slowy w grudniu 98 pobrali nieslusznie oplaty abonamentowe i dopiero
po awanturze pozwalaja odliczac od kolejnych rachunkow (wlasnie mija pol roku
kredytowania Centka). Prze kilka miesiecy przelykania sliny nie zamierzali
uznac ewidentnego oszustwa jakie na mnie wymuszali.
pozdrawiam
PMu.



Podam przyklad: Urzad Skarbowy Warszawa-Ursynow.


Przenosze sie na Ursunow :-)

Innymi slowy w grudniu 98 pobrali nieslusznie oplaty abonamentowe i dopiero


Czy to byly te dwie oplaty za abonament policzone na pierwszym
rachunku ?
Policzyli mi na nim abo za maj i czerwiec.
Czy to masz na mysli ?

Pozdrawiam



| Podam przyklad: Urzad Skarbowy Warszawa-Ursynow.
Przenosze sie na Ursunow :-)


I mamy tez kolejke Ursunowska. Szkoda tylko, ze zakopana pod ziemia.

| Innymi slowy w grudniu 98 pobrali nieslusznie oplaty abonamentowe i dopiero

Czy to byly te dwie oplaty za abonament policzone na pierwszym
rachunku ?
Policzyli mi na nim abo za maj i czerwiec.
Czy to masz na mysli ?


Nie. Mam numer DUAL. A oni liczyli przez trzy miesiace (pomimo reklamacji) jak
za dwa osobne numery i jeszcze doliczali za usluge DUALNA.

W koncu zauwazyli, ze oszukuja i przyslali natychmiast fakture korygujaca.
Jednak nadplaty pozwolili odliczac dopiero od kolejnych rachunkow. Zreszta bez
slowa wyjasnienia. Druki polecenia przelewow przysylaja jednak "jak wskazjue
biling" tez bez slowa wyjasnienia, ze nie musze ich placic az sie stan konta
wyrowna.

pozdrawiam PMu.


tartak kreci na vacie i jest relatywnie drogi w utrzymaniu(koszt
najtanszych
kart ktore cos przedłuzaja jest wyzszy niz w idei (za 25zł w idei miesiac
przezyjesz w erze nie.)
Zasieg to juz sprawa drugorzedna - jest juz wszedzie w tym kraju


Po pierwsze TT w cale nie kręci na podatku vat bo zająłby się tym urząd
skarbowy.
Po drugie w Tak Taku teraz też jest tańsza karta za 29zł która przedłuża
ważność konta o jeden miesiąc na wychodzące rozmowy i smsmy i dodatkowo o
jeden miesiąc na romowy i smsy przychodzące.

A najlepsze w tak taku to:

Rozmowy lokalne:
płacisz 6,10 miesięcznie za to rozmawiasz na jeden kierunek (np 22 Warszawa)
za 0,84zł za minutę nie zależnie od pory dnia i tyle samo w sieci Era jeśli
wybierzesz taryfę Razem. Oczywiście trzeba dobrze to policzyć i wychodzi że
opłaca się w tej taryfie powyżej 7 minut miesięcznie, ale i tak rewelacja.
(ps. w POPie też jest taka usługa co prawda bez opłaty miesięcznej ale za to
tylko 10% tańsze połączenia i nie można jednocześnie korzystać z tańszych
wybranych numerów.

Tańsze połączenia z dwoma lub jednym numerem:
Jeśli w sieci Era to nawet za 0,60zł niezależnie od pory dnia

GPRS
Płacisz tylko za dane, a nie za czas połączenia.
(ps. usługa potrzebna aby w przyszłości móc wysyłać i odbierać MMSy. Obecnie
nie ma tej usługi żaden inny pre-paid w Polsce)

Nie chce mi się pisać dalej. Za dużo tego :-(((


Witam,

| O qurczak, przypomnial mi sie od razu dowcip o strzyzeniu psa, zonie
| i tesciowej -:)))
to w sprawie poziomu wątku czy o Warszawie?
FUT pl.list.serv.chomor-l


Zanim Futne opowiaste utne -:)

Otoz spotkalo sie dwoch kumpli w Urzedzie Skarbowym nr 1 na Lindleya.
Obaj wychowywali sie na Woli w okolicach Gibalaka.
Teraz jeden mieszkal na Ochocie na nowym osiedlu przy Wlodarzewskiej a drugi
w odnowionym apartamencie kamienicy przy Wilczej
Postanowili uczcic spotkanie Wodeczka wiec wstapili do baru w Hotelu
Polonia.
Tam nasaczywszy sie legutko ten z Wilczej zaprosil do siebie.
Choc, stary!  Zona postawi flasze, tesciowa zrobi zakaske, bedzie git -:)
Powaznie - zapytal ten z Ochoty - jak tego dokonales? Nie bedzie afery, ze
jestesmy przypruszeni?
- Normalnie. Jak wrzeszczaly i robily zadyme mowilem RAZ i strzyglem psa. Za
trzecim razem wyrzucilem psa przez okno. A one sa po drugim strzyzeniu.

jesli dla kogokolwiek wyznacznik - filozofka Ruda


Co by se pofizolofowac, to kpawlak dostal pierwsze ostrzyzenie -:)

I juz se Futam gdziestam

Pozdrawiam
Szuwaks


Jest cukiernia w Warszawie która robi ŚWIETNE produkty. Wypatrzyła ją żona i kupujemy w niej lojalnie. Później skumałem, że ta nazwa mi coś mówi. Wyszperałem w piwnicy u rodziców jakiś stary Najwyższy Czas i znalazłem tam jej reklamę, jedną z wielu. Cukiernia wielokrotnie się tam reklamowała i przypomniałem sobie też wywiad z właścicielem.

Dlaczego o tym piszę ? Ano dlatego, że ZAWSZE po dokonaniu zakupu otrzymywaliśmy "paragon NIEFISKALNY". Nie znam się tak dobrze na prawie podatkowym ale jak dla mnie jest to prostu sprzedaż ukryta przed fiskusem. W gastronomii nie jest chyba to specjalnie trudne - wiele surowców do wypieku ciast można kupić poza obiegiem, a nawet jeśli się kupi mąkę, cukier itp. na fakturę to żaden urzędnik z Urzędu Skarbowego prędzej się zastrzeli niż udowodni, że normy wykorzystania cukru są za wysokie.

CWANE. Swoje zdanie na ten temat oczywiście mam, bo obok pracy na etat mam swoją firmę gdzie zatrudniam 3 osoby i na pierwsze istotne i trwa zyski czekałem 3 lata, po części z powodu tego, że płacę wszystkie podatki. Miałem 3 kontrole i wykazały tylko drobne korekty związane z różnicami w interpretacji (między US a birem księgowym) dot. obowiązku podatkowego przy sprzedaży internetowej.

Ale postaram się nie oceniać. Chciałbym dowiedzieć się co o tym myślicie ? Godne pochwały ? Karygodne ? Neutralne ?

Do dziś myślałem, że najgorzej oznakowanym miastem w Polsce jest Warszawa, jednak Wałbrzych ją zdetronizował. Wjechaliśmy do miasta od strony południowej, po przebyciu krrętymi drogami malowniczego parku krajobrazowego Gór Sowich (urocza okolica). W mieście brak oznaczeń dróg, czy choćby nazw ulic przy skrzyżowaniach. Błądząc trafiliśmy do dzielnicy gdzie wszyscy przechodnie byli albo pijani albo na kacu (niedziela 9:00) ale jakoś nas naprowadzili ("jedź pan pan prosto, tak jak na urząd skarbowy i durgie skrzyżowanie w lewo"). Niedzielny trening (na sobotnim z przyczyn subiektywnych nie byłem) rozpoczął się punktualnie, sensei jak zwykle uśmiechnięty poprowadził rozgrzewkę i tu pierwsze zaskoczenie: najwyraźniej Fujimoto nie słyszał o LPR i bez ceregieli odnosił się do shinto. Podczas treningu było i tachi waza i suwari waza i hanmi handachi. Ruchy sensei ma dość obszerne a współpraca z uke jest na granicy podkładania się (taki taniec walki ). Całość jest jednak spójna,a styl dość wyrazisty. Warto zobaczyć i poćwiczyć, a i do Mediolanu samolotem daleko (w sensie odległości czasowej) nie jest. Kolejny staż w Pradze 12-13 maj.
Zdanie dnia: Nazywam się Fujimoto, nie jestem bogiem, jak O'sensei (śmiech)

starszy specjalista...

jak dla mnie to ciastka i paluszki już opanował.


Pierwszy Mazowiecki Urząd Skarbowy w Warszawie
Naczelnik poszukuje kandydatów na stanowisko: od inspektora do komisarza skarbowego
Wymagania dodatkowe:
umiejętność obsługi urządzeń biurowych, w tym komputera,
zdolności organizacyjne,
umiejętność formułowania pisemnych wypowiedzi,
znajomość zagadnień z zakresu prawa o zamówieniach publicznych

"Małe" sprostowanie. To jest właśnie widok z kościoła Garnizonowego na ul. Krzywoustego Po prostu nie wybudowano jeszcze ciągu budynków pomiędzu dzis. ul. Bohaterów Warszawy a ul. Wyspiańskiego. Pierwszy narożny budynek z prawej to dzis. Urząd Skarbowy. W lewym dolnym kącie widokówki widoczny fragment budynku młyna.
To wszystko nie zmienia faktu, że widokóweczka jest ciekawa


Właśnie miałem o tym pisać Budynek Urzędu Skarbowego wybudowano w 1898/1899 roku, więc na tym zdjęciu ma zaledwie 4 lata... Zawsze ciekawiło mnie, w jaki sposób finansowane były budowy tych całych kwartałów mieszkalnych jak i wszystkich wchodzących w ich skład kamienic. Czy była to prywatna inicjatywa, czy jakaś forma 'spółdzielni', czy może jeszcze inaczej...? Ciekawe.

Poza tym, wydaje mi się, że zdjęcie nie zostało wykonane z wieży Garnisonkirche, lecz z budynków należących do wojska(zaznaczyłem je na widokówce z końca XIX wieku czerwoną elipsą).

Wisła znalazła Wilczaka na pozycję Hellera

Wisła ma nowego prezesa! Wczoraj oficjalnie przyjęta została rezygnacja Mariusza Helera - poinformował dziennik "Fakt". Na stanowisku zastąpił go Marek Wilczek, który ostanio pełnił funkcję zastępcy naczelnika Urzędu Skarbowego w Krakowie. W środę popołudniu wiadomość potwierdził klub.

Heler złożył rezygnację ponad dwa tygodnie temu. – Ustępuję ze względów osobistych – twierdzi prezes. Ale nieoficjalnie wiadomo, że zrezygnował, gdyż miał związane ręcę. W klubie każdą decyzję musi zatwierdzić Bogusław Cupiał, a prezes zarządu to funkcja praktycznie jedynie reprezentacyjna. Wiadomo też, że Helerowi nie pomogło zamieszanie z Nikolą Mijailoviciem. Ustępujący prezes zarzeka się jednak, że nie składał Serbowi propozycji rozwiązania kontraktu w zamian za łapówkę.

42-letni Marek Wilczek to były naczelnik Urzędu Skarbowego Kraków - Krowodrza. Wcześniej był zastąpcą naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Krakowie. Jest absolwentem krakowskiej Akademii Ekonomicznej oraz podyplomowego studium finansów przy SGH w Warszawie. Od ponad 30 lat wierny Wiśle Kraków.

Pierwotnie Heler miał zamiar odejść z klubu, jednak wszystko wskazuje na to, że pozostanie przy Reymonta. Ma zająć stanowisko dyrektora wykonawczego. Oprócz zmian gabinetowych, wkrótce ma dojść do pierwszych transferów. Dzisiaj po południu czteroletni kontrakt z Wisłą powinien podpisać pomocnik Ruchu Chorzów Piotr Cwielong. Wczoraj późnym wieczorem z dyrektorem sportowym Wisły Jackiem Bednarzem spotkał sie Kamil Kosowski. "Kosa" jest coraz bliższy powrotu do krakowskiego klubu.

Przeboj Wolbrom - GKS Jastrzębie (Jastrzębie Zdrój) 1 2,25 8/10

Podopieczni Jerzego Wyrobka długo nie wiedzieli, w której lidzie przyjdzie im zagrać. Pierwotnie Jastrzębie miało wystąpić na zapleczu ekstraklasy. Jednak zadłużenia wobec Urzędu Skarbowego i piłkarzy spowodowały, że Komisja ds. Licencji Klubowych nie wyraziła zgody na udział Jastrzębia w pierwszej lidze. Z przyznaniem drugoligowej licencji również były spore problemy. Na szczęście dla "Gieksy" po trzeciej wizycie byłego prezesa Joachima Langera w Warszawie wreszcie się udało.

W klubie jednak dalej źle się dzieje, drużyna rezerw została wycofana a piłkarze bardzo niechętnie rozmawiają z dziennikarzami.

W kadrze na dzisiejsze spotkanie znalazło się zaledwie 17 graczy.

Przebój przegrał w pierwszej kolejce dlatego kibice w meczu z Jastrzębiem liczą na trzy punkty. Na własnym obiekcie Przebój jest bardzo groźnym zespołem, przegrywały tu takie zespoły jak chociażby Pelikan czy Łomża, punkty tracili również pierwszoligowcy z Ostrowca czy tez Sandecji.

Po takim kursie warto zagrać na gospodarzy, atmosfera jaka teraz panuje w Jastrzębiu do najlepszych nie należy jest bardzo wielu młodych graczy dlatego uważam ze Przebój zgarnie dziś cala pule.

Przeboj Wolbrom - GKS Jastrzębie (Jastrzębie Zdrój) 1 2,25 8/10

Podopieczni Jerzego Wyrobka długo nie wiedzieli, w której lidzie przyjdzie im zagrać. Pierwotnie Jastrzębie miało wystąpić na zapleczu ekstraklasy. Jednak zadłużenia wobec Urzędu Skarbowego i piłkarzy spowodowały, że Komisja ds. Licencji Klubowych nie wyraziła zgody na udział Jastrzębia w pierwszej lidze. Z przyznaniem drugoligowej licencji również były spore problemy. Na szczęście dla "Gieksy" po trzeciej wizycie byłego prezesa Joachima Langera w Warszawie wreszcie się udało.

W klubie jednak dalej źle się dzieje, drużyna rezerw została wycofana a piłkarze bardzo niechętnie rozmawiają z dziennikarzami.

W kadrze na dzisiejsze spotkanie znalazło się zaledwie 17 graczy.

Przebój przegrał w pierwszej kolejce dlatego kibice w meczu z Jastrzębiem liczą na trzy punkty. Na własnym obiekcie Przebój jest bardzo groźnym zespołem, przegrywały tu takie zespoły jak chociażby Pelikan czy Łomża, punkty tracili również pierwszoligowcy z Ostrowca czy tez Sandecji.

Po takim kursie warto zagrać na gospodarzy, atmosfera jaka teraz panuje w Jastrzębiu do najlepszych nie należy jest bardzo wielu młodych graczy dlatego uważam ze Przebój zgarnie dziś cala pule.


3-1

Wczoraj pan Mariusz Heler zrezygnował z pełnionej dotychczas funkcji Prezesa Zarządu Wisły Kraków SSA ze skutkiem na dzień 30 czerwca 2007 r. Rezygnacja została przyjęta przez Radę Nadzorczą Spółki, która jednocześnie powołała na stanowisko prezesa zarządu Pana Marka Wilczka.
Marek Wilczek będzie pełnił obowiązki prezesa zarządu od dnia 1 lipca 2007 r. Pan Mariusz Heler po zaprzestaniu pełnienia funkcji prezesa zarządu nadal pozostanie pracownikiem Spółki.

Marek Wilczek urodził się w Krakowie, ma 42 lata i jest absolwentem krakowskiej Akademii Ekonomicznej oraz podyplomowego studium finansów przy SGH w Warszawie. Były naczelnik Urzędu Skarbowego Kraków Krowodrza, wcześniej zastęca naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Krakowie. Od ponad 30 lat wierny kibic Wisły Kraków.

onet.pl

------------

Kwalifikacje ma dobre. Zwłaszcza to ostatnie zdanie do mnie przemawia
Idą zmiany - oby na lepsze.
Marek Wilczek - to brzmi jak Leszek Piesek.

Rekordowa kontrabanda
PROKURATURA

Ponad sześć milionów złotych obrotu miało dziesięć firm z Białegostoku,
Suwałk i Warszawy, którzy handlowali tuszem i tonerem komputerowym
pochodzącymi z kradzieży. Pierwszych sześć osób podejrzanych o fałszerstwo,
paserstwo i udział w zorganizowanej grupie przestępczej zostało już
aresztowanych. Na ślad przestępstwa trafił Urząd Kontroli Skarbowej w
Białymstoku, śledztwo zaś prowadził Urząd Ochrony Państwa.

Prokuratura przedstawiła podejrzanym osobom szereg zarzutów, przede
wszystkim działanie w zorganizowanej grupie przestępczej od stycznia 1998 do
2000 roku oraz udzielanie pomocy do zbycia pochodzących z kradzieży
przedmiotów o łącznej wartości 6 milionów 165 tysięcy złotych.
Postępowanie w tej sprawie było bardzo krótkie, 27 maja tego roku
białostocka prokuratura wszczęła śledztwo, które powierzono UOP, a 4 czerwca
rozpoczęły się już pierwsze zatrzymania.
Materiały zebrane przez Urząd Kontroli Skarbowej a później UOP były tak
doskonale zebrane, że prokurator, przedstawiając zarzuty, nie miał żadnych
wątpliwości  podkreśla Sławomir Luks, zastępca prokuratora okręgowego w
Białymstoku.  Sąd zresztą podzielił ten pogląd, bo zastosował tymczasowy
areszt w stosunku do tych sześciu osób, o aresztowanie których
wnioskowaliśmy.
Urząd Kontroli Skarbowej wpadł na ślad przestępstwa w czasie kontroli.
Stwierdzono wówczas, że firmy posługiwały się fałszywymi dokumentami, a
faktury na tusz i toner do drukarek komputerowych były wystawiane na
nieistniejącą firmę.

Jak łatwo się domyślić 10 firm z Białegostoku popłynie!!!!

SIMMTECH przez ostatnie 3 miesiące miał kontrole UKS i okazał się czysty jak
Łza..

Uważajcie gdzie kupujecie!! Może się okazać , że firmy w których kupujecie
brały udział w aferze i zostaną zamknięte.


To co w ofercie banku, to w umowie. Z racji dlugoletniego stazu jako
klient
PKO BP mam obnizone oplaty prowizyjne. Caly czas w trakcie zalatwiania
kredytu kontakt z jedna, bardzo kompetentna osoba. Odroczona splata
kapitalu
do czasu zakonczenia budowy. Nie ma zadnego problemu z uruchamianiem
kolejnych transzy kredytu.


powiem szczerze że mnie zaskakujesz... chyba że jestes ukrytym pracownikiem
czy inaczej związany z PKO. pOważnie

'długoletni staż jako klient' ..... sorry ale PKO kojarzy mi się z dwoma
wyczynami z lat 90tych - pierwszy to długaśne kolejki i obsługa co najwyżej
średniej jakosci, a drugie to wieloletni brak zintegrowanego systemu
bankowego - konkurencja miala go od kilku lat a PKO kiedy ? jak w tych
warunkach można być długoletnim klientem, skoro w bankach konkurencyjnych
można było już wszystko załatwiac na telefon, internet, w dłuższych
godzinach pracy a PKO jakby się nie wyrwało z lat 80tych :(

'kompetentna osoba' - to masz szczęście. ja kiedy próbowałem się dowiedzieć
o oprocentowanie to mi nawet nie potrafili powiedzieć. i co najlepsze nie w
Pipidowei górnym ale w oddziale PKO znajdujacym się w Warszawie na
Puławskiej 15 (dla nie zorientowanych - jest to centrala PKO na całą
Polskę) - powiedzieli mi że muszę złożyc komplet ORYGINALNYCH dokumentów
żeby dowiedzieć się jakie mi zaproponują oprocentowanie. NIe byłoby z tym
problemu gdyby nie to że PITy musiały byc podbite w urzędzie skarbowym. Może
to mój pech, że zameldowany jestem 300 km od miejsca budowy i zamieszkania
ale jakoś nie uśmiechało mi się dymanie 300 km po głupia pieczatkę żeby
później dowiedzieć się że ich oferta jest np 3% podczas gdy  ja mam już
zafiksowane 2% u konkurencji. I nie było mżliwości odstępstwa - ORYGINAL.

to tyle ogólnych refleksji
(co oczywiśćie nie znaczy, że nie można byc zadowolonym z ich usług)
narka



| Spokojnie :-) złóż pozew o alimenty uzasadni wyliczeniem kosztów
utrzymania małoletniego ... pierwsza odp. na post twój była prawidłowa ...
mężczyzna ,który odpisał prawidłowo podał wskazówki co należy zrobić
...Zaświadczenie o dochodach za ostatnie 3 miesiące w rozbiciu na składniki
... i zawnioskuj w swoim pozwie by sąd zobowiązał pozwanego do przedłozenia
rocznego rozliczenia lub zwrócił sie do Urzędu Skarbowego... W pozwie
należy
wypunktować żądania  natomiast w uzasadnieniu rozwinąć poszczególne pkt...
Sandra


####Rany, Sandro, dzieki za odpowiedz.
Powiedz mi prosze , bo jest taka mozliwosc ze dochody meza sa nie do
ujawnienia, wszyscy sa mu podwladni...sfalszuje jak nic
Jakie mam szanse na alimenty przy jego dochodzie podstawowym (bez prowizji
od obrotu)
1.700 zl. Ja mam to mieszkanie ale stoi puste w Warszawie, a mieszkam w
Lodzi, tu tez mam swoje mieszkanie nabyte przed slubem w spadku.
Sad to pewnie wezmie pod uwage, ze moj potencjalny dochod jest nie maly...

Moje wydatki :
Dziecko skaza bialkowa - mleko 110 zl miesiecznie,
wyzywienie miesieczne                 500
ubranie i zabawki -                        300
czynsz                                             350
prad                                                  70
lekarze bo okularki i skaza bialkowa 220
szczepienia, niania, bo nie mam nikogo tutaj, maly ma tylko 16 miesiecy
przyczym maz juz sie kiedys wyniosl na pol roku. Potem wrocil, jest troche
niezrownowazony psychicznie...
Koszta to ponad 1300. Serio. To sie tak wydaje ale kosztuje sporo.
Czy moge wnioskowac o 1300????
Ile moge dostac?

Nie pracuje, i szczerze mowiac dla dziecka chcialabym zostac w domu
przynajmniej do pazdziernika. Chce by mial choc troche szczesliwe
dziecinstwo. Inna sprawa ze jestem zarejestrowana w urzedzie pracy i mam
zasilek ktory konczy sie za miesiac czyli w maju.
Czy sad mnie nie ochrzani ze migam sie od pracy? Mam dobre kwalifikacje, ale
o prace ciezko teraz. Czy nie wezmie tego pod uwage?

Co znaczy ze mam rozwinac w uzasadnieniu te punkty, czyli moje żądania?

Czy pisac ze jestem sama tu i nie mam nikogo do pomocy i place niani.?

Czy moge zadac alimentow na siebie???? Wlasnie to mnie tez najbardziej
nurtuje..

Bardzo dziekuje za odzew w tej przykrej sprawie.
Luiza


Kolejarze chcą zlikwidować pierwszy poranny pociąg z Warszawy do Łodzi. Ponad
200 osób straci możliwość dojazdu do pracy i szkoły w Łodzi!

O tym, że pociąg pospieszny zostanie zlikwidowany Włodzimierz Tomczyk
dowiedział się z "Gazety". - Od sześciu lat codziennie dojeżdżam do pracy w
Łodzi - mówi Tomczyk, Łodzianin z urodzenia, a Skierniewiczanin z wyboru.
- W Skierniewicach nie ma pracy. Wiele instytucji, jak Urząd Kontroli
Skarbowej, Telekomunikacja Polska czy Sanepid zlikwidowały swoje terenowe
ośrodki. Ludzie albo stracili pracę, albo zostali przeniesieni do Łodzi. Aby
dojechać na godz. 8 do pracy muszą korzystać z tego pociągu.

Składu, który dziś wyjeżdża z Warszawy o godz. 5.23, by dojechać do Łodzi o
godz. 7.31 nie ma w projekcie rozkładu PKP obowiązującego od 11 grudnia. To
pierwszy pociąg z tzw. godzinnego cyklu (później jeżdżą co godzinę). Po drodze
zabiera pasażerów w Żyrardowie, Skierniewicach i Koluszkach. Może ich pomieścić
ok. 400. Aż 220 podpisało się pod protestem przeciw likwidacji pociągu. Wśród
nich Adam, student Politechniki Łódzkiej z Koluszek i Anna, pracownica firmy
ubezpieczeniowej ze Skierniewic. - Można dojechać do Łodzi pociągiem osobowym,
ale to nie to samo - mówią pasażerowie. - Jedzie dłużej, jest mniej bezpieczny
i bardziej zawodny. Nieraz osobowe wypadają z trasy, a nie ma ich czym
zastąpić. No i nieporównywalny komfort jazdy. Nie chcemy jeździć wagonami bez
przedziałów!

Włodzimierz Tomczyk, dodaje: - Na stronie internetowej PKP można
przeczytać: "zapewniamy codzienny dowóz do pracy i do szkoły". To zwykły slogan
reklamowy. Jeśli ten pociąg zostanie zlikwidowany nigdzie nie dojedziemy!

Wczoraj pojechaliśmy na dworzec Łódź Fabryczna. Z pociągu wysiadł tłum
pasażerów. I jak wynika z ankiet przeprowadzanych przez dział marketingu PKP
tak jest codziennie. - Na początku października sam sprawdzałem frekwencję -
mówi Marcin Szczechowicz z PKP Przewozy Regionalne w Warszawie. - Naliczyłem
ponad 300 osób.

Dlaczego zatem pociąg ma być zlikwidowany? - Kłopot polega na tym, że między
Skierniewicami a Łodzią pociąg jeździ pełny, ale od Warszawy do Skierniewic
prawie pusty - tłumaczy Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne. -
Przeanalizujemy tę decyzję jeszcze raz. Nie zostawimy pasażerów bez możliwości
dojazdu do pracy - obiecał.

- http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,2972405.html




| Na podstawie dostepnych i zebranych dotychczas dowodów zarówno Urząd
| Skarbowy dla Warszawy Piaseczno (własciwy dla tej sprawy) jak i
| prokuratura uznała, ze majatek zgromadzony, jak i wydatki miały pokrycie
w
| udokumentowanych dochodach.

A czy znasz choć JEDEN przykład udowodnienia komukolwiek w Polsce po 1989
roku, ze zgromadzony przez niego majątek pochodził z przestępstwa?
Wystarczy
jeden, przy czym nie te przysłowiowe już 400 zł (bodajże) - jedyny
"majątek", jaki skonfiskowano członkom mafii pruszkowskiej.


Czyli, sadząc po powyższej Twojej odpowiedzi na moje pytanie o jakiekolwiek
dowody twoich oskarzeń pod adresem Szeremietiewa,  plotłes po prostu co ci
slina na język przyniosła i były to nie uwagi warte zarzuty, ale tylko
potwarze i oszczerstwa!
:-(

| Szeremietiew pisal na forum nfow.pl, że proponował kontynuację przetargu
| a o jego przerwaniu zadecydował Komorowski.

No proszę - 'biedny' Szeremietiew zapewne tak został 'zastraszony' przez
swojego 'złowrogiego' przełożonego, że bał się złożyć zawiadomienie o
przestępstwie i 'zmuszono go' do zakupu z wolnej ręki, choć bardzo po tym
płakał?


A dlaczego miał kogokolwiek zawadamiać,- przetarg z wolnej reki to jeszcze
nie przestępstwo!
I nie był zastraszony, ale pragmatyka służbowa obowiązuje równiez v-ce
ministra, i to minister, a nie jego zastępcy, ponoszą odpowiedzialność i to
konstytucyjna za takie decyzje.
Inna rzecz, że Komorowski potem (zreszta nie pierwszy raz) rżnie tzw. głupa
i obciąża skutkami SWOJEJ decyzji innych.

p47


Wczorajszy artykuł w Życiu Warszawy pt. "Seks nad Wielkim Miastem"

http://zw.eo.pl/apps/tekst.jsp?place=zw_list_articles&news_id=41651

to szczyt schizofreni i hipokryzji!

ŻW na pierwszej stronie krytykuje edukację seksualną w Polsce, a na kolejnych
stronach (23, 24, 25) zamieszcza największą w polsce reklamę BURDELI. Nie
wierzycie? Sprawdźcie! Cytuję kilka ogłozeń:

"Dwie w cenie jednej"
"Luksusowa, najwyższej klasy blondyneczka"
"Mężatka prywatnie wszystko"
"Janka 18 super seksi tanio"
"3h gratis"
"S/M studio"

Jeśli dobrze rozumuję to gazeta, która krytykuje edukację seksualną, żyje z
prostytucji i stręczycielstwa. Idąc dalej tym tokiem rozumawania, to biedne
dziewczyny, kupcząc ciałem, zarobiły na pensję dla dziennikarza, który
obsmarowała edukację! Jeśli meandry logiki mnie nie zwodzą, to również
cytowane w artykule władze miasta, oponujące przeciwko edukacji (te same które
zakazały parady gejów i lezbijek) żyją z nierządu! Oto jak prostytutki
utrzymują władze miasta: prostytutka sprzedaje swoje ciało, gość płaci
właścicielowi agencji, ten leci do Życia Warszawy by tam reklamować swój
burdel, ŻW wystawia fakturę z VAT, a VAT idzie do Urzędu Skarbowego i stamtąd
do kieszeni urzędników miejskich w postaci pensji. Poza tym (jeśli znam się na
prowadzeniu działalności gospodarczej) właściciel burdelu musi być
zarejestrowany w US bo inaczej nie mógłby przyjąć faktury za ogłoszenie, tak?
Prowadzi więc swoją firmę-burdel i płaci podatki, tak? No to teraz już wiem
skąd wysokie premie dla włodarzy miasta!

Czy aby we władzach miasta nie zasiada LPR? (dalsze wywody logiczne są chyba
zbędne, prawda?)

Prezydencie Kaczyński! Co Ty na TO?

Więc dobrze! Ja jestem porządnym obywatelem i akceptuję logikę naszej władzy!

Skoro edukacji seksualnej - NIE, a burdelom - TAK, to niech DOMY PUBLICZNE
przygotowują nasze dzieci do życia w rodzinie! Dzięki Życiu Warszawy!

infor



Ja tez chce miec samochod (pierwszy).
Na co musze wydac pieniazki kupujac uzywany samochod?
Na samochod, na ubezpieczenie, itd., itd...


1. Urzad skarbowy - 2% od ceny zakupu, albo 2% od ceny wyszukanej
   przez urzednika,w zaleznosci od tego co wyzsze :-(
   [tzn jest to jeszcze bardziej skomplikowane ale w sumie okolo 2%]

2. Za przerejestrowanie  - obecnie to juz chyba ze 200 zl
   [nowy dowod, tablice, nalepki ..]

3. Ubezpieczenie:
   OC - ... mloda, pierwszy samochod, bez znizek, Warszawa ... fortune
:-)
        gdzies miedzy 1000 a 3000zl
   AC - juz nieobowiazkowe, ale chyba warto, a jak sie kupi AC+OC to
moze
        byc taniej. luzem - 5-10% wartosci pojazdu.
   NW - nieobowiazkowe, ubezpiecza osobe od wypadku, ale to jest 20-50
zl
        wiec warto
   Zielona Karta - ubezpieczenie OC na zagranice. Nie jest obowiazkowe,
      ale czasem warto pomyslec ze bedziesz czesto wyjezdzala i kupic
      tam gdzie taniej.

   ALe tu naprawde wiedzac mniej wiecej co sie chce kupi warto podzwonic
po
ubezpieczycielach i spytac o cene. Roznice w cenie spore, czynnikow
mnostwo,
moze sie okazac ze lepiej kupic 3 letnia toyote niz 5 letniego VW bo
ubezpieczenie
tansze ...

4. Konserwacja i naprawy ... nie ludzmy sie, niby kupujesz sprawne auto
   ale troche trzeba wydac. Pasek rozrzadu zmienic jesli poprzednikowi
nie
   wierzysz absolutnie, olej, pewnie jakies dywaniki, pokrowce,
czyszczenie,
   zabezpieczenie antykorozyjne  - a to sie razem ze 2000 uzbiera, ale
   niekoniecznie od razu..

J.



Chcę kupić wraz ze swoją konkubiną (;-) auto. Chcemy je kupić wspólnie. Jesteśmy zameldowani
w innych powiatach, inne urzędy skarbowe i WK.


A mieszkacie gdzie? W tych powiatach gdzie jestescie zameldowani?
Wlasciwymi US i WK sa urzedy wlasciwe ze wzgledu na miejsce
zamieszkania a nie zameldowania. Czyli z US powinienes sie rozliczac
tam gdzie mieszkasz.

 Jak najlepiej załatwić sprawę z podatkiem? Może najłatwiej byłoby
aby jedna osoba go zapłaciła

w swoim US? Jak znam życie, mogą tu obowiązywać idiotyzmy typu: muszą zapłacić obie osoby, skoro
rejestruje się na dwie itp. Wolałbym aby jedna, żeby nie trzeba było dwa razy skać w kolejce.


Pewnie nalezycie do tego samego US wlasciwego dla miejsca zamieszkania

Jak załatwić rejestrację pojazdu? W którym powiecie? Musi być zarejestrowany na dwie osoby.


Tam gdzie mieszkacie

Domyślam się, że postępowanie z OC będzie wynikało z postępowania z rejestracją (czyli pierwszy
właściciel, drugi właściciel), ale może coś jest inaczej? Wedle mojej wiedzy, stawki OC są
identyczne, ponieważ jest to wciąż woj. mazowieckie.


Zalezy gdzie kupujesz OC. Np dla mbanku nie ma znaczenia miejsce
rejestracji a fakt zameldowania. Czyli np jesli jestes zameldowany w
Koziej Wolce to licza Ci stawki dla Koziej Wolki a nie np Warszawy

PS: proszę, nie pytajcie po co nam wspólny samochód, skoro jesteśmy gdzie indziej zameldowani ;-)


Zameldowanie nie ma nic do rzeczy w tym wypadku. Z drugiej strony
dziwie sie Wam, ze nie zameldowaliscie sie nawet czasowo. Przynajmniej
w WK byloby latwiej i nie trzeba bedzie przechodzic przez meki z
urzednikami debilami :)



| Jeśli pobyt czasowy, to podaj podstawę prawną swojej wypowiedzi, albo
nie pisz
Wypraszam sobie ten ton.


Ok, sorry.

Na PIT z zeznaniem rocznym podajesz miejsce zamieszkania, ba - masz
obowiązek zgodnie z ustawą o podatku od osób fizycznych po zmianie mie
jsca
zamieszkania na zgłoszenie tego faktu na osobnym PIT do US właściwego
dla
nowego miejsca zamieszkania. Jeśli ktoś wynajmuje mieszkanie poza miej
scem
stałego zameldowania i w nim mieszka na stałe, a nie zgłosił tego fakt
u do US,
to narusza przepisy. To tak trudno zrozumieć?


Tak, bo to o czym piszesz jest sprzeczne.
Jeżeli dopełniasz obowiązku meldunkowego, automatycznie podlegasz pod Ur
ząd
Skarbowy właściwy względem miejsca zamieszkania.
Obowiązek zgłoszenia pobytu czasowego (ponad 2 miesiące) nie jest jednoz
naczny
ze zmianą stałego miejsca zamieszkania a co się za tym kryje - nie ma mo
wy o zmianie
Urzędu Skarbowego. Nie można mieć 2 miejsc stałego pobytu czego mam nadz
ieję
konsekwencje w myśl przepisów rozumiesz.
To po pierwsze.
Po drugie spora część przyjezdnych pracuje w oparciu o cywilno-prawną um
owę
o współpracy zwaną popularnie "kontraktem managerskim" rejestrując dział
alność
gospodarczą na terenie miasta stołecznego Warszawy = płacą tu podatki.
Podobnie jak osoby nie posiadające żadnego miejsca stałego pobytu.

Czy teraz wyjaśnisz na jakiej podstawie - konkretna ustawa, rozporządzen
ie, itp.
twierdzisz, że osoba przebywająca czasowo w Warszawie, płacąc podatki do
właściwego urzędu zgodnie z meldunkiem stałym popełnia przestępstwo z ty
t.
naruszenia "co najmniej" Ustawy Karno - Skarbowej ?

| No i nie zapomnij o rozwinięciu określenia "co najmniej".

Chester, nie wiesz co oznacza 'co najmniej'??? Naprawdę muszę Ci to tł


umaczyć?

Tak wytłumacz.
"Co najmniej" - czyli Ustawa Karno-Skarbowa w zakresie ....  oraz pozost
ałe przepisy,
które miałeś na myśli.

    Chester EM - ubawiony :-|








Zmieniłem kolejność w cytacie:

U nas wszystko to można w 1 dzień załatwić (dysponując samochodem).


No, to chyba mieszka Pan w Krainie Muminków. %*)

Procedura rejestracji działalności:
1. Urząd Gminy - wpis do ewidencji


Papiór zlożyć i ustawowo dwa tygodnie czekania. Jeśli aparatczyki nie
pozbyły się resztek przyzwoitości, to jakos odmówią sobie przez pięć minut
pierdzenia w stołek i żłopania czaju - minimum tydzień.

2. WUS - decyzja, numer REGON


Fakt, od ręki. Kolejka na kilometr, ale to może być specyfika lokalna.

3. Urząd Skarbowy - zgłoszenie działalności, numer NIP, forma
opodatkowania,
kwestia VAT


Czekałem 4 dni, ustawowo jest tydzień zdaje się - mówię o przydzieleniu
NIPu. Uwaga: brać kopię wszystkiego co się skłąda z podpisem i stemplem
potwierdzającymi złożenie. Zasada że to "krasnoludki podp*iły" "dstało
nogów" "nic nam o tymni wiadomo", jest - by tak rzec - niesymetryczna, to
znaczy kiedy tę taktykę stosuje US to ma rację, a Pan nie ma racji.

4. ZUS - Zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego i ew. do społecznych


Od ręki. Te gnidy strasznie się palą do cudzej kasy, więc rejestrują od
ręki, bo ZUS nalicza się co do dnia. W ZUSie musi się Pan zarejstrować przed
wystawieniem pierwszego dokumentu przychodowego. Co do kosztów to na jakiś
tam zasadach można sobie wrzucić w koszty kwity z datą sprzed rejestracji w
ZUSie, ale trzeba uważać i poradzić się kogoś kto się zna.

Powyższe doniesienia pochodzą z Warszawy.

<OKLASKI /
<KURTYNA /


Będzie czystka w resorcie finansów
(Puls Biznesu/26.07.2006, godz. 08:46)

W sierpniu Ministerstwo Finansów zamierza przeprowadzić u siebie duże zwolnienia grupowe. Pracę może stracić kilkaset osób.

Zatrudnieni w biurach Ministerstwa Finansów (MF) przy ul. Świętokrzyskiej w Warszawie muszą mieć się na baczności. Z naszych informacji wynika, że w przyszłym miesiącu z pracą może się pożegnać od 200 do 400 osób. Procedury już ruszyły.

Będzie taniej?

Okazuje się, że rząd nie rezygnuje z planów redukcji zatrudnienia w aparacie skarbowym. Na pierwszy ogień ma iść samo ministerstwo, w którym dziś pracuje ponad 2 tys. osób. Ta liczba ma zmniejszyć się nawet o kilkaset ludzi.

Dyrektor generalny MF zawiadomił już o planach związki zawodowe. Wczoraj nie udało nam się z nim skontaktować. Nasze informacje potwierdził natomiast Jakub Sadokierski, przewodniczący Solidarności działającej w ministerstwie.

- Zostaliśmy pisemnie zawiadomieni o planach zwolnień grupowych w MF. Właśnie rozpoczynają się konsultacje i negocjacje w tej sprawie.

Porozumienie związków zawodowych z kierownictwem ministerstwa powinno zostać zawarte mniej więcej za 20 dni - mówi szef Solidarności w MF.

Po zawarciu tego porozumienia pracownicy przeznaczeni do "odstrzału" dostaną wypowiedzenia. Dlaczego ma dojść do tych zwolnień? - Powiadomiono nas, że ze względu na konieczność reorganizacji ministerstwa, likwidacji niektórych komórek, kasowania niepotrzebnych stanowisk pracy i funkcji. Po prostu realizacja rządowego programu "Tanie państwo" - mówi Jakub Sadokierski.

Nasz rozmówca z MF, proszący o anonimowość, nie ma wątpliwości, że to będzie także czystka polityczna. - Pracę stracą nie tylko słabsi merytorycznie czy ci na niepotrzebnych stanowiskach, ale także osoby kojarzone z poprzednią władzą - mówi.

Strajkować zakazano

Związkowcy jak na razie nie planują żadnych form protestu. Ale nie są one wykluczone. - Na razie problem chcemy rozwiązać w drodze negocjacji. Będziemy starać się oszczędzić jak najwięcej pracowników. Prawo zabrania nam strajkować. Co najwyżej możemy sprzeciw zamanifestować np. oflagowując budynek. Pikieta gmachu? Pożyjemy, zobaczymy - mówi szef Solidarności w MF.

Przypomnijmy, że groźba pikiety pod gmachem MF poskutkowała w drugiej połowie czerwca. W ten sposób związki zawodowe działające w urzędach skarbowych zablokowały plan zwolnień w terenowej administracji skarbowej. Przynajmniej na pewien czas.

Jarosław Królak

Krystalizuje się sytuacja Motoru

Przedstawiciele lubelskiego klubu spotkali się z marszałkiem województwa Jarosławem Zdrojkowskim, który zadeklarował pomoc dla beniaminka II ligi.

W skład delegacji Motoru weszło 4. piłkarzy: kapitan drużyny Marcin Popławski, Piotr Prędota, Przemysław Żmuda i młodzieżowiec Damian Iracki, a także masażysta Siergiej Michajłow oraz prezes Waldemar Paszkiewicz wraz z wiceprezesami: Edwardem Lewczukiem i Andrzejem Skubisem.

W tym gronie zabrakło Ryszarda Kuźmy, który musiał stawić się w Warszawie w celu odebrania licencji trenerskiej na prowadzenie drużyny w II lidze.

Obecnie lubelski klub zmaga się ze sporymi kłopotami natury finansowej, jednak prezes przekonuje, że zaległości wobec graczy niedługo zostaną spłacone. - Zawodnicy będą mieli wszystko uregulowane do końca czerwca. Mam tu na myśli zarówno pobory, jak i premie za mecze - wyjaśnia.

Na dobrej drodze zdaje się być również kwestia regulacji długów wobec innych podmiotów. - Złożyliśmy już oferty do urzędu miasta i urzędu marszałkowskiego. Zdajemy sobie sprawę, że aby wystartować w tym przetargu i otrzymać wsparcie z samorządu, musimy mieć uporządkowane sprawy z ZUS, któremu zalegamy 15 000 zł oraz urzędem skarbowym i ułożyliśmy się z tymi instytucjami - dodaje szef klubu.

Już niedługo Motor może być sportową spółką akcyjną, co znacznie poprawiłoby jego sytuację. - Do 28. czerwca ma być podjęta uchwała o jej powstaniu. W pierwszej rundzie rozgrywek gralibyśmy jeszcze jako stowarzyszenie, a od 1. stycznia przyszłego roku już jako spółka - informuje wiceprezes Skubis.

W najbliższym tygodniu ma dojść do kolejnego spotkania z władzami. - Na przyszłą środę postaramy się przygotować cztery punkty dotyczące zwiększenia puli na dofinansowanie klubu, pomocy w znalezieniu sponsorów, przygotowania nagród dla piłkarzy i trenerów oraz zorganizowania spotkania z władzami miasta w celu podjęcia wspólnych działań na rzecz Motoru - deklaruje marszałek Zdrojkowski.

Drużyna rozpocznie przygotowania do najbliższego sezonu we wtorek, 26. czerwca. 2. lipca podopieczni trenera Kuźmy wyjadą na zgrupowanie do Gorlic, które potrwa do 11. lipca. W trakcie tego obozu Motor rozegra 3 mecze sparingowe: 4. lipca z Kmitą Zabierzów w Krakowie, 7. lipca z KSZO Ostrowiec w Dębicy, a w drodze powrotnej z Gorlic ze Stalą w Stalowej Woli.

Ostatnim akordem okresu przygotowawczego będzie gra kontrolna w sobotę, 21. lipca z innym beniaminkiem II ligi - Zniczem Pruszków lub Freskovitą Wysokie Mazowieckie. Rozgrywki zaplecza Orange Ekstraklasy zostaną zainaugurowane dokładnie tydzień później.

www.sportowefakty.pl

Szukamy sponsorów

W poniedziałek piłkarze Motoru wyjeżdżają na dziesięciodniowe zgrupowanie do Gorlic. Trener beniaminka II ligi Ryszard Kuźma zabiera tam 30 zawodników.
Ostatnio o Motorze bardzo głośno nie tylko z powodu awansu, ale z racji trudności finansowych, jakie przeżywa. Na domiar złego nie powstanie spółka akcyjna Sportowy Lublin, na co klub bardzo liczył. Ta decyzja wywołała olbrzymie niezadowolenie wśród działaczy, piłkarzy i kibiców. Czas ucieka, na funkcjonowanie klubu potrzeba 3 mln zł, a budżetu zamknąć nie można. - Otrzymamy jednak od miasta pomoc - mówi Waldemar Paszkiewicz, prezes Motoru. - Władze wzięły na swoje barki utrzymanie murawy przy al. Zygmuntowskich i wymienią płytę boiska na Kresowej. Ponadto zawodnicy otrzymają stypendia sportowe po 2, 8 tys. zł miesięcznie brutto. Wiemy, że miasto za nas wszystkiego nie załatwi, więc podczas zgrupowania my tu na miejscu będziemy razem z kibicami chodzili i szukali sponsorów. Otrzymaliśmy list intencyjny od marszałka Jarosława Zdrojkowskiego. Być może prezydent Lublina też nas w taki wyposaży. Wprawdzie nie są to pieniądze, ale taka rekomendacja może nam pomóc w otworzeniu furtek do ewentualnych sponsorów. Pragnę dodać, że w tej chwili nie mamy żadnych zaległości w stosunku do ZUS i urzędu skarbowego. Natomiast piłkarze otrzymali pierwszą transzę rozliczenia, które miało nastąpić do 30 czerwca, drugą dostaną po powrocie z Gorlic.

Wygląda też na to, że stadion po wykonaniu odpowiednich prac otrzyma licencję. - To bardzo ważne nie tylko dla kibiców i piłkarzy, ale także dla sponsorów - dodaje prezes Paszkiewicz. - Oni chcą, abyśmy grali u siebie i dyrektor MOSiR Mariusz Szmit zapowiada, że najwyżej jeden mecz rozegramy poza Lublinem. Kto u nas zagra, jeszcze nie wiadomo, w zasadzie wszyscy zgłosili chęć dalszej gry. Na zgrupowanie mają jechać Tomasz Lenart i Łukasz Misztal (obaj z.Avii Świdnik, z tym że pierwszy wrócił z wypożyczenia). Natomiast pod znakiem zapytania stoją występy w naszym klubie Karola Dreja, którym interesuje się I-ligowa Polonia Bytom.

RAMKA

Plan meczów kontrolnych:

4 lipca - Kmita Zabierzów (w Krakowie) 7 lipca - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (w Dębicy) 11 lipca - Stal Stalowa Wola (w Stalowej Woli) 14 lipca - Radomiak Radom lub Polonia Warszawa 18 lipca - Górnik Łęczna (w Łęcznej)

21 lipca - Znicz Pruszków (lub z Ruchem Wysokie Mazowieckie)


Gazeta Wyborcza Lublin

Taki mały prywatny apel do administracji: czy ktoś kompetentny mógłby cokolwiek odśmiecić ten wątek? Wokół pp. Kwaśniewskich coraz więcej niejasności (na ten przykład: "Życie Warszawy": Urząd skarbowy sprawdzi, skąd Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy mieli pieniądze na zakup domu w Kazimierzu Dolnym (...) ; http://wiadomosci.onet.pl/1306768,11,item.html ), materiału do dyskusji aż nadto, a tymczasem najbardziej odpowiedni po temu wątek na naszym forum zapełniany jest od jakiegoś czasu jednobrzmiącymi wynurzeniami jakichś domorosłych apologetów tow. Prezia i jego wesołej kompanii. Ja na ten przykład nie mam cierpliwości, żeby przedzierać się przez całych ten chłam; jak sądzę, także i wielu forumowiczów. To tak na marginesie.


OK,OK, masz racje, Hegemonie.

Wracamy zatem do tematu. Ponizej cytuje czesc wypowiedzi socjologa i filozofa Pana Zdzislawa Krasnodebskiego:

W istocie III RP sama była rezultatem myślenia radykalnego. Cechą radykalizmu jest przecież to, że posługuje się alternatywą albo - albo. W 1989 postawiono nas w sytuacji bez wyjścia. Chcecie demokracji, powiadano, to musicie oddzielić grubą kreską przeszłość, musicie zaakceptować, że ci, którzy pozbawiali was podstawowych praw i wolności, pozostaną bezkarni, a nawet, że znowu obejmą rządy, jeśli zostaną wybrani. Chcecie wolności, to nie możecie wymagać przyzwoitości od polityków i współobywateli. Chcecie gospodarki rynkowej, to musicie znieść uwłaszczenie nomenklatury, prywatyzację poza wszelką kontrolą i bezrobocie. Mówiono, że pierwszy milion trzeba ukraść, lecz zapomniano dodać, że tylko niezaradni poprzestają na jednym marnym milionie. Radykalne było także myślenie o miejscu Polski w świecie. Chcecie do Europy, powiadano, to musicie wyrzec się historii narodowej - zamiast mówić o bohaterach, przyznajcie się do swych łajdactw i zbrodni. >>>

III RP kończy się na naszych oczach, gdyż dzisiaj widać, jak fałszywe to były wybory. Nie musimy się godzić na te wiązane transakcje. Z tego, że III RP nie da się porównać do PRL, nie wynika, że musimy akceptować demokrację marnej jakości i rządy skorumpowanego towarzystwa. Z tego, że jesteśmy w UE, nie wynika, że zniknęły rozbieżne interesy narodowe i potrzeba umacniania suwerenności. Polska mogłaby być inna, gdyby na początku lat dziewięćdziesiątych powstał urząd antykorupcyjny, gdyby IPN rozpoczął swoją działalność zaraz po przełomie, gdyby budowę państwa oparto na ideach "Solidarności". Nie na literze tamtych porozumień, lecz na ich sensie. Ten sens jest jasny i prosty - wyrasta z niego obowiązek budowy sprawiedliwego państwa prawa, Polski wolności i solidarności. ZDZISŁAW KRASNODĘBSKI

Lusiu, ja również nie chciałabym Cie urazić, ale czy aby nie przesadziłaś z
tymi wydatkami na dziecko? Wnioskuję, że jest to małe dziecko, bo jeszcze
nie chodzi do przedszkola.Maleństwo wypija mleka za 110 zł.miesięcznie i
jeszcze oprócz tego wydajesz 500 zł.miesięcznie na wyżywienie?! A może
podajesz tutaj także koszty własnego wyżywienia? Poza tym 220 zł.na lekarza
miesięcznie? Czyli 4-5 razy w miesiącu jesteś na wizycie u lekarza
prywatnego?! A dlaczego nie korzystasz z przychodni? Itd. To nie jest moja
złośliwość - to są pytania, na jakie musisz być przygotowana ze strony męża
lub sędziego.
Poza tym - dlaczego nie wynajmiesz mieszkania w W -wie?
Przemyśl to wszystko jeszcze raz, bo jeśli wyskoczysz z czymś, co nie ma
pokrycia w rzeczywistości, staniesz się mniej wiarygodna dla sądu, popatrzą
na Ciebie mniej przychylnym okiem - chociaż nie od dzisiaj wiadomo, że sądy
są bardziej przychylne kobietom.
Pozdrawiam - Ela

| | Spokojnie :-) złóż pozew o alimenty uzasadni wyliczeniem kosztów
| utrzymania małoletniego ... pierwsza odp. na post twój była prawidłowa
...
| mężczyzna ,który odpisał prawidłowo podał wskazówki co należy zrobić
| ...Zaświadczenie o dochodach za ostatnie 3 miesiące w rozbiciu na
składniki
| ... i zawnioskuj w swoim pozwie by sąd zobowiązał pozwanego do
przedłozenia
| rocznego rozliczenia lub zwrócił sie do Urzędu Skarbowego... W pozwie
należy
| wypunktować żądania  natomiast w uzasadnieniu rozwinąć poszczególne
pkt...
| Sandra

####Rany, Sandro, dzieki za odpowiedz.
Powiedz mi prosze , bo jest taka mozliwosc ze dochody meza sa nie do
ujawnienia, wszyscy sa mu podwladni...sfalszuje jak nic
Jakie mam szanse na alimenty przy jego dochodzie podstawowym (bez prowizji
od obrotu)
1.700 zl. Ja mam to mieszkanie ale stoi puste w Warszawie, a mieszkam w
Lodzi, tu tez mam swoje mieszkanie nabyte przed slubem w spadku.
Sad to pewnie wezmie pod uwage, ze moj potencjalny dochod jest nie maly...

Moje wydatki :
Dziecko skaza bialkowa - mleko 110 zl miesiecznie,
wyzywienie miesieczne                 500
ubranie i zabawki -                        300
czynsz                                             350
prad                                                  70
lekarze bo okularki i skaza bialkowa 220
szczepienia, niania, bo nie mam nikogo tutaj, maly ma tylko 16 miesiecy
przyczym maz juz sie kiedys wyniosl na pol roku. Potem wrocil, jest troche
niezrownowazony psychicznie...
Koszta to ponad 1300. Serio. To sie tak wydaje ale kosztuje sporo.
Czy moge wnioskowac o 1300????
Ile moge dostac?

Nie pracuje, i szczerze mowiac dla dziecka chcialabym zostac w domu
przynajmniej do pazdziernika. Chce by mial choc troche szczesliwe
dziecinstwo. Inna sprawa ze jestem zarejestrowana w urzedzie pracy i mam
zasilek ktory konczy sie za miesiac czyli w maju.
Czy sad mnie nie ochrzani ze migam sie od pracy? Mam dobre kwalifikacje,
ale
o prace ciezko teraz. Czy nie wezmie tego pod uwage?

Co znaczy ze mam rozwinac w uzasadnieniu te punkty, czyli moje żądania?

Czy pisac ze jestem sama tu i nie mam nikogo do pomocy i place niani.?

Czy moge zadac alimentow na siebie???? Wlasnie to mnie tez najbardziej
nurtuje..

Bardzo dziekuje za odzew w tej przykrej sprawie.
Luiza



i jeszcze jedna:

Rodzaj dokumentu informacja o zakresie stosowania przepisów prawa
podatkowego Sygnatura IMUS-1471/VUR2/443-421/04/MJ Data 2004.10.18

Autor Pierwszy Mazowiecki Urząd Skarbowy w Warszawie

Temat Podatek od towarów i usług --Wysokość opodatkowania --
Zwolnienia --Zwolnienie od podatku
Podatek od towarów i usług --Dokumentacja --Faktury

Słowa kluczowe refakturowanie

Pytanie podatnika
1. Czy można refakturować usługi pocztowe stosując zwolnienie od podatku na
podstawie art. 43 ust. 1 pkt 4?

Podatnik zwrócił się z zapytaniem czy zgodnie z obowiązującymi przepisami
ustawy o podatku od towarów i usług oraz przepisami wykonawczymi może
dokonywać refakturowania usługi pocztowej przy zastosowaniu zwolnienia
przewidzianego w ustawie dla tego rodzaju usług?

W odpowiedzi na pytanie podatnika Naczelnik Pierwszego Mazowieckiego Urzędu
Skarbowego informuje, że zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 11
marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. Nr 54 poz. 535)
opodatkowaniu podatkiem od towarów i usług podlegają: odpłatna dostawa
towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju. W art. 7 i art. 8
w/w ustawy ustawodawca określił co należy rozumieć przez odpłatną dostawę
towarów i odpłatne świadczenie usług. Należy również zauważyć, że ani ustawa
o podatku od towarów i usług ani wydane na jej podstawie akty wykonawcze nie
regulują zagadnienia refakturowania. Jednak przyjęta praktyka organów
podatkowych jak i orzecznictwo sądowe wydane na podstawie obowiązującego
wcześniej stanu prawnego - tj. ustawy z dnia 8 styczia 1993 r. o podatku od
towarów i usług oraz o podatku akcyzowym (Dz. U. Nr 11 poz. 50 ze zm.)
dopuszczają sytuację, w której koszty niektórych usług, których odbiorcą
jest podmiot inny niż podmiot obciążony przez ich wykonawcę mogą być w
ramach zawartych umów przenoszone na faktycznego odbiorcę poprzez
wystawienie tzw: "refaktury". Istotą refakturowania jest zafakturowanie
"odsprzedaży" usługi bez doliczenia jakiejkolwiek marży czy prowizji, celem
natomiast jest przeniesienie wyłożonych kosztów przez podmiot
"refakturujący" na podmiot, który faktycznie z danych usług korzysta,
pomimo, że podmiot refakturujący - "fizycznie" danej usługi nie świadczy.
Refakturowanie usług nastapić może pod warunkiem, że strony łączy umowa
określająca sprzedaż o charakterze zasadniczym, zaś refakturowanie jest
jedynie sprzedażą uboczną, służącą realizacji zawartej umowy, odbiorca
refaktury jest równocześnie odbiorcą świadczonych usług a także pomiędzy
odbiorcą i wystawcą refaktury powinna istnieć umowa, z której wynika, że
refakturowana usługa jest świadczona i jest przedmiotem odrębnego
fakturowania. Ceny netto, a także stawki podatku od towarów i usług w
refakturach wystawionych dla faktycznego odbiorcy danych usług, winny być
takie same, jak w fakturach wystawionych dla podmiotu dokonującego ich
refakturowania.

Zgodnie z art. 43 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku od towarów i usług zwalnia
się z podatku usługi wymienione w załączniku nr 4 do ustawy. W tymże
załączniku w poz. nr 2 wymienione są usługi świadczone przez pocztę
państwową jako korzystające ze zwolnienia z podatku od towarów i usług.

Mając na uwadze powyższe, należy stwierdzić, że Spółka ma prawo do
refakturowania usług świadczonych przez pocztę państwową przy zastosowaniu
zwolnienia określonego w załączniku nr 2 do ustawy o podatku od towarów i
usług.


 Monika Gałązka 17-10-2005 , ostatnia aktualizacja 17-10-2005 20:43

Kolejarze chcą zlikwidować pierwszy poranny pociąg z Warszawy do Łodzi.
Ponad 200 osób straci możliwość dojazdu do pracy i szkoły w Łodzi!

O tym, że pociąg pospieszny zostanie zlikwidowany Włodzimierz Tomczyk
dowiedział się z "Gazety". - Od sześciu lat codziennie dojeżdżam do pracy w
Łodzi - mówi Tomczyk, łodzianin z urodzenia, a skierniewiczanin z wyboru. -
W Skierniewicach nie ma pracy. Wiele instytucji, jak Urząd Kontroli
Skarbowej, Telekomunikacja Polska czy Sanepid zlikwidowały swoje terenowe
ośrodki. Ludzie albo stracili pracę, albo zostali przeniesieni do Łodzi. Aby
dojechać na godz. 8 do pracy muszą korzystać z tego pociągu.

Składu, który dziś wyjeżdża z Warszawy o godz. 5.23, by dojechać do Łodzi o
godz. 7.31 nie ma w projekcie rozkładu PKP obowiązującego od 11 grudnia. To
pierwszy pociąg z tzw. godzinnego cyklu (później jeżdżą co godzinę). Po
drodze zabiera pasażerów w Żyrardowie, Skierniewicach i Koluszkach. Może ich
pomieścić ok. 400. Aż 220 podpisało się pod protestem przeciw likwidacji
pociągu. Wśród nich Adam, student Politechniki Łódzkiej z Koluszek i Anna,
pracownica firmy ubezpieczeniowej ze Skierniewic. - Można dojechać do Łodzi
pociągiem osobowym, ale to nie to samo - mówią pasażerowie. - Jedzie dłużej,
jest mniej bezpieczny i bardziej zawodny. Nieraz osobowe wypadają z trasy, a
nie ma ich czym zastąpić. No i nieporównywalny komfort jazdy. Nie chcemy
jeździć wagonami bez przedziałów!

Włodzimierz Tomczyk, dodaje: - Na stronie internetowej PKP można
przeczytać: "zapewniamy codzienny dowóz do pracy i do szkoły". To zwykły
slogan reklamowy. Jeśli ten pociąg zostanie zlikwidowany nigdzie nie
dojedziemy!

Wczoraj pojechaliśmy na dworzec Łódź Fabryczna. Z pociągu wysiadł tłum
pasażerów. I jak wynika z ankiet przeprowadzanych przez dział marketingu PKP
tak jest codziennie. - Na początku października sam sprawdzałem frekwencję -
mówi Marcin Szczechowicz z PKP Przewozy Regionalne w Warszawie. - Naliczyłem
ponad 300 osób.

Dlaczego zatem pociąg ma być zlikwidowany? - Kłopot polega na tym, że między
Skierniewicami a Łodzią pociąg jeździ pełny, ale od Warszawy do Skierniewic
prawie pusty - tłumaczy Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozy
Regionalne. - Przeanalizujemy tę decyzję jeszcze raz. Nie zostawimy
pasażerów bez możliwości dojazdu do pracy - obiecał.

Kłopot z tym pociągiem jest też taki, że to połączenie komercyjne. W
przeciwieństwie do innych połączeń regionalnych nie jest dofinansowane przez
łódzki Urząd Marszałkowski. PKP może więc z nim zrobić co chce. Skoro jednak
pociągiem jeździ tylu pasażerów, to przecież nie przynosi on strat. Nie
rozumiem więc, dlaczego kolej podcina gałąź, na której sama siedzi. Wygląda
to tak, jakby połączenia likwidowano losowo - na kogo wypadnie, na tego bęc.
Szkoda tylko, że znów wypadło na Łódź.

http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,2972405.html


http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050711/warszawa_a_1.html

Nareszcie. Tak jakby dyskusja na prw parę dni temu przyniosła efekt ;)
Zobaczymy co z tego będzie.

"W ubiegłym tygodniu handlarze dostali ulotki z ostrzeżeniem, że handel
w pasach dróg miejskich, na placach, przystankach i innych miejscach do
tego nieprzeznaczonych to naruszenie prawa. -Sposobem miasta na
zlikwidowanie handlu naręcznego są wspólne kontrole pracowników Zarządu
Dróg Miejskich, Straży Miejskiej i Zarządu Terenów Publicznych - mówi
wiceprezydent Władysław Stasiak. - Dzięki obecności ZDM, który jest
właścicielem terenu, czyli pasa drogi, będzie można nawet zarekwirować
towar.

-Jeśli handlujący nie będzie reagował na polecenia kontrolerów, na
miejsce wezwana zostanie policja - zapowiada Marcin Rosołowski z biura
prasowego miasta.

W walkę z zorganizowanym handlem naręcznym włączy się też Urząd Kontroli
Skarbowej.Z rozdawanych ulotek handlarze dowiedzieli się, jakie kary
czekają ich za złamanie prawa. Będą to już nie tylko mandaty za
zakłócanie porządku publicznego (do 500 zł) i kierowanie spraw do sądu
grodzkiego, ale także usunięcie towaru przez miejskie służby i
wywiezienie go domagazynów przygotowanych przez ZDM. Stamtąd handlarze
będą mogli odebrać towar dopiero wówczas, gdy otrzymają pozwolenie na
handel w wyznaczonym przez miasto punkcie i uiszczą niezbędne opłaty.

- Kupcy ostrzegani są także, że opłata targowa zezwalająca nahandel nie
jest jednoznaczna ze zgodą nazajmowane miejsca -mówi Marcin Rosołowski.

-Skutki naszych działań powinny być widoczne jeszcze tego lata - mówi
wiceprezydent Stasiak. - Chcemy uporządkować Trakt Królewski,
Marszałkowską i pl. Bankowy - zapowiada. Po raz kolejny władze Warszawy
wypowiadają wojnę nielegalnemu handlowi. Do tej pory większośćdziałań
kończyła się fiaskiem. Z naręcznym handlem poradziły sobie natomiast
władze innych miast.

-W Lublinie nawet pomidorów na ulicy kupić nie można - mówi warszawianka
przyzwyczajona do majtek fruwających na skrzyżowaniu głównych ulic w
stolicy. -Ana jedynym bazarze w centrum są tylko kwiaty.

- Taka sytuacja, jaka panuje w Warszawie, jest u nas nie do pomyślenia -
mówi Przemysław Piwecki, rzecznik poznańskiej StrażyMiejskiej. -
Stragany, stoliki, łóżka -wszystko to zniknęło z ulic Poznania dwa lata
temu. Najdłużej walczyliśmy z obcokrajowcami - podwyższyliśmy mandaty z
20 zł na 100 zł i jakoś poskutkowało.

- Planowość, systematyczność i konsekwencja - tłumaczy sukces
wiceprezydent Poznania Tomasz Kayser. - Najtrudniejsze było to ostatnie.
Pamiętam burzliwe debaty ze środowiskiem kupieckim, które nie było
zachwycone wyrzucaniem handlu z centrum i koncentrowanie go na
targowiskach. Ale poznaniacy to generalnie porządny i zdyscyplinowany
naród, więc jakoś się dogadaliśmy.

Ma się też czym pochwalić Wrocław. Już pierwsze władze samorządowe nie
dopuściły do rozlania się handlu na centralnych ulicach.

- Dobrym pomysłem na cywilizowanie handlu jest działający od półtora
roku program "Parasol" - mówi Wojciech Król z biura prasowego miasta. -
Miasto organizuje przetarg na 200 miejsc handlowych, każde pod parasolem
w barwach miasta. Handlowcy wiedzą, co pod parasolem mogą sprzedawać. -
Nie zezwalamy np. na handel odzieżą -mówi wiceprezydent Wrocławia
Sławomir Najnigier. - Można sprzedawać pamiątki, okulary, pocztówki i
sezonowe owoce.

Wiceprezydent przyznaje jednak, że dziki handel próbuje się odradzać. -
Jedyna rada to systematyczne nękanie i wystawianie mandatów. Ale
naprawdę konsekwentne. Teraz w centrum miasta nielegalni handlarze są
już rzadkością - stwierdza wiceprezydent"


TP fakturuje swoich abonentów za usługi MediaTel

TP wdrożyła decyzję prezesa URTiP w zakresie rozliczeń i fakturowania
usług świadczonych przez MediaTel SA. Od 8 sierpnia 2005 roku połączenia
na numery dostępowe MediaTel do sieci Internet są wyszczególniane na
fakturach z TP.

       18 sierpnia 2005 r. do MediaTel wpłynęło pismo, w którym TP S.A.
informuje operatora, że od 8 sierpnia 2005 r. stosuje się do zaleceń
pokontrolnych URTiP i wdrożyła decyzję o połączeniu sieci wydaną 18
października 2002 r. przez prezesa URTIP. Decyzja dotyczy warunków
połączenia sieci telekomunikacyjnych oraz zasad rozliczeń z tytułu
wzajemnego korzystania z sieci pomiędzy MediaTel SA a TP S.A. w zakresie
działalności telekomunikacyjnej oraz świadczenia dostępu do sieci
Internet i transmisji danych.
Od momentu wydania decyzji TP S.A. podejmowała szereg czynności usiłując
oddalić w czasie jej realizację. Z opóźnieniem został uruchomiony punkt
styku MediaTel z siecią TP z ograniczeniem możliwości stosowania ustaleń
wynikających z decyzji do warszawskiego obszaru tranzytowego tzn. dla
abonentów ze stref numeracyjnych 23, 24, 25, 29 i 48. W uzasadnieniu
podano powody techniczne. Ponadto TP S.A. rozliczała połączenia do sieci
Internet z wykorzystaniem numerów NDSI należących do MediaTel SA przez
dwa miesiące. Od 1 grudnia 2003 r. nie było rozliczeń między spółkami, a
TP skarżyła decyzje URTiP do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie
pomogło również oficjalne stanowisko Naczelnika Pierwszego Mazowieckiego
Urzędu Skarbowego w Warszawie, że TP S.A. może zamieszczać w
wyodrębnionym miejscu we własnych fakturach dane dotyczące usług innych
operatorów. Połączenia na numery dostępowe MediaTel do sieci Internet
przez prawie dwa lata nie były wyszczególniane na fakturach z TP S.A
stwarzając tym samym abonentom pozory darmowego dostępu do sieci Internet.
Dopiero na wniosek MediaTel a następnie wezwanie, URTiP przeprowadził
kontrolę przestrzegania swojej decyzji i wydał postanowienie nakazując
TP usunięcie nieprawidłowości i fakturowanie usług świadczonych przez
MediaTel SA na rzecz abonentów TP S.A.
Przekierowanie ruchu do sieci Internet z całej Polski na jeden punkt
styku sieci w Warszawie powinno nastąpić w terminie określonym w
zaleceniu pokontrolnym URTiP czyli do 8 listopada 2005 r. Po tej dacie
abonenci TP w całym kraju będą mogli korzystać z oszczędności, jakie
daje połączenie z siecią Internet poprzez numery dostępowe MediaTel SA.
Zastosowanie się TP do obowiązujących przepisów pozwoli MediaTel
przystąpić do realizacji projektów opartych na zapisach decyzji prezesa
URTiP a mogących generować znaczne przychody dla Spółki.

M.


Błąd systemu billingowego

Redakcja "Rzeczpospolitej" jest w posiadaniu fotokopii faktur VAT
wystawionych przez Telekomunikację Polską SA za marzec i kwiecień 2003 r.
Faktura kwietniowa ma ten sam numer co marcowa. Według TP SA rzecz dotyczy
"niewielkiej liczby klientów w Warszawie". Zostało to spowodowane błędem
systemu billingowego.

Faktura wystawiana co miesiąc przez TP SA abonentom ma numer, który w
pierwszej części pokrywa się z ostatnimi ośmioma cyframi tzw. numeru
ewidencyjnego abonenta, następnie wpisywana jest liczba odpowiadająca
miesiącowi którego dotyczy faktura, a ostatnie cyfry określają rok (np.
xxxxxxxx/03/03).

Barbara Górska, rzecznik TP SA, przyznała, że z powodu błędów systemu
billingowego niewielka liczba klientów firmy w Warszawie dostała faktury za
marzec i kwiecień z tym samym numerem.

W Warszawie działa system billingowy Serat 2 produkowany przez wchodzącą w
skład grupy Prokom firmę Spin, który zastąpił system Tytan firmy ComArch.
Przypomnijmy, że w pierwszych dniach tego roku okazało się, że w
niewielkiej części faktur, które abonenci TP SA w Warszawie otrzymali tuż
po przeniesieniu danych z Tytana do Seratu, także wystąpiły błędy
(dotyczyły m.in. spraw związanych z adresem).

- Ten błąd nie ma wpływu na rozliczenia VAT klientów i Telekomunikacji
Polskiej, bo faktury zostały wystawione z prawidłową datą, za różne okresy
i na różne kwoty - mówiła rzecznik i dodała, że TP SA dopilnuje, by klienci
dostali faktury korygujące.

- Telekomunikacja Polska nie ma w związku z wyżej wymienioną sprawą żadnych
zaległości podatkowych - podkreśliła pani rzecznik.

- Taka faktura to błąd - powiedziała "Rz" Hanna Olczyk, naczelnik Urzędu
Skarbowego Warszawa Wola. W ocenie naczelnik osoby, które mają takie
faktury, powinny poinformować urząd skarbowy właściwy dla siedziby TP SA,
że dysponują fakturami o tym samym numerze dotyczącymi różnych okresów
rozliczeniowych. Z kolei US powinien wysłać kontrolę, która to sprawdzi. -
Jeśli kontrola potwierdzi takie fakty, wystawcy faktury grożą sankcje -
powiedziała naczelnik Hanna Olczyk.

Próbowaliśmy uzyskać informacje w Ministerswie Finansów, przesyłając faksem
na ręce Hanny Majszczyk, dyrektora departamentu podatków pośrednich,
pytania: czy w związku z powyższym nie doszło do naruszenia obowiązującego
prawa, a jeśli tak, to jakie przepisy zostały naruszone, oraz jeśli prawo
zostało naruszone, to jakie sankcje grożą za to wystawcy faktury?

"Organami kompetentnymi do stwierdzenia, że podatnik naruszył przepisy
prawa podatkowego, są organy skarbowe lub organy kontroli skarbowej po
uprzednim przeprowadzeniu postępowania podatkowego - odpisał nam Jarosław
Skowroński, p.o. dyrektor biura prasowego resortu finansów. - W związku z
tym MF nie może na łamach prasy oceniać dokumentów, które mogą być dowodami
w ewentualnym postępowaniu przed tymi organami. (...) Ponadto wskazywanie
przez MF na łamach prasy ewentualnych nieprawidłowości popełnionych przez
oznaczonego indywidualnie podatnika stanowiłoby naruszenie przepisów o
tajemnicy skarbowej".

T.śW., G.L.


A co bys powiedzial, gdyby - w ramach racjonalizacji i oszczednosci
oczywiscie - w Warszawie wszystkie przesylki awizowane byly do odbioru,
powiedzmy, w urzedzie pocztowym we Wlochach? Lokal tanszy, uslugi tansze
itede itepe.


Przeciez to nie to samo. Wiadomo przeciez, ze urzad pocztowy powinien byc
blisko ludzi, podobnie jak szpital czy (przepraszam) urzad skarbowy.
Natomiast na przyklad informacja telefoniczna o kodach pocztowych (nie wiem,
czy to istnieje, a powinno), czy jakakolwiek telefoniczna obsluga
(informacja o podatkach, clach, lekach), np. z czterocyfrowym
"taksowkarskim" numerem, moze bardzo dobrze sie ulokowac w Slupsku...
Bardziej ogolnie: ja  mowie o czynnosciach, ktore nie wymagaja
bezposredniego kontaktu. O dzialaniach, ktore sa zalatwiane droga
telefoniczna lub pocztowa. Wspomniany GUS moze zostawic w Warszawie
biblioteke, roczniki i to wszystko, co mozna nazwac bezpodrednia obsluga
klienta, natomiast cala szara biurokracja moze pojechac gdzie indziej, z
czystym zyskiem dla panstwa (lub odpowiednio w przypadku TP SA, dla TP SA-
oszczednosc na kosztach), dla Warszawy (rozladowanie przeciazonego miasta -
uwaga, wiem, ze to z powodu braku infrastruktur i przez zaniedbania, ale
budowanie infrastruktur i rozladowywanie nie sa sprzeczne, wprost
przeciwnie!), dla miasta docelowego (nowe miejsca pracy generuja kolejne
posrednie), a nawet dla obslugiwanego klienta: w miescie biedniejszym, w
ktorym trudniej o prace, przynajmniej w teorii pracownicy powinni sie
bardziej starac ...

I bardzo prosze. Niech bulingi drukuja sie w Krakowie (byleby dochodzily w
rozsadnych terminach), biuro numerow niech sie miesci w Lodzi, a
ksiegowosc
w Olsztynie. _JA_ jako abonent nie musze nigdy w tych miejscach bywac. Ale
jezeli swoj biling bede mogl obejrzec na monitorze w Bialej Podlaskiej
(zamiast na Twardej) , bede sie burzyc.


Ja nie sugeruje tepej, biurokratycznej decentralizacji: przeciez nie moge w
kazdym zdaniu podkreslac, ze moje propozycje i wszelkie sugestie wymagalyby
_inteligentnego_ wdrozenia. Wiec w pelni zgadzam sie z ostatnim akapitem
wypowiedzi przedmowcy.

Swoj biling powinienes moc obejrzec w domu na Internecie, lub tez na
samoobslugowym stanowisku w BOKu, skladajacym sie z duzego monitora i bardzo
uproszczonej klawiatury, albo tez z samego ekranu do naciskania paluchami. I

zrozumiala) instrukcja obslugi (jakies 4 zdania :-))) ), a takze 2 mile i
bajecznie cierpliwe panienki do pomocy. Po pol roku czegos takiego notowania
TP SA znacznie wzrastaja... i spadaja koszty. Koniec pierwszej dygresji.
Oczywiscie powinienes tez moc zamowic biling przesylany poczta (na wybranym
nosniku) lub e-mailem. Zauwaz, jak wygodne jest to ostatnie rozwiazanie dla
Ciebie, i jak bardzo oplacalne dla operatora: Ty masz dane prawie
natychmiast i w formie, z ktora robisz co chcesz, a dla operatora koszt
wynosi ZERO.

Co ciekawe, to juz inna dygresja, pamietam, ze rozwiazania tego typu
prowadzily nawet do zwiekszenia centralizacji pewnych dzialan, w sensie
skupienia w jednym miejscu: na przyklad ktores z wiekszych swiatowych linii
lotniczych mialy kilka lat temu cala europejska telefoniczna obsluge klienta
w jednym miejscu, gdzies na dalekich (wiec dosc tanich) przedmiesciach
Paryza, siedzial tam wielojezyczny personel i w zaleznosci od numeru na
ktory dzwoniono (np. w Holandii), odpowiadano po holendersku "Air XXX,
Amsterdam, w czym moge sluzyc". Dlaczego tak nie mozna zorganizowac biura
numerow TP SA? Na przyklad w Walbrzychu albo Stargardzie Gdanskim ...

MM



http://www.pol.pl/PL01/-day-news._p/
=============================

Informacje   z   10-11-96

----------------------------------------------------

W eliminacjach Mistrzostw Swiata w pilce noznej polska reprezentacja
wreszcie z kims wygrala (2:1 po slabiutkim meczu). Tym kims sa
reprezentanci Moldawii.

* * * * *

W przedzien Swieta 11 Listopada ROP oglosil swa Karte Niepodleglosci.
Dokument stanowi zbior warunkow przywrocenia i umocnienia pelnej
suwerennosci naszego kraju. Przedstawiajac ja lider ROP, Jan Olszewski
stwierdzil, ze "w spoleczenstwie polskim nie ma wystarczajaco silnej i
powszechnej woli, by szybko odbudowac niepodlegle panstwo".

* * * * *

Odbywajace sie rownolegle w Warszawie dwa kongresy dwoch Konfederacji
Polski Niepodleglej (Adama Slonki i Leszka Moczulskiego) poglebily jedynie
podzialy na polskiej prawicy.

* * * * *

Niedawne odwolanie przez gdanskiego wojewode likwidatora majatku po PZPR
mialo podstawy pozamerytoryczne - przyznal w Krasniku Jozef Oleksy.
Likwidator mial na swym koncie osiem wygranych spraw o zwrot przez SdRP
majatku uzyskanego po PZPR i przekazanie go Skarbowi Panstwa. Zadnego
wyroku nie udalo mu sie jednak wyegzekwowac, a postkomunisci zaslaniali sie
brakiem jakichkolwiek aktywow na partyjnych kontach.

* * * * *

Polski oddzial firmy Management Service International, zajmujacej sie
zbieraniem i upowszechnianiem za posrednictwem Internetu danych o
przedsiebiorstwach, w uznaniu zaslug Urzedu Wojewodzkiego w Lodzi w
promowaniu firm regionu, przyznal mu status Partnera Golden World Club.
Podkreslono fakt, ze Wojewoda Lodzki byl pierwszym przedstawicielem
administracji panstwowej, ktory w tak powaznym zakresie rozpropagowal firmy
regionu. Dzieki jego inicjatywie oraz dzialaniom Urzedu Wojewodzkiego w
sieci Internet umieszczony jest serwis informacyjny o ponad 1.200 firmach z
regionu.

* * * * *

Firma PolishWorld, wydawca popularnego katalogu o tej samej nazwie,
uruchomila wlasnie nowy serwis internetowy, przeznaczony dla inwestorow i
firm zachodnich zainteresowanych Polska. Pod Business Polska
(http://www.polska.net) mozna znalezc m.in. ogolne informacje ekonomiczne,
przewodnik dla inwestorow oraz liste organizacji ekonomicznych w Polsce.

* * * * *

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich pospolu z Fundacja Centrum Prasowe dla
Krajow Europy Srodkowo-Wschodniej rozpoczely prace nad spolecznym projektem
nowego prawa prasowego.

* * * * *

Wiencami uczczono dzis w Parku Skaryszewskim w Warszawie pod pomnikiem
Poleglych Pilotow Brytyjskich pamiec tych, ktorzy zgineli niosac pomoc
powstancom Warszawy w 1944 r.

* * * * *

Popiersie Jana Pawla II odslonieto dzis przed Katedra Polowa Wojska
Polskiego w Warszawie. Upamietniajac 50. rocznice swiecen kaplanskich
papieza ma ono zaraz symbolizowac wiez polskiej armii z Ojcem Swietym.

* * * * *

W Warszawie wmurowano kamien wegielny pod pomnik bohaterow bitwy pod Monte
Cassino. 9-metrowa kolumna z brazu, zwienczona skrzydlami Nike z Samotraki
odslonieta ma byc w przyszlym roku z okazji rocznicy tej bitwy.

* * * * *

78 lat temu pociagiem berlinskim przybyl do Warszawy wprost z twierdzy w
Magdeburgu komendant Jozef Pilsudski w towarzystwie swego szefa sztabu,
plk. Kzimierza Sosnkowskiego. W calym miescie rozpoczelo sie rozbrajanie
Niemcow.

* * * * *

Sentencje dnia dedykujemy dzis wszystkim Andrzejom oraz Ludomirom:

Twoim obowiazkiem jest dazenie do swietosci. Tak, takze Twoim, a nie tylko
kaplanow i zakonnikow

Josemaria Escriva de BALAGUER

* * * * *

Zaczyna sie 46 tydzien 1996 r. Mamy wlasnie 315 dzien roku, do konca
ktorego pozostaly jeszcze 51 dni.

* * * * *

------------------------------------------------------------------------

Copyright Š 1995, 1996 by   Polska OnLine    Wszystkie prawa zastrzezone

Przedruki dozwolone pod warunkiem powolania sie na zrodlo informacji.



Witam

Coz jednak, gdy slyszalem, ze w
| Warszawie ksiegi nie istnieja.
Ależ istnieją, jest ich nawet tyle, że np. prosta operacja jak


przepisanie Księgi Wieczystej na nowego właściciela trwa kilka latprzy
"dobrym wietrze" około półtora roku.

W Krakowie czekalem na ta operacje 3 moze 4 miesiace.

Co do własności gruntu, prawdą jest, że właściciel mieszkania jest
także właścicielem kawałka przyległego do niego gruntu. Ja mam np.
wielką posiadłość 2 ary i 87 metrów kwadratowych, niesamowita
posiadłość, w dodatku nie wiem, gdzie to dokładnie jest.. :-) Jednak
państwo traktuje mnie prawie jak latyfundystę i co roku płacę w
Urzędzie Skarbowym podatek od użytkowania / posiadania (któreś z tych,
nie pamiętam dokładnie) mojej wielkiej działki.


Ale w sumie sa to chyba groszowe oplaty? W moim przypadku tak jest.

Chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej sprawie, na którą oczywiście nie
mam wpływu, a która mnie niesamowicie irytuję. Moje mieszkanie
otrzymałem w spadku. Postępowanie spadkowe odbywało się trzy razy,
mimo, że nikt nie wnosił żadnych pretensji ani zastrzeżeń. Trzy
rozprawy co dwa miesiące, razem pół roku. Gratulacje dla polskich
sądów... Po zakończeniu postępowania, błyskawicznie odezwał się do
mnie Dział Podatków Majątkowych i Opłaty Skarbowej w Warszawie.
Wezwano mnie do urzędu, poszedłem. Oczywiście chodziło o to, żebym
zapłacił podatek od spadku.
. A morał z tego taki: po pieniądze państwo wyciąga łapę bez żadnych
problemów, ale kiedy przychodzi do przekazania człowiekowi tego, za co
zapłacił, państwo nie bardzo chce o tym pamiętać. Skandalem jest to,
że trzeba się z państwem przekomarzać o swoją prywatną, kupioną za
swoje pieniądze własność. W takim państwie trudno mówić o
normalności...


Zgadza sie, dokladnie mialem taki sam przypadek z moim poprzednim
mieszkaniem, ktore bylo spadkiem. Bylo to chyba 1991 roku, ja bylem
dziedziczacym potomkiem wraz z bratem. Sprawa sadowa owszem poszla
szybko i sprawnie, ale jak zobaczylem kwote podateku to mi oczy wyszly
na wierzch z obit. W 1991 roku US kazal zaplacic mnie i bratu (ja w
dalszym ciagu mieszkalem w lokalu brat juz nie) kwote ponad 11 mln
starych zlotych. W tamtym okresie to byl pieniadz jak dla studenta
pierwszego roku ogromny. Juz w naszych glowach widniala wizja komornika,
a adwokat ktorego poprosilem o porade stwierdzil, ze mieszkanie trzeba
sprzedac i podatek zaplacic, dzieki. Jakos wybrnelismy z tych tarapatow,
ale jak sie okazalo zaraz potem zlagodzono przepisy i dziedziczaca po
rodzicach dziatwa nie musiala juz placic takich sumek. Coz pierwszy
okres transformacji byl niezwykle nieprzyjemny.

Mam jeszcze pytanie. Nie jest to wcale byle jakie pytanie, bowiem nikt
w mojej wspólnocie mieszkaniowej, z panem z administracji na czele,
nie potrafił mi na nie odpowiedzieć. Otóż tak. Mam taką kartkę, na

Notarialnego (naliczone na podstawie Aktu Notarialnego poprzedniego
właściciela). Nie jest to różnica duża, ale sprawa jest intrygująca.
Czy ktoś z państwa mógłby mi to wytłumaczyć..?


Jesli chodzi o mnie to pierwsze slysze ????????????????????

 Zbigniew Sulima


Auta wyrejestrowanego nie zarejestrujesz musisz posiadać dowód rejestracyjny sam brif jest nie ważny
Pozdrawiam


jak to nie? to zmienilo sie cos?


1. Niemcy
1. Kompletujemy wymagane dokumenty:
* Dwujęzyczną umowę kupna pojazdu - musi ona zawierać wyszczególnioną cenę w EUR oraz adresy sprzedawcy i nabywcy, przy czym adres nabywcy powinien być w Polsce - jeśli go nie będzie, powstaje problem przy rejestrowaniu w polskim wydziale komunikacji;
* Kartę pojazdu (Fahrzeugbrief) - znaną w Polsce jako brief - musi być dostarczona przez sprzedającego razem z pojazdem.
* Zaświadczenie o wymeldowaniu pojazdu (Abmeldebescheinigung) - będzie razem z pojazdem lub do otrzymania juz w urzędzie komunikacji, jeśli pojazd nie został wymeldowany wcześniej. Niektóre Landy nie stosują już wymeldowania, dając tylko odpowiednią pieczątkę w Briefie.
2. Udajemy się do niemieckiego wydziału komunikacji (Strassenverkehrsamt), gdzie składamy wyżej wymienione dokumenty i wykupujemy tablice eksportowe (z czerwonym paskiem) oraz ubezpieczenie. Przed otrzymaniem tablic dokonywany jest "mały" przegląd przez rzeczoznawcę z urzędu komunikacji - światła, opony, klakson itd.
Koszty:
* 15-dniowe ubezpieczenie OC (Haftpflicht) - ok. 90 EUR
* Tablice eksportowe - ok. 30 EUR
* Nowy brief - 56 EUR
Nie polecamy wykupowania tablic tymczasowych (z żółtym paskiem) - mają ubezpieczenie na 5 dni, przez granicę można przewieźć auto tylko na lawecie, czasem są w ogóle problemy z przewiezieniem przez granicę, gdyż spora część celników nie orientuje się za dobrze w procedurach importowych.
3. Ruszamy w drogę do kraju. Na granicy mogą pytać o brief i/lub ubezpieczenie/wymeldowanie.
2. Polska
1. Na każdym etapie rejestracji sprowadzonego pojazdu wymagane jest badanie techniczne, więc sugerujemy najpierw udać się do najbliższej uprawnionej Stacji Kontroli Pojazdów i przeprowadzić wymaganą diagnostykę. Po poprawnym przejściu badań otrzymujemy "zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu".
Koszty:
* Pierwsze badanie techniczne na terytorium Polski - 169 zł
2. Następnie udajemy się do Urzędu Celnego. W urzędzie celnym nie wymagają tłumaczeń - składa się tam ksero briefu, wymeldowania, przeglądu technicznego, 2 wypełnione formularze oraz dowód wpłaty wyliczonej przez Urząd Celny akcyzy. Trzeba mieć ze sobą wszystkie dokumenty w oryginale do wglądu. W Urzędzie Celnym otrzymujemy potwierdzenie przyjęcia akcyzy.
Koszty:
* Akcyza - jeśli samochód ma pojemność do 2000 cm3 - 3,1% ceny pojazdu (przeliczonej z EUR na PLN po kursie NBP z danego dnia);
* Akcyza - jeśli samochód ma pojemność ponad 2000 cm3 - 13,6% ceny pojazdu (przeliczonej z EUR na PLN po kursie NBP z danego dnia);
* Opłata skarbowa za akcyzę - 17 zł
3. Z potwierdzeniem przyjęcia akcyzy udajemy się do Urzędu Skarbowego. Tu będzie potrzebny wypełniony wniosek o zwolnienie z podatku VAT (formularz VAT-24). W US trzeba przedstawić W US trzeba przedstawić kserokopie dokumentów, razem z ich tłumaczeniami, koniecznie opatrzonymi pieczęcią tłumacza przysięgłego. Otrzymujemy zaświadczenie o zwolnieniu z podatku VAT (formularz VAT-25).
Koszty:
* Tłumaczenie dokumentów - ok. 200 zł
* Koszty wydania zaświadczenia - 160 zł
4. Ostatnim etapem jest wizyta w Wydziale Komunikacji. Składamy tam wszystkie zebrane dokumenty, oraz wypełniony wniosek o rejestrację pojazdu. Zdajemy tam oryginalny Brief, tablice i zaświadczenie o wymeldowaniu. Otrzymujemy tymczasowy dowód rejestracyjny, tablice i naklejkę na szybę.
Koszty:
* Pozwolenie czasowe - 12 zł
* Tablice rejestracyjne - 80 zł
* Komplet nalepek legalizacyjnych na tablice - 11 zł
* Nalepka kontrolna na szybę pojazdu - 17 zł
* Karta pojazdu - 75 zł
* Opłaty ewidencyjne - 5 zł
* Opłata ekologiczna - 500 zł - wpłacamy ją na konto NFOŚiGW w BGK III Oddział Warszawa Nr 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, a do WK przynosimy tylko dowód wpłaty.

i druga rzecz: czy przepis ten zależy od interpretacji Urzędu Skarbowego? mam klientów ktorzy gastronomię czy to 7 czy 22% rozliczają w kosztach o ile widnieje na wspólnej fakturze wynajęcie sali konfer... a drudzy w ogole nie chcą widzieć uslug gastronomicznych na fakturze... też powinno to być jasno sprecyzowane.

szlag mnie czasami trafia jak pewne przepisy są rozstrzygane przez Panią Zosie czy Marysie pracujące w US'ie czy w księgowości danej firmy... a nie wynikają ze zdrowego rozsądku czy prawa


Zgodnie z przepisami art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (jednolity tekst Dz. U. Nr 14 z 2000 r., poz. 176 ze zmianami ) i odpowiednio od osób prawnych - „kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23.(...) i odpowiednio od osób prawnych.

Z postanowień powyższej regulacji prawnej wynika, że o zakwalifikowaniu wydatku do kosztów uzyskania przychodu decyduje spełnienie następujących przesłanek:

1.wydatek nie jest wymieniony w zamkniętym katalogu wydatków, których nie uważa się za koszty uzyskania przychodów, zawartym w przepisach art. 23 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (odpowiednio prawnych),

2.wydatek został poniesiony w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów.

Stosownie do przepisów art. 23 ust. 1 pkt 23 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (odpowiednio prawnych) nie uważa się za koszty uzyskania przychodów kosztów reprezentacji, w szczególności poniesionych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych.

Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (prawnych) nie definiuje pojęcia reprezentacji, wobec czego odwołując się do znaczenia nadanego w języku ogólnym, określonego w słownikach „reprezentacja” to „okazałość, wystawność w czyimś sposobie życia, związana ze stanowiskiem, pozycją społeczną” (Słownik Języka Polskiego red. M. Szymczak, PWN, Warszawa 1989). W odniesieniu do działalności gospodarczej reprezentacja jest rozumiana jako kształtowanie i utrwalanie korzystnego wizerunku firmy, poprzez np. jej wystrój, kontakty oficjalne i handlowe z innymi podmiotami gospodarczymi, sposób podejmowania kontrahentów, wręczanie upominków. Z powyższego wynika, że o reprezentacji można mówić w odniesieniu do działań, mających na celu stworzenie jak najkorzystniejszego wizerunku firmy na zewnątrz, to jest w relacjach z kontrahentami, gośćmi i potencjalnymi klientami.
W postanowieniach w sprawie interpretacji prawa podatkowego jest podawana powyższa definicja reprezentacji.

Jeśli firma ma oddziały i organizuje szkolenia pracownicze w firmie, to zgodnie z postanowieniem Pierwszego Urzędu Skarbowego Łódź-Górna, wydatki na poczęstunek dla pracowników w trakcie szkoleń nie są kosztami reprezentacji, lecz mają charakter świadczeń dla pracowników, będących kosztami ogólnymi firmy.
Innych wyjątków nie znalazłam. Może znajdzie się osoba bardziej dociekliwa!

1. Niemcy
1. Kompletujemy wymagane dokumenty:
* Dwujęzyczną umowę kupna pojazdu - musi ona zawierać wyszczególnioną cenę w EUR oraz adresy sprzedawcy i nabywcy, przy czym adres nabywcy powinien być w Polsce - jeśli go nie będzie, powstaje problem przy rejestrowaniu w polskim wydziale komunikacji;
* Kartę pojazdu (Fahrzeugbrief) - znaną w Polsce jako brief - musi być dostarczona przez sprzedającego razem z pojazdem.
* Zaświadczenie o wymeldowaniu pojazdu (Abmeldebescheinigung) - będzie razem z pojazdem lub do otrzymania juz w urzędzie komunikacji, jeśli pojazd nie został wymeldowany wcześniej. Niektóre Landy nie stosują już wymeldowania, dając tylko odpowiednią pieczątkę w Briefie.
2. Udajemy się do niemieckiego wydziału komunikacji (Strassenverkehrsamt), gdzie składamy wyżej wymienione dokumenty i wykupujemy tablice eksportowe (z żółtym paskiem) oraz ubezpieczenie. Przed otrzymaniem tablic dokonywany jest "mały" przegląd przez rzeczoznawcę z urzędu komunikacji - światła, opony, klakson itd.
Koszty:
* 5-dniowe ubezpieczenie OC (Haftpflicht) + Tablice eksportowe (z żółtym paskiem) - ok.75 EUR
* Nowy brief - 56 EUR
3. Ruszamy w drogę do kraju. Na granicy mogą pytać o brief i/lub ubezpieczenie/wymeldowanie.
2. Polska
1. Na każdym etapie rejestracji sprowadzonego pojazdu wymagane jest badanie techniczne, więc sugerujemy najpierw udać się do najbliższej uprawnionej Stacji Kontroli Pojazdów i przeprowadzić wymaganą diagnostykę. Po poprawnym przejściu badań otrzymujemy "zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu".
Koszty:
* Pierwsze badanie techniczne na terytorium Polski - 169 zł
2. Następnie udajemy się do Urzędu Celnego. W urzędzie celnym nie wymagają tłumaczeń - składa się tam ksero briefu, wymeldowania, przeglądu technicznego, 2 wypełnione formularze oraz dowód wpłaty wyliczonej przez Urząd Celny akcyzy. Trzeba mieć ze sobą wszystkie dokumenty w oryginale do wglądu. W Urzędzie Celnym otrzymujemy potwierdzenie przyjęcia akcyzy.
Koszty:
* Akcyza - jeśli samochód ma pojemność do 2000 cm3 - 3,1% ceny pojazdu (przeliczonej z EUR na PLN po kursie NBP z danego dnia);
* Akcyza - jeśli samochód ma pojemność ponad 2000 cm3 - 13,6% ceny pojazdu (przeliczonej z EUR na PLN po kursie NBP z danego dnia);
* Opłata skarbowa za akcyzę - 17 zł
3. Z potwierdzeniem przyjęcia akcyzy udajemy się do Urzędu Skarbowego. Tu będzie potrzebny wypełniony wniosek o zwolnienie z podatku VAT (formularz VAT-24). W US trzeba przedstawić kserokopie dokumentów, razem z ich tłumaczeniami, koniecznie opatrzonymi pieczęcią tłumacza przysięgłego. Otrzymujemy zaświadczenie o zwolnieniu z podatku VAT (formularz VAT-25).
Koszty:
* Tłumaczenie dokumentów - ok. 200 zł
* Koszty wydania zaświadczenia - 160 zł
4. Ostatnim etapem jest wizyta w Wydziale Komunikacji. Składamy tam wszystkie zebrane dokumenty, oraz wypełniony wniosek o rejestrację pojazdu. Zdajemy tam oryginalny Brief, tablice i zaświadczenie o wymeldowaniu. Otrzymujemy tymczasowy dowód rejestracyjny, tablice i naklejkę na szybę.
Koszty:
* Pozwolenie czasowe - 12 zł
* Tablice rejestracyjne - 80 zł
* Komplet nalepek legalizacyjnych na tablice - 11 zł
* Nalepka kontrolna na szybę pojazdu - 17 zł
* Karta pojazdu - 75 zł
* Opłaty ewidencyjne - 5 zł
* Opłata ekologiczna - 500 zł - wpłacamy ją na konto NFOŚiGW w BGK III Oddział Warszawa Nr 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, a do WK przynosimy tylko dowód wpłaty.
5. Cieszymy się nowo sprowadzonym autem

skopiowane z "http://www.v10.pl/prawo/Sprowadzanie,samochodu,z,Niemiec,-,procedura,200.html"

1. Niemcy
1. Kompletujemy wymagane dokumenty:
* Dwujęzyczną umowę kupna pojazdu - musi ona zawierać wyszczególnioną cenę w EUR oraz adresy sprzedawcy i nabywcy, przy czym adres nabywcy powinien być w Polsce - jeśli go nie będzie, powstaje problem przy rejestrowaniu w polskim wydziale komunikacji;
* Kartę pojazdu (Fahrzeugbrief) - znaną w Polsce jako brief - musi być dostarczona przez sprzedającego razem z pojazdem.
* Zaświadczenie o wymeldowaniu pojazdu (Abmeldebescheinigung) - będzie razem z pojazdem lub do otrzymania juz w urzędzie komunikacji, jeśli pojazd nie został wymeldowany wcześniej. Niektóre Landy nie stosują już wymeldowania, dając tylko odpowiednią pieczątkę w Briefie.
2. Udajemy się do niemieckiego wydziału komunikacji (Strassenverkehrsamt), gdzie składamy wyżej wymienione dokumenty i wykupujemy tablice eksportowe (z żółtym paskiem) oraz ubezpieczenie. Przed otrzymaniem tablic dokonywany jest "mały" przegląd przez rzeczoznawcę z urzędu komunikacji - światła, opony, klakson itd.
Koszty:
* 5-dniowe ubezpieczenie OC (Haftpflicht) + Tablice eksportowe (z żółtym paskiem) - ok.75 EUR
* Nowy brief - 56 EUR
3. Ruszamy w drogę do kraju. Na granicy mogą pytać o brief i/lub ubezpieczenie/wymeldowanie.
2. Polska
1. Na każdym etapie rejestracji sprowadzonego pojazdu wymagane jest badanie techniczne, więc sugerujemy najpierw udać się do najbliższej uprawnionej Stacji Kontroli Pojazdów i przeprowadzić wymaganą diagnostykę. Po poprawnym przejściu badań otrzymujemy "zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu".
Koszty:
* Pierwsze badanie techniczne na terytorium Polski - 169 zł
2. Następnie udajemy się do Urzędu Celnego. W urzędzie celnym nie wymagają tłumaczeń - składa się tam ksero briefu, wymeldowania, przeglądu technicznego, 2 wypełnione formularze oraz dowód wpłaty wyliczonej przez Urząd Celny akcyzy. Trzeba mieć ze sobą wszystkie dokumenty w oryginale do wglądu. W Urzędzie Celnym otrzymujemy potwierdzenie przyjęcia akcyzy.
Koszty:
* Akcyza - jeśli samochód ma pojemność do 2000 cm3 - 3,1% ceny pojazdu (przeliczonej z EUR na PLN po kursie NBP z danego dnia);
* Akcyza - jeśli samochód ma pojemność ponad 2000 cm3 - 13,6% ceny pojazdu (przeliczonej z EUR na PLN po kursie NBP z danego dnia);
* Opłata skarbowa za akcyzę - 17 zł
3. Z potwierdzeniem przyjęcia akcyzy udajemy się do Urzędu Skarbowego. Tu będzie potrzebny wypełniony wniosek o zwolnienie z podatku VAT (formularz VAT-24). W US trzeba przedstawić kserokopie dokumentów, razem z ich tłumaczeniami, koniecznie opatrzonymi pieczęcią tłumacza przysięgłego. Otrzymujemy zaświadczenie o zwolnieniu z podatku VAT (formularz VAT-25).
Koszty:
* Tłumaczenie dokumentów - ok. 200 zł
* Koszty wydania zaświadczenia - 160 zł
4. Ostatnim etapem jest wizyta w Wydziale Komunikacji. Składamy tam wszystkie zebrane dokumenty, oraz wypełniony wniosek o rejestrację pojazdu. Zdajemy tam oryginalny Brief, tablice i zaświadczenie o wymeldowaniu. Otrzymujemy tymczasowy dowód rejestracyjny, tablice i naklejkę na szybę.
Koszty:
* Pozwolenie czasowe - 12 zł
* Tablice rejestracyjne - 80 zł
* Komplet nalepek legalizacyjnych na tablice - 11 zł
* Nalepka kontrolna na szybę pojazdu - 17 zł
* Karta pojazdu - 75 zł
* Opłaty ewidencyjne - 5 zł
* Opłata ekologiczna - 500 zł - wpłacamy ją na konto NFOŚiGW w BGK III Oddział Warszawa Nr 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, a do WK przynosimy tylko dowód wpłaty.
5. Cieszymy się nowo sprowadzonym autem

skopiowane z "http://www.v10.pl/prawo/Sprowadzanie,samochodu,z,Niemiec,-,procedura,200.html"


bardzo bardzo duzo błędów, nieścisłości. Nie wyrabiamy nowego Briefu do tablic z zołtym paskiem. Nie robimy zadnych przeglądów. Cała procedura powyżej dotyczy tablic celnych z czerwonym paskiem. Akcyza jest obecnie naliczana od wartości rynkowej w razie uznania kwoty zakupu z umowy za zaniżoną (nowość). Na czas transportu auta nie jest potrzebna umowa. Wymeldowań w formie osobnego dokumentu nie stosuje się już od 3 lat, teraz jeśli auto jest wymeldowane to posiada adnotację z pieczątką na oryginalnych dokumentach. Brak dowodu rejestracyjnego (Fahrzeugschein) zasadniczo uniemożliwia rejestrację w Polsce. Jesli auto jest wymeldowane przed 1.10.2005, to wymeldowanie mozna sobie wsadzic głęboko. Auto ma mieć dowód rejestracyjny i Brief, zadne wymeldowanie.

Prezydencie tak wiec zastosowałem sie do twoich wskazówek i poprawiłem cała procedure

Jeżeli jest jeszcze jakis bład, popraw mnie

dzieki ! ! ! !

PROCEDURA:

1. Niemcy
1. Kompletujemy wymagane dokumenty:
* Dwujęzyczną umowę kupna pojazdu - musi ona zawierać wyszczególnioną cenę w EUR oraz adresy sprzedawcy i nabywcy, przy czym adres nabywcy powinien być w Polsce - jeśli go nie będzie, powstaje problem przy rejestrowaniu w polskim wydziale komunikacji;
* Kartę pojazdu (Fahrzeugbrief) - znaną w Polsce jako brief - musi być dostarczona przez sprzedającego razem z pojazdem.
* Zaświadczenie o wymeldowaniu pojazdu powinno znajdować się w brefie.
2. Udajemy się do niemieckiego wydziału komunikacji (Strassenverkehrsamt), gdzie składamy wyżej wymienione dokumenty i wykupujemy tablice eksportowe (z żółtym paskiem) oraz ubezpieczenie
Koszty:
* 5-dniowe ubezpieczenie OC (Haftpflicht) + Tablice eksportowe (z żółtym paskiem) - ok.75 EUR
* Nowy brief - 56 EUR (w przypadku tablic z czerwonym paskiem)
3. Ruszamy w drogę do kraju. Na granicy mogą pytać o brief i/lub ubezpieczenie/wymeldowanie.
2. Polska
1. Na każdym etapie rejestracji sprowadzonego pojazdu wymagane jest badanie techniczne, więc sugerujemy najpierw udać się do najbliższej uprawnionej Stacji Kontroli Pojazdów i przeprowadzić wymaganą diagnostykę. Po poprawnym przejściu badań otrzymujemy "zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu".
Koszty:
* Pierwsze badanie techniczne na terytorium Polski - 169 zł
2. Następnie udajemy się do Urzędu Celnego. W urzędzie celnym nie wymagają tłumaczeń - składa się tam ksero briefu, wymeldowania, przeglądu technicznego, 2 wypełnione formularze oraz dowód wpłaty wyliczonej przez Urząd Celny akcyzy. Trzeba mieć ze sobą wszystkie dokumenty w oryginale do wglądu. W Urzędzie Celnym otrzymujemy potwierdzenie przyjęcia akcyzy.
Koszty:
* Akcyza - jeśli samochód ma pojemność do 2000 cm3 - 3,1% ceny pojazdu (przeliczonej z EUR na PLN po kursie NBP z danego dnia);
* Akcyza - jeśli samochód ma pojemność ponad 2000 cm3 - 13,6% ceny pojazdu (przeliczonej z EUR na PLN po kursie NBP z danego dnia);
* Opłata skarbowa za akcyzę - 17 zł
3. Z potwierdzeniem przyjęcia akcyzy udajemy się do Urzędu Skarbowego. Tu będzie potrzebny wypełniony wniosek o zwolnienie z podatku VAT (formularz VAT-24). W US trzeba przedstawić kserokopie dokumentów, razem z ich tłumaczeniami, koniecznie opatrzonymi pieczęcią tłumacza przysięgłego. Otrzymujemy zaświadczenie o zwolnieniu z podatku VAT (formularz VAT-25).
Koszty:
* Tłumaczenie dokumentów - ok. 200 zł
* Koszty wydania zaświadczenia - 160 zł
4. Ostatnim etapem jest wizyta w Wydziale Komunikacji. Składamy tam wszystkie zebrane dokumenty, oraz wypełniony wniosek o rejestrację pojazdu. Zdajemy tam oryginalny Brief, tablice i zaświadczenie o wymeldowaniu. Otrzymujemy tymczasowy dowód rejestracyjny, tablice i naklejkę na szybę.
Koszty:
* Pozwolenie czasowe - 12 zł
* Tablice rejestracyjne - 80 zł
* Komplet nalepek legalizacyjnych na tablice - 11 zł
* Nalepka kontrolna na szybę pojazdu - 17 zł
* Karta pojazdu - 75 zł
* Opłaty ewidencyjne - 5 zł
* Opłata ekologiczna - 500 zł - wpłacamy ją na konto NFOŚiGW w BGK III Oddział Warszawa Nr 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, a do WK przynosimy tylko dowód wpłaty.
5. Cieszymy się nowo sprowadzonym autem

pozdro