Oglądasz wiadomości wyszukane dla słów: Urząd Skarbowy Warszawa Wola
·
1.nie znamy sie i nie pamietam zebysmy przechodzili na Ty tata moim tez nie jestes,wiec trzymaj sie formy obowiazujacej w tym kraju
Odpowiedź była jak najbardziej na poziomie ogłaszającego. Skoro Ty nie respektujesz praw obowiązujących na grupie, nie szanujesz jej bywalców i masz w dupie to, że spamem zaśmiecasz kolejną już grupę, to z jakiej racji my mamy Ci okazać jakąkolwiek formę szacunku? 2.handluje czym mi sie podoba,Tobie nic do tego jestes Urzad Skarbowy?
Możesz sobie handlować do woli, ale wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych. Chociaż w przypadku handlu śmieciami najlepszym miejscem do tego jest najbliższy targ ze starzyzną. 3.to jest grupa warszawska-a wiec wszystko co dotyczy warszawy tu sie znalezc moze
Mylisz się. To jest grupa ludzi dyskutujących o swoim mieście. Gówno nas obchodzi to, że jeden z jej mieszkańców nie potrafi znaleźć sobie pracy inaczej niż przez spamowanie po różnych grupach. to Ty sie najpierw wysil i pomysl zanim zasmrodzisz grupe bzdetami....
O przepraszam, wielki panie spamerze. Post Krzyśka był jak najbardziej na temat - dotyczył dbania o właściwe wykorzystywanie grupy. A nie "zasmradzania jej bzdetami". PS: jak tam odkurzacz?
Bez pozdrowień,
Michał K.
|
[...] | Jest. Mieszkam na Ochocie i rozliczam się na Mazowieckie 9 lub 6, kurczę nie | pamiętam numeru. Byłam tam tez osobiście, węc to jest na pewno Mazowiecka. | Pozdr., Kasia Drugi Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście 00-052 Warszawa ul. Mazowiecka 9 Dlatego się zdziwiłem ;-)
Już nie. Na Mazowieckiej była część PIT-owa II US W-wa Śródmieście, na Lindleya VAT-owa. Od (bodajże) 1 stycznia wszystko jest na Lindleya 14. Na Mazowieckiej 9 mieści się teraz Pierwszy Mazowiecki Urząd Skarbowy do obsługi niektórych kategorii podatników.
Trochę OT a'propos Woli. Jakieś 3 lata temu US Warszawa-Wola mieścił się w budynku przy Przyokopowej 31 (co całkiem terytorialnie logiczne). Później wynieśli się na Powstańców Śląskich 2D. W budynku przy Przyokopowej 31 mamy biura, do dziś przychodzi średnio 30 osób dziennie pytać o US. Jedna z linii telefonicznych, któe użytkujemy, była wymieniana w książkach telefonicznych jako "Informacja skarbowa". Po tygodniu użytkowania zapiąłem do niej faks :-) Nie zraziło to jednej podatniczki, która po 30-krotnej próbie dodzwonienia się zaczęła tłumaczyć się ze swoich "grzeszków" za pośrednictwem faksu :-)))
|
No wybaczcie, ale nie mogle sie powstrzymac:))))) "ZOM rezygnuje z posypywania ulic piaskiem i sola, bo jak twierdzi, te substancje sa nieskuteczne. Ulice beda wiec posypywane chlorkiem sodu (...)".
Wcale nie lepsze jest Metro, wg nich np. budynek Urzedu Skarbowego Warszawa Bemowo jest na Woli (ul. Bialobrzeska, czyli srodek Ochoty), a Warszawa ciagle podzielona jest na gminy.
Gazety niby darmowe, ale myslalem, ze zatrudniaja jednak ludzi, ktorych kwalifikacje wykraczaja odrobine poza "chec szczera".
|
"ZOM rezygnuje z posypywania ulic piaskiem i sola, bo jak twierdzi, te substancje sa nieskuteczne. Ulice beda wiec posypywane chlorkiem sodu (...)". Wcale nie lepsze jest Metro, wg nich np. budynek Urzedu Skarbowego Warszawa Bemowo jest na Woli (ul. Bialobrzeska, czyli srodek Ochoty), a Warszawa ciagle podzielona jest na gminy.
mieszkam na bemowie przy samym US na powstańców slaskich, ale moim urzedemwłasciwym jest własnie ten na Bialobrzeskiej ;-)))
|
| "ZOM rezygnuje z posypywania ulic piaskiem i sola, bo jak twierdzi, te | substancje sa nieskuteczne. Ulice beda wiec posypywane chlorkiem sodu | (...)". | Wcale nie lepsze jest Metro, wg nich np. budynek Urzedu Skarbowego Warszawa | Bemowo jest na Woli (ul. Bialobrzeska, czyli srodek Ochoty), a Warszawa | ciagle podzielona jest na gminy.
mieszkam na bemowie przy samym US na powstańców slaskich, ale moim urzedem własciwym jest własnie ten na Bialobrzeskiej ;-)))
Ja za to mieszkam na Ochocie - dwie ulice od US Bemowo. Mój właściwy urząd jest .. na ul. Mazowieckiej 9 (środek Śródmieścia) - jakieś 4 km... -)
|
| Ale to nie są odrębne firmy. A "biznes" BRE chyba w Warszawie prowadzi. | KJ Pierwsze słyszę, zeby biznes m i Multi był w Warszawie. Cała sprzedaż, marketing, łącznie z dyrektorami jest w Łodzi. Jakie to ma znaczenie czy to odrębna firma? Zgadzam się z tym co było juz
najnormalniejsze centrale tych banków (czy tez jak kto woli oddziałów BRE). Na potrzeby m i Multi w Łodzi pracuje.... ponad 1000 osób!
Ale podaki od zyskow przez nich wypracowanych placi sie do urzedu skarbowegow Warszawie i to sie liczy...;-)
|
Witam, | O qurczak, przypomnial mi sie od razu dowcip o strzyzeniu psa, zonie | i tesciowej -:))) to w sprawie poziomu wątku czy o Warszawie? FUT pl.list.serv.chomor-l
Zanim Futne opowiaste utne -:) Otoz spotkalo sie dwoch kumpli w Urzedzie Skarbowym nr 1 na Lindleya. Obaj wychowywali sie na Woli w okolicach Gibalaka. Teraz jeden mieszkal na Ochocie na nowym osiedlu przy Wlodarzewskiej a drugi w odnowionym apartamencie kamienicy przy Wilczej Postanowili uczcic spotkanie Wodeczka wiec wstapili do baru w Hotelu Polonia. Tam nasaczywszy sie legutko ten z Wilczej zaprosil do siebie. Choc, stary! Zona postawi flasze, tesciowa zrobi zakaske, bedzie git -:) Powaznie - zapytal ten z Ochoty - jak tego dokonales? Nie bedzie afery, ze jestesmy przypruszeni? - Normalnie. Jak wrzeszczaly i robily zadyme mowilem RAZ i strzyglem psa. Za trzecim razem wyrzucilem psa przez okno. A one sa po drugim strzyzeniu.
jesli dla kogokolwiek wyznacznik - filozofka Ruda
Co by se pofizolofowac, to kpawlak dostal pierwsze ostrzyzenie -:) I juz se Futam gdziestam
Pozdrawiam Szuwaks
|
Ta pochwała komuny wcale mnie u Masląga nie dziwi, który jednak zapomniał, że to właśnie zarząd obecną komunikacją publiczną przez Miasto Warszawę i ZTM ma wiele cech jest dość podobny do komunistycznego. Żadnego z tych problemów, których listę wymieniasz i obarczasz za nie winą odejście od komuny nie ma na liniach całkowicie prywatnych.
Absolutnie niepotrzebnie wywołujesz kolejny flame. Z tym, że pomyliły Ci się ustroje :-) To nie jest problem komunistyczny anio kapitalistyczny, to w ogóle nie jest problem ustroju, chyba że za ustrój przyjmiemy biurokrację. Urzednik - jezeli nie musi - nie zrobi nic, czym mógłby podpaść tej czy następnej władzy. Albo jeszcze kolejnej.
Zgodnie ze starą prawdą, że ZTM bohatersko walczy z problemami nie znanymi w innych ustrojach.
Prawie się zgadza. Podobnie jak urzedy skarbowe, o ZUSie to już lepiej w ogóle nie mówić i wszelkie miejsca styku urzędnika z obywatelem (mój ukochany wydział komunikacji na Woli) Pewnie Maśląg biletami, które tak łatwo kupował - zastępował papier toaletowy, którego nie było.
To już było i conajmniej niegrzeczne i niepotrzebne. M.
|
| Ta pochwała komuny wcale mnie u Masląga nie dziwi, który jednak | zapomniał, że to właśnie zarząd obecną komunikacją publiczną przez Miasto | Warszawę i ZTM ma wiele cech jest dość podobny do komunistycznego. | Żadnego z tych problemów, których listę wymieniasz i obarczasz za nie | winą odejście od komuny nie ma na liniach całkowicie prywatnych.
Absolutnie niepotrzebnie wywołujesz kolejny flame. Z tym, że pomyliły Ci się ustroje :-) To nie jest problem komunistyczny anio kapitalistyczny, to w ogóle nie jest problem ustroju, chyba że za ustrój przyjmiemy biurokrację.
Skieruj te uwagi do Maśłąga, związek biletowo-ustrojowy to dzieło jego przenikliwego umysłu. Zacytuję, bo chyba nie czytałeś: "w czasach naszego socjalizmu nie miałem kłopotów z jazdą KM ze stosownym biletem - nie miałem również kłopotów z nabyciem okazjonalnym." To jest właśnie rozpałka flejma, ja tylko delikatnie dmuchnąłem w ogień. | Zgodnie ze starą prawdą, że ZTM bohatersko walczy z problemami nie | znanymi w innych ustrojach.
Prawie się zgadza. Podobnie jak urzedy skarbowe, o ZUSie to już lepiej w ogóle nie mówić i wszelkie miejsca styku urzędnika z obywatelem (mój ukochany wydział komunikacji na Woli)
| Pewnie Maśląg biletami, które tak łatwo kupował - zastępował papier | toaletowy, którego nie było.
To już było i conajmniej niegrzeczne i niepotrzebne.
Dziękuję za recenzję, czuję się zobowiązany.
|
Co do podatku musiałbyś się dowiedzieć jak jest w twoim wydziale i urzędzie. W Łodzi nie musisz poniżej 1000zł załatwiać urzędu skarbowego, w Warszawie w niektórych Wydziałach (mają podobno kilka) wołają poświadczenie umowy z urzędu (znaczek) a w niektórych nie. Co do sprzedaży jeśli sprzedasz drożej niż kupiłeś ktoś może się dopatrzeć i będziesz miał podatek od wzbogacenia. Pół roku szybko minie Z rejestracją też jest różnie. Jak mieszkasz na jakiejś wiosce możliwe że Ci zarejestrują bez problemu, wszystko zależy od Urzędu i urzędnika. W jednym miejscu Ci powiedzą że nie da rady, gdzie indziej zarejestrują po przeglądzie, a jeszcze gdzie indziej będziesz musiał rejestrować jako zabytek albo unikat kolekcjonerski (rzeczoznawcy wydający te opinie też są różni - jedni wydają na nieoryginalne 103-ki opinie a inni na w pełni oryginalną 105 powiedzą że takich jest dużo i się na zabytek nie nadają). Najlepiej moim zdaniem kupić zarejestrowaną Syrenkę i najlepiej z opłaconym OC. Ale poytaj jak będzie z rejestracją w Twoich stronach.
|
Data sporządzenia: 2007-02-03 Skrócona nazwa emitenta MCI Temat Postanowienie Sądu Okręgowego we Wrocławiu w sprawie JTT Podstawa prawna Inne uregulowania Treść raportu: Zarząd MCI Management SA informuje, że w dniu 02.02.2007 r. pełnomocnicy reprezentujący fundusz (Consortio LEX Konsorcjum Prawnicze) otrzymali postanowienie Sądu Okręgowego we Wrocławiu w sprawie (sygn. akt C I 1004/06) z powództwa MCI Management SA przeciwko Skarbowi Państwa – Dyrektorowi Urzędu Kontroli Skarbowej we Wrocławiu o zapłatę 38.512 tys. zł z tytułu poniesionych strat oraz utraconych korzyści przez MCI jako akcjonariusza JTT Computer SA, powstałych w wyniku bezprawnego działania organów skarbowych.
Sąd postanowił skierować strony do mediacji jednocześnie wyznaczając mediatora z Centrum Mediacji Gospodarczej w Warszawie oraz określić czas mediacji na okres jednego miesiąca.
MCI z zadowoleniem przyjmuje próbę polubownego rozstrzygnięcia sporu, zgodnego z reprezentowanym dotychczas stanowiskiem, którego wyrazem było poprzedzające złożenie pozwu zawezwanie do ugody, niestety odrzucone przez pełnomocników Skarbu Państwa. MCI, wyrażając poprzez Consortio LEX zgodę na zapoznanie się z aktami sprawy przez mediatora, potwierdza niniejszym wolę zawarcia kompromisu w czasie wskazanym przez Sąd.
|
1. FabrykaPrzygody.pl 2. native killers 3. Predatorz 4. EXILE 5. esw 6. esw2 7. DEVILS 8. SKP 9. F2F 10.Melange Kru 11.Templars 12.PB Lovers 13. Hoozars 14.Hoozars 2 15.Templars 2 16.Gul Gul Klan 17. GFY 18.Shinobi 19.Ground Zero 20.Ranger Kids 21.MadShhep 22.Good Fellas 23.Noizz Kids 24.US Boska Wola 25.WKP 26.Napalmowa Niedziela 27.Frezarka Noego 28.AKParty 29.Urząd Skarbowy Warszawa
Przelew poszedł.
|
Leze sobie u mnie w lozeczku keidy nagle slysze dzwonek do drzwi.... matka wola "pan z urzedu skarbowego do ciebie" szybko sie ogarnolem wstaje i lece do drzwi... pan mowi ze jest z urzedu ble ble ble i ze przydedl po splate mandatow z zeszlego roku ... to sie troszek zestresowalem. ale powiedzialem ze nie mam tylu pieniedzy przy sobie. to wrzucil mi ... na samochody to masz a na mandaty nie masz... powiedzialem ze nie mam samochodow mieszkn ani nic na siebie. powiedzial ze w takim razie inna sparawa;) spisal mi mniej wiecej wielkosc domu w pokojach i powiedzial "badz dobrej mysli moze sie uda, odsylam sprawe do warszawy" dodalem jeszcze ze jestem bezrobotnym studentem co dziwne mandaty maja prawie 2 lata ... myslalem ze sobie dadza spokuj... a tutaj... co o tym sadzicie? przyjda jeszcze raz?
|
Wolałabym jednak dla National Geographic. Nie wiesz jak założyć gazetę? - bardzo prosto - musisz mieć tylko pieniądze, zarejestrowac tytuł, REGON, ISSN i kod kreskowy. Tytuł trzeba zarejestrować w sądzie okręgowym, właściwym dla siedziby wydawcy gazety (art. 20 ust. 1 prawa prasowego, DzU z 1984 r. nr 5, poz. 24 - w skrócie: pr.pras.). Wydawca to w uproszczeniu właściciel gazety. Może nim być osoba fizyczna czy prawna, może i organ państwowy, partia albo związek wyznaniowy (art. 8 pr.pras.). To najczęściej wydawca powołuje i odwołuje redaktora naczelnego (art. 25 ust. 5 pr.pras.), to jemu zazwyczaj przysługują prawa do tytułu, to on wreszcie jest pracodawcą redaktorów. Redaktor naczelny wpisywany jest wraz z danymi nowej gazety i właściciela do rejestru sądu. W Warszawie informację o tytule otrzymuje się od ręki - tam jest prowadzona komputerowa kartoteka wszystkich zarejestrowanych czasopism. Jeszcze tylko wpis do gminnej ewidencji działabności gospodarczej, formalności w urzedzie skarbowym, ZUS itp. Na informację z sądu czeka sie 30 dni. Po tym czasie, jesli nie ma informacji, że podany tytuł istnieje, można zacząć wydawać pismo. Do dzieła (acha jesli nie chcecie reklam, to nastawcie się na dokładanie kilku tysięcy złotych miesięcznie - druk jest bardzo drogi no i nie wolno sie spóźnić nawet kilku minut - bo kara wynosi jeszcze wiecej niż druk). Powodzenia - stwórzcie i pokażcie Wyborczej jak się pisze! Duchem jestem z wami.
|
wlos mi sie jerzy jak to czytam. nie sczezne jak nie wyjde na swoje, albo jak ten deweloper za takie pratkyki nie przestanie byc deweloperem. zrobie wszystko, a potrafie byc uparty, zeby im nie odpuscic. do przeczytania tego aneksu ja takze mialem nadzieje na kompromis. teraz widze, ze prezie bawia sie w bandytke i nie widze szans na porozumienie. kto mieczem wojuje od miecza ginie. dzialania: 1. musimy zatrudnic najlepsza z mozliwych kancelarie i prawnikow - niestety to potrwa nawet kilka lat, ale wole to niz niekonczace sie podwyzki i niepewnosc podpisza akt, nie podpisza... 2. naglosnienie sprawy wszedzie gdzie to mozliwe: UOKiK, Ministerstwo Sprawiedliwosci, CBA, Urząd Skarbowy (nie zawadzi), Sejm, Urzad Miasta Warszawa, Srodowisko i organizacje developerskie, media 3. proponuje ktoregos dnia calkowicie zablokowac galerie metro - zrobimy pikiete i blokade, by do siedziby w ogole nie mogli wejsc ludzie - tu trzeba bedzie zatrudnic agencje ochrony aby nas nie poturbowali i media
uwazam, ze zaproszenie prawnika nawet na pierwsze spotkanie to dobry pomysl. spotkamy sie na ulicy, ale potem mozemy przeniesc sie do pobliskiej restauracji. na spotkaniu bedzie kilkadziesiat osob, wiec solidarnie zaplacimy mu - zrobimy zbiorke po 10-20 od osoby. nie ma czasu. widac, ze W jest bezwzgledna. wykorzystanie jakichs wspolczynnikow z organizacji chujumujudzikieweze to totalna sciema. ktos wyzej slusznie napisal, ze to jest przestepstwo. nigdy nie slyszalem aby ktokolwiek poslugiwal sie jakimkolwiek innym wskaznikiem niz dane GUS. nawet W dla inwestycji Zielony Zakatek stosuje waloryzacje oparta na wskaznikach GUS!!!
|
Moim zdaniem, fiskalizować transakcje należy najpóźniej (!) w dniu sprzedaży. Jednak zgodnie z przepisami fiskalizacja powinna nastąpić w momencie transakcji, a to oznacza, że każdego sprzedawcę powinienem wyposażyć w kasę fiskalną. Ja chcę tego uniknąć stąd moje pytanie na forum. Oczywiście mając stosowne zezwolenia na handel itd. mogę liczyć na fart, że nikt się do mnie nie przyczepi, ale wolałbym znaleźć pewniejszy sposób by nie wpaść w ręce urzędu skarbowegoMoże ktoś jeszcze mi to podpowie? Pozdrawiam Robert Ps. Sprzedawca gazety wyborczej na ulicy w Warszawie na pytanie czy może wystawić paragon do kupionej gazety odpowiedział, że pracuje na dziko
|
Nie potrzebni ci przyjezdni??? A za czyją kasę wozisz zadek metrem, co?? Budowa dopłacona z budżetu państwa, zatem z podatków WSZYSTKICH obywateli tego kraju. Wolisz tyłeczek posadzić w samochodziku i jeździć do babci w Łomiankach??? Proszę uprzejmie - mieszkańcy Radomia, Sandomierza, Puław i Wrocławia dopłacą w swoich podatkach do obwodnicy naookoło Warszawy.
hmm a mi sie to zawsze wydawało ze to Warszawa dopłaca do centralnego budżetu i dostaje tylko czesc kasy w postaci dopłat no i że spora część przyjezdnych rozlicza się w urzędach skarbowych w miejscowościach z których sie wywodzą .. hmm
|
No nieprawda... to bylo wyjasniane i to kilka razy... wiec nie qmam panskiego podejscia do sprawy. W skrocie to chodzi o decentralizacje wladzy.
Takie same teksty puszczano w telewizji przed podziałem na 49 województw. Wtedy to brzmiało jakby miało sens. Łączenie województw na powrót w kilkanaście z taką samą argumentacją jest robieniem wody z mózgu ludziom. Po co maja pieniazki z naszych podatkow i innych zrodel wedrowac do Warszawy, jek to sie teraz odbywa, kiedy moga zostac w samym regionie, i zagospodarowac je wedlug wlasnego uznania. Dotyczy to nie tylko pieniedzy
Poza podziałem administracyjnym nie ma żadnych ruchów w kierunku zmiany działania Urzędów Skarbowych, ZUS-u itp. czyli jest to czcze gadanie. A moim zdaniem to wina lewicy. Bo koalicja chciala 12 wojewodztw, i bylo by dobrze, ale prezydent i sLD musieli sobie powalczyc! To jest parodia z ich
Od tego jest opozycja. Poza tym trudno było nie zauważyć, że nawet koalicja nie była w stanie zgodzić się na 12 i w sejmie gdzie mają większość wniosek przepadł. W tych gierkach amatorzy zawsze przegrają. A wszystko to jest wina lewicy, ktora to urzadza walke polityczna, i prezydenta ktory niedawno oswiadczyl, ze postepuje z wola narodu!!! Ale Torunian i innych ludzi ma gdzies.... Zabawne.
Równie zabawne jest to, że rząd AWS gdzieś ma mieszkańców opolskiego, kieleckiego i innych... Premier i reszta gabinetu chce moim zdaniem jak najszybciej zakonczyc cala ta groteske i wybiera kompromis, ktorego warunki dyktuje niestety prezydent wiadomych orientacji politycznych, ktorego interesem nie jest chyba w takiej sytuacji dobro spoleczne.
W sobotę walczy Gołota. Jak pójdzie do ataku bez przygotowania tak jak rząd Buzka to i legnie jak on. To, że tak się dzieje jest konsekwencją amatroszczyzny i indolencji przypadkowo zebranej grupy partyjniaków tworzących teraz rząd. Dokladnie, ze zawsze bedziemy stolica regionu, bo may swoj priorytet wsrod innych miast, ale z kim bedziemy, to nie jest takie obojetne... Kazdy chyba chcialby byc w jak najsilniejszym gospodarczo i finansowo regionie. :-))
Najsilniejsze gosporarczo byłoby samo Trójmiasto. Każde inne doklejone do województwa jest wielokrotnie słabsze. Dlatego obojętnie czy to będzie Słupsk, czy Toruń. Pozdrawiam,
Piotr Tylski ICQ 10417433
|
| 1. Usprawnić ściąganie podatków- jeżeli uszczelni się system podatkowy, to Nie ma szczelnych systemów podatkowych - im podatki większe, tym ucieka więcej
| spokojnie można nawet zmniejszyć stawki (nie odwrotnie- bo jeśli są luki to | nawet przy 1% podatków wszyscy wolą skorzystać z luki).
Nieprawda, skorzystanie z luki kosztuje 5-7% ( porady, opłaty, łapówki) jak podatek byłby 15% nikt by się nie szarpał....Ludzie chcą być w porządku
Nie, myslisz się, ludzie dla 1% zrobią wszystko, jeśli oczywiście to nie wymaga tych "porad i łapówek". Zobacz np. samochody, w tym BMW i Mercedes, z "kratką"- oficjalnie z homologacją są to samochody transportowe. Tylko z tego tytułu wg. NIK budżet stracił 5.5 mld złotych. Dodaj do tego wyłudzenia VAT- kolejny raport NIK stwierdzajacy że państwo nie jest tego w stanie kontrolować. Jeden z urzędów w Warszawie stwiedził wręcz, że nie mają urzędników (odpowiednio wykwalifikowanych) żeby kontrolować zwroty VAT poniżej 1 mln złotych. Mają tylko tyle ludzi żeby kontrolować największe firmy. A w tej masie zwrotów są największe straty. Teraz ceny transferowe, szczególnie że mamy gospodarkę otwartą na inwestycje. Dodaj szarą strefę- która zabija uczciwych przedsiębiorców. Wystarczy? O ile teraz możnaby zmniejszyć stawki podatków, albo zmniejszyć deficyt? | 2. Nacidki na RPP są konieczne- my musimy się zadłużać, nie da rady zrównoważyć | budżetu na tym etapie rozwoju Polski i tych "zaległościach", więc niższe | stopy=niższe koszty obsługi długu publicznego. Teraz sama obsługa długu | pochłania połowę deficytu.
A któż nam pożyczy przy niższych stopach ???
No chyba nie myślisz że Balcerowicz utrzymuje te stopy żeby pomóc rządowi? Przeciez członkowie RPP ciagle powtarzają że nie obniżą stóp jeżeli rząd nie zmniejszy deficytu... A z tego co piszesz wynika że pomagają rządowi w tworzeniu deficytu... Banki wolą zamiast kredytu kupić obligacje 10 letnie, których stopa procentowa jest na poziomie stopy bazowej NBP w chwili emisji, bo wiedzą ze i tak te stopy muszą spadać. To nie lepiej byłoby je od razu obniżyć? Nie mówiąc o bonach skarbowych których oprocentowanie zależy niemalże wprost (bo wiem że są przetargi) od stóp procentowych NBP.
|
Ale zaniechaj proszę bezprawnej dystrybucji fontów firm Agfa Monotype czy Microsoft, bo ściągniesz na siebie kłopoty... Zapewniam Cię, że nie chciałbyś mieć do czynienia z ich działem prawnym...
1. Już dostałem bardzo przyjemny liścik który nakłonił mnie do modyfikacji strony (nie ma na niej linka do czcionek). Ale cóż, kierowałem się jak mało kto dziś licencją na Chrześcijaństwo. Jedna z zasad głosi, że można bliźnim dobrze czyniąc jeśli nikt na tym nie ucierpi. Czcionki są przeznaczone dla systemów Windows, inni nie będą mieć z tego pożytku lub mają lepsze rozwiązania - tak więc nikogo nie okradłem. Sam oczywiście nie ma z tego jakichkolwiek profitów. 2. Nieprawdą jest, że w przypadku małych fontów ''Smooth'' jest mniej czytelny. Większość osób znacznie bardziej woli takie fonty (robiłem testy wśród znajomych księgowych, sekretarek itp).
3. Jesteśmy skazani na Windows z całym inwentarzem (skazani a nie ''bo nam się to podoba'' - przykład - Płatnik, Pefron, niektóre banki itd). Po ostatnie me dni będę sobie starał pracę ułatwiać dzieląc się jej wynikami z innymi.
4. Na działy prawne znalazłem sposób - jako właściciel niewielkiej firmy serwisowej wyzbyłem się całego majątku W TEN SPOSÓB UBEZPIECZAJĄC SIĘ od idiotów począwszy od urzędów skarbowych na ms skończywszy. Jako malutka jednoosobowa firma nie maił bym szans z kimkolwiek a na ewentualną kaucję i walkę nie stać by mnie było jak Kluskę z Optimusa.
Takie to dywagacje sobie piszę na koniec nie po to by otworzyć nową dyskusję lecz by zakończyć wątek. Nie planuję wpadać tu w najbliższym czasie, praca z fontami była okazjonalna i powstała głównie w pociągu Kraków-Warszawa w ramach tzw. nudów. Rozwiązań takich szukałem juz kilka lat (od IE4) aż wreszcie ostatnio postanowiłem sie za to zabrać sam. Cieszy mnie to, że trochę osób zdążyło pobrać czcionki i wypowiadali się o nich pozytywnie.
Miłego... foncenia? Moje hobby, mimo, że ich sporo są inne :)
|
Chcę kupić wraz ze swoją konkubiną (;-) auto. Chcemy je kupić wspólnie. Jesteśmy zameldowani w innych powiatach, inne urzędy skarbowe i WK.
A mieszkacie gdzie? W tych powiatach gdzie jestescie zameldowani? Wlasciwymi US i WK sa urzedy wlasciwe ze wzgledu na miejsce zamieszkania a nie zameldowania. Czyli z US powinienes sie rozliczac tam gdzie mieszkasz. Jak najlepiej załatwić sprawę z podatkiem? Może najłatwiej byłoby aby jedna osoba go zapłaciła
w swoim US? Jak znam życie, mogą tu obowiązywać idiotyzmy typu: muszą zapłacić obie osoby, skoro rejestruje się na dwie itp. Wolałbym aby jedna, żeby nie trzeba było dwa razy skać w kolejce.
Pewnie nalezycie do tego samego US wlasciwego dla miejsca zamieszkania Jak załatwić rejestrację pojazdu? W którym powiecie? Musi być zarejestrowany na dwie osoby.
Tam gdzie mieszkacie Domyślam się, że postępowanie z OC będzie wynikało z postępowania z rejestracją (czyli pierwszy właściciel, drugi właściciel), ale może coś jest inaczej? Wedle mojej wiedzy, stawki OC są identyczne, ponieważ jest to wciąż woj. mazowieckie.
Zalezy gdzie kupujesz OC. Np dla mbanku nie ma znaczenia miejsce rejestracji a fakt zameldowania. Czyli np jesli jestes zameldowany w Koziej Wolce to licza Ci stawki dla Koziej Wolki a nie np WarszawyPS: proszę, nie pytajcie po co nam wspólny samochód, skoro jesteśmy gdzie indziej zameldowani ;-)
Zameldowanie nie ma nic do rzeczy w tym wypadku. Z drugiej strony dziwie sie Wam, ze nie zameldowaliscie sie nawet czasowo. Przynajmniej w WK byloby latwiej i nie trzeba bedzie przechodzic przez meki z urzednikami debilami :)
|
Z tym to juz trudno polemizowac nawet, to zenujace... ponad setka lat harmonijnego rozwoju cywilizacyjnego pod zaborem pruskim nam sie trafila... Szczsciarze z nas, Polacy, nie ma co ;-)))) Moznaby jeszcze dodac nieco o drugiej probie wprowadzenia wysokiej kultury technicznej na nasze ziemie, czego efektem bylo miedzy innymi opracowanie ekologicznej, oszczednej i rewolucyjnej koncepcyjnie nawet dziś technologii produkcji mydla...
Mozna wiele mowic o 'naszosci' tych ziem. Jednak jednemu nie da sie zaprzeczyc - rozwoj cywilizacyjny tych ziem nastapil pod zarzadem pruskim. Dobrej organizacji panstwa Prusakom nie mozna odmowic. To widac do dzisiaj. Na moj gust czyms dziwnym nasiakla... Pachnie pewna niemoznoscia intelektualna.
Zgadzam sie. Na przyklad w niemoznosci oceny ile rzady pruskie daly ziemiom, ktorymi sie opiekowaly. | A ja bym wolal, zeby ten spec placil podatki urzedowi skarbowemu w moim | kraju. Mowic sobie moze nawet w suahili. | A ja bym wolał żeby spec zrobił to solidnie. Jedno nie wyklucza drugiego.
Niestety, w wiekszosci wypadkow wyklucza, bo ktos kto placi absurdalne podatki absurdalnej organizacji albo zrobi partanine, albo nie wyjdzie na swoje. lat stanowil, jako kluczowy dla przewozow towarowych srodek trakcyjny, wizytowke niemieckiej solidnosci i wysokiej kultury technologicznej niemieckich kolei... W sumie to powinnismy byc wdzieczni za te burzliwe 5 lat... To wogole moglby byc porzadny kraj pod niemieckim panowaniem. A tak to tylko bryndza, kryzys, bezrobocie, kolej upada... Pozdrawia niepoprawny oszolom
Niestety, ostatnia linijka wydaje sie byc prawdziwa. MOze jestem dziwny, ze potrafie zauwazyc rowniez to, co zyskalismy dzieki wojnie. Tak sie bowiem sklada, ze swiat nie jest czarno-bialy. Zeby sprawdzic zas kolor jakiegos zdarzenia, trzeba sprawdzic jakie byly jego skutki. Wszystkie skutki - i dobre i zle. Oszolomowie zwykle nie potrafia zauwazyc, ze cos nie jest calkowicie czarne. I w imie racji stanu pogarszaja byt obywateli. Bo wazniejsze jest, zeby Polska byla katolicka, niz zeby obywatele tego kraju mieli za co kupic chleb. A potem sie dziwia, ze ludzie glosuja na SLD... SB
-- ___________ (R) /_ _______ Adam Płaszczyca (+48 502) 122 688 ___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa _______/ /_ IRC: _555, http://ornak.waw.pdi.net/~trzypion/
|
| Natomiast jak dzwonie do prywatnego providerka to bez probemu laczy | sie na v90, tyle ze trzebaby placic o 50 zl wiecej ... | 50 złotych to nie góra złota. Myślę o tym od jakiegoś czasu.... ale np. | IT (bo tam mam znajomego) miała "problemy" z wymianą modemów na v.90.....
Wlasnie, ten caly standard v90 to sie kupy nie trzyma - kazdy modem i serwer dziala inaczej i zawsze sa problemy z konfiguracja :-( A 50 zl przy rachunkach ok 100 zl to juz sporo wiecej ...
50 złotych dałbym za święty spokój. | Poza tym masz stały IP | i urząd skarbowy nie wie, ile dzwoniłeś do interku, bo wszystko jest | pod lokalnymi | (chyba, że już mają 020) Zwykle jak maja 020 to jest to poprostu specjalne przekierowanie na ich lokalny numerek, wiec jak mieszkasz w tym samym miescie co maja wejscie to mozesz dzwonic na zwykly.
Mają, mają lokalne numery - tylko że ja ich nie pamiętam, a i pewnie nie będą chcieli podać. W każdym razie zamówiłem sobie billing za 01-08 1998 na dyskietce - mogę poszukać (billing za jakiś dłuższy okres do excela - i można grzebać do woli, można sprawdzać całkiem ciekawe dane stat. dot. własnego dzwonienia) Ale z kupnem konta radze ci sie wstrzymac bo w niedlugim czasie ma w W-wie zaczac dzialac jakis callback, chodza sluchy (rowniez z oficjalnych zrodel) ze to bedzie www.now-acc.pl - genialny callback bo nie bedziesz placil za wywolanie (jesli twoja centrala sie identyfikuje) i jest taryfikacja co 1s :-))))
Dużo mi numer w Warszawie pomoże.... może masz jakiś w Berlinie, mam bliżej :))) Pio 7793697
LMB
|
Krystalizuje się sytuacja Motoru Przedstawiciele lubelskiego klubu spotkali się z marszałkiem województwa Jarosławem Zdrojkowskim, który zadeklarował pomoc dla beniaminka II ligi. W skład delegacji Motoru weszło 4. piłkarzy: kapitan drużyny Marcin Popławski, Piotr Prędota, Przemysław Żmuda i młodzieżowiec Damian Iracki, a także masażysta Siergiej Michajłow oraz prezes Waldemar Paszkiewicz wraz z wiceprezesami: Edwardem Lewczukiem i Andrzejem Skubisem. W tym gronie zabrakło Ryszarda Kuźmy, który musiał stawić się w Warszawie w celu odebrania licencji trenerskiej na prowadzenie drużyny w II lidze. Obecnie lubelski klub zmaga się ze sporymi kłopotami natury finansowej, jednak prezes przekonuje, że zaległości wobec graczy niedługo zostaną spłacone. - Zawodnicy będą mieli wszystko uregulowane do końca czerwca. Mam tu na myśli zarówno pobory, jak i premie za mecze - wyjaśnia. Na dobrej drodze zdaje się być również kwestia regulacji długów wobec innych podmiotów. - Złożyliśmy już oferty do urzędu miasta i urzędu marszałkowskiego. Zdajemy sobie sprawę, że aby wystartować w tym przetargu i otrzymać wsparcie z samorządu, musimy mieć uporządkowane sprawy z ZUS, któremu zalegamy 15 000 zł oraz urzędem skarbowym i ułożyliśmy się z tymi instytucjami - dodaje szef klubu. Już niedługo Motor może być sportową spółką akcyjną, co znacznie poprawiłoby jego sytuację. - Do 28. czerwca ma być podjęta uchwała o jej powstaniu. W pierwszej rundzie rozgrywek gralibyśmy jeszcze jako stowarzyszenie, a od 1. stycznia przyszłego roku już jako spółka - informuje wiceprezes Skubis. W najbliższym tygodniu ma dojść do kolejnego spotkania z władzami. - Na przyszłą środę postaramy się przygotować cztery punkty dotyczące zwiększenia puli na dofinansowanie klubu, pomocy w znalezieniu sponsorów, przygotowania nagród dla piłkarzy i trenerów oraz zorganizowania spotkania z władzami miasta w celu podjęcia wspólnych działań na rzecz Motoru - deklaruje marszałek Zdrojkowski. Drużyna rozpocznie przygotowania do najbliższego sezonu we wtorek, 26. czerwca. 2. lipca podopieczni trenera Kuźmy wyjadą na zgrupowanie do Gorlic, które potrwa do 11. lipca. W trakcie tego obozu Motor rozegra 3 mecze sparingowe: 4. lipca z Kmitą Zabierzów w Krakowie, 7. lipca z KSZO Ostrowiec w Dębicy, a w drodze powrotnej z Gorlic ze Stalą w Stalowej Woli. Ostatnim akordem okresu przygotowawczego będzie gra kontrolna w sobotę, 21. lipca z innym beniaminkiem II ligi - Zniczem Pruszków lub Freskovitą Wysokie Mazowieckie. Rozgrywki zaplecza Orange Ekstraklasy zostaną zainaugurowane dokładnie tydzień później. www.sportowefakty.pl
|
Szukamy sponsorów
W poniedziałek piłkarze Motoru wyjeżdżają na dziesięciodniowe zgrupowanie do Gorlic. Trener beniaminka II ligi Ryszard Kuźma zabiera tam 30 zawodników. Ostatnio o Motorze bardzo głośno nie tylko z powodu awansu, ale z racji trudności finansowych, jakie przeżywa. Na domiar złego nie powstanie spółka akcyjna Sportowy Lublin, na co klub bardzo liczył. Ta decyzja wywołała olbrzymie niezadowolenie wśród działaczy, piłkarzy i kibiców. Czas ucieka, na funkcjonowanie klubu potrzeba 3 mln zł, a budżetu zamknąć nie można. - Otrzymamy jednak od miasta pomoc - mówi Waldemar Paszkiewicz, prezes Motoru. - Władze wzięły na swoje barki utrzymanie murawy przy al. Zygmuntowskich i wymienią płytę boiska na Kresowej. Ponadto zawodnicy otrzymają stypendia sportowe po 2, 8 tys. zł miesięcznie brutto. Wiemy, że miasto za nas wszystkiego nie załatwi, więc podczas zgrupowania my tu na miejscu będziemy razem z kibicami chodzili i szukali sponsorów. Otrzymaliśmy list intencyjny od marszałka Jarosława Zdrojkowskiego. Być może prezydent Lublina też nas w taki wyposaży. Wprawdzie nie są to pieniądze, ale taka rekomendacja może nam pomóc w otworzeniu furtek do ewentualnych sponsorów. Pragnę dodać, że w tej chwili nie mamy żadnych zaległości w stosunku do ZUS i urzędu skarbowego. Natomiast piłkarze otrzymali pierwszą transzę rozliczenia, które miało nastąpić do 30 czerwca, drugą dostaną po powrocie z Gorlic.
Wygląda też na to, że stadion po wykonaniu odpowiednich prac otrzyma licencję. - To bardzo ważne nie tylko dla kibiców i piłkarzy, ale także dla sponsorów - dodaje prezes Paszkiewicz. - Oni chcą, abyśmy grali u siebie i dyrektor MOSiR Mariusz Szmit zapowiada, że najwyżej jeden mecz rozegramy poza Lublinem. Kto u nas zagra, jeszcze nie wiadomo, w zasadzie wszyscy zgłosili chęć dalszej gry. Na zgrupowanie mają jechać Tomasz Lenart i Łukasz Misztal (obaj z.Avii Świdnik, z tym że pierwszy wrócił z wypożyczenia). Natomiast pod znakiem zapytania stoją występy w naszym klubie Karola Dreja, którym interesuje się I-ligowa Polonia Bytom.
RAMKA
Plan meczów kontrolnych:
4 lipca - Kmita Zabierzów (w Krakowie) 7 lipca - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (w Dębicy) 11 lipca - Stal Stalowa Wola (w Stalowej Woli) 14 lipca - Radomiak Radom lub Polonia Warszawa 18 lipca - Górnik Łęczna (w Łęcznej)
21 lipca - Znicz Pruszków (lub z Ruchem Wysokie Mazowieckie) Gazeta Wyborcza Lublin
|
Sympatyczna koleżanka z innego forum znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Wrodzona, ciężka wada serca Jej synka Mateusza powoduje konieczność przeprowadzenia kolejnej, ostatniej już operacji. Operacja jest bardzo droga, dlatego też każdy grosz się liczy. Nadszedł czas rozliczeń podatkowych. Możemy dowolnie przeznaczyć 1 % podatku na organizację pożytku publicznego. Taką organizacją jest Fundacja Dzieciom "Zdążyć z pomocą" pomagająca Mateuszowi. W tym roku przekazanie 1 % jest łatwiejsze niż w latach poprzednich, jako że robi to za nas Urząd Skarbowy. Warunkiem jest wypełnienie dodatkowych pól w PIT-cie. Jeżeli więc jest wśród nas ktoś, kto jeszcze nie rozliczył się z fiskusem i nie ma oczywiście innego, równie szlachetngo celu, to apeluję o pomoc dla Mateuszka. Do wszystkich Forumków dobrej woli, którzy rozprawę z fiskusem mają przed sobą. Tak a nie inaczej się złożyło - prof. Malec wyjechał a Matiego czeka jeszcze jedna operacja - III końcowa. Kardiolog dał nam pół roku. Zarezerwowaliśmy termin na czerwiec i zaczęliśmy zbierać pieniądze (Łącznie z kosztami okołooperacyjnymi potrzebujemy 80 tyś). Jest kilka organizacji, które nam pomagają a między innymi fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą. Organizacja ta ma statut OPP. W tym roku uległy zmiany w przepisie podatkowym (piszę to dla tych którzy o tym nie wiedzą) i 1% przelewa automatycznie sam urząd skarbowy jeżeli na pit-cie wypełni się dodatkowo cztery rubryki. Dlatego bardzo serdecznie proszę o wzięcie pod rozwagę przekazanie 1% na operacje Matiego. Każda kwota dla nas się bardzo liczy i daje nam pewność że Mati zostanie zoperowany. (Niestety z kredytem nie jest tak prosto bo mamy już jeden pod hipotekę mieszkania) Mamy przygotowany apel w formacie doc łącznie ze skanem pitu i zaznaczeniem rubryk gdzie i co należy wpisać. Jeśli ktoś będzie zainteresowany bardzo chętnie przyślę. (Zgodnie z statutem organizacji nie mogę rozsyłać spamu).
Na pitcie 37 na ostatniej stronie w rubryce 123 nalezy wpisać MATEUSZ MATUSIK, w rubryce 124 FUNDACJA DZIECIOM "ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ" UL ŁOMIAŃSKA 5, 01-685 WARSZAWA, w rubryce 125: KRS 0000037904, i w rubryce 126 wyliczoną kwotę 1% podatku z groszami zaokrąglonymi w dół.
A tutaj sam Mateuszek i o Mateuszku. Jeżeli będą jakies dodatkowe pytania to chętnie udziele odpowiedzi. Wszelką pomoc w tym zakresie można także uzyskać na forum Otchłani . W imieniu mamy i synka serdecznie dziękuję.
|
Jezeli nie podoba wam sie moj sklep i czesci jakie sprzdaje to nie zmuszam was do zakupow u mnie.
Nie potrafisz skończyć ? Pogrążasz się dalej...
Dla mnie pocieszeniem jest fakt iz duza (wieksza) ilosc moich klentow jest zadowolona z zakupow u mnie. Wasze zdanie tez sie liczy ale nie powinno byc wyrazane w ten sposob. Kazda opinia sie liczy. Nawet ta negatywna.
Właśnie widzimy jak się liczy. Każdy krytykujący to oszust i złodziej. A Wy czyści jak Dziewica Orleańska.
Te negatywne mnie nie zniechecaja ale utwierdzaja w przekonaniu ze nie nalezy robic atrakcynych cen na czesci jakie sprzedaje gdyz wtedy jestem postrzegany za oszusta.
A jak to ocenić ?
Dodam ze sprzedaje tez w hurcie na polske a pan "doktorek" twierdzac ze sprzedaje buble moze kiedys trafic na czesci kupione u mnie przez sklep w ktorym zrobil zakupy.
Ki-miotku, chwalić Pana Boga jest dużo sklepów, które nie mają z Wami nic wpólnego i nic mieć nie będą.
Tak jak pisalem wczesniej. Klient majac problem z jakas czescia powinien najpierw udac sie do sklepu celem wyjasnienia sprawy lub jak jest z poza Warszawy powinien napisac lub zadzwonic do nas. Ale widze ze wiekszosc woli pisac bzdury na forach.
Bzdury to Ty piszesz. Dałem przykłady, że ludzie pisali lub dzwonili do Was, ale ich zlewaliście ciepłym moczem. Ciekaw jestem, co o tym powiedział by na to Rzecznik Konsumentów Oraz Urząd Skarbowy poinformowany o nie wystawianiu faktur...
Coz mozna zrobic. Kazdy ma prawo do takich decyzji jakie jego zdaniem sa najlepsze dla Niego. Pozdrawiam i zycze bardziej udanych zakupow w innych sklepach.
Będą na pewno. Części nie umiesz sprzedawać. Teraz jest sezon, może się przerzuć na choinki ? Chociaż to za wysokie progi. Handluj pietruszką - do tego się nadajesz. Pyskujesz jak przekupka... Byle nie na wagę sprzedawaj, bo znów będą się klienci czepiać...
|
Czy ktoś kompetentny mógłby odśmiecić ten wątek? Wokół pp. Kwaśniewskich coraz więcej niejasności (na ten przykład: "Życie Warszawy": Urząd skarbowy sprawdzi, skąd Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy mieli pieniądze na zakup domu w Kazimierzu Dolnym (...) ; http://wiadomosci.onet.pl/1306768,11,item.html ), materiału do dyskusji aż nadto, a tymczasem najbardziej odpowiedni po temu wątek na naszym forum zapełniany jest od jakiegoś czasu jednobrzmiącymi wynurzeniami jakichś domorosłych apologetów tow. Prezia i jego wesołej kompanii. Ja na ten przykład nie mam cierpliwości, żeby przedzierać się przez całych ten chłam; jak sądzę, także i wielu forumowiczów. To tak na marginesie. Komuchów zawsze kłuł w oczy czyjś mąjątek Zwrociłes uwagę na takie jedno zdanko w "Życiu Warszawy": "Jednak zgodnie z przepisami, fiskus musi się zająć badaniem sprawy zakupu nieruchomości od razu, jak tylko dostanie informacje od lubelskich urzędników" Jesteś młoduy doktorancie, wiec nie wiesz,ze własnie w ten sposób za Bieruta komuchy walczyły z z tzw. prywaciarzami i kułakami. Jeszcze nie przyszłyżadne fdokumenty z Lublina a już paru gnojków snuje podejrzenia i ostrzy sobie zęby na wezwanie prezydenta. Takie komusze daj mi władze to was wsadze. O domniewaniu niewinnosci to oczywiscie ani ci w skarbowce ani dziennikarz nie pamieta. Gdyby był rzetelny i nie pisał pod motłoch to by na przykład poda ile takich postepowań wyjaśniajacych przeopprowadziła mokotowska skarbówka w ostatnich trzech miesiacach. Zainterwesuj się informacjami z rynku nieruchomości. W każdym tygodniu zmienia właściciela kilka takich chalupek i to często kilka razy droższych niż ta Kwasniewskiego. Jakoś w ostatnich latach nie trafiłem na informacje, że ktos z mokotowskiej skarbówki badał takie operacje i że coś nagannego stwierdził. Dziennikarz z Życia Warszawy nie zadał sobie trudu, żeby to sprawdzić i napisać rzetelny artykuł. On poszedł z wiatrem i goniac za tania sensacja miłą rezimowi wolał ubarwic swoje dziełko kłamstwami i insynuacjami kolegi po fachu z "Gazety Polskiej" Ps. Ciekawe, czy gdy okaze sie,ze Kwasnieski kupił to za honorarium za wykłady na najstarszym katolickim uniwersytecie w USA to "Zycuie Warszawy odszczeka swoje insynuacje
|
Edwill, obrzucić obelgami to tak najprościej i potrafi to lazdy głąb. Pokaż gdzie i ktore słowa tego manipulanta i oszczercy przekreciłem Ja staram sie pokazać gdzi T. Sakiewicz manipuluje albo po prostu łże.
Może trudno będzie Ci to zrozumieć, ale:
Pan Aleksander Kwaśniewski nie jest moim idolem. Pan Aleksander Kwaśniewski jest prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, który przez cały czas swojej 10-letniej kadencji był opluwany o oczerniany przez różne nawiedzone pieski.
Szczególnie zapamiętałym nikczemnikiem okazał się red. Tomasz Sakiewicz, obecnie naczelny „Gazety Polskiej”, od co najmniej sześciu lat piszący insynuacje, oszczerstwa i kłamstwa na temat prezydenta A. Kwaśniewskiego.
Oceniam go tak nisko mając ku temu powody. Tak się bowiem składa, że znam sprawy i dokumenty o których pisze red. Tomasz Sakiewicz na tyle dobrze, aby w razie potrzeby udowodnić przed każdym niezawisłym sądem iż w swoich napaściach na prezydenta Rzeczypospolitej red. T. Sakiewicz niejednokrotnie posługiwał się właśnie manipulacją, insynuacją, oszczerstwem i kłamstwem
Niezbyt wysoko oceniam również kogoś, kto niestety będąc Ministrem Sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym, lekceważy wszelkie kanony prawa i sprawiedliwości, poleca podległym organom wszcząć postępowanie w tej samej sprawie, na podstawie tych samych zarzutów, przeciwko tej samej osobie - wobec której Prokuratura Wojewódzka w Warszawie umorzyła postępowanie w 1992 r., gdyż nie dopatrzyła się w czynach tej osoby. przestępstwa…
Do grona ujadaczy dołączyło ostatnio niestety także "Życie Warszawy". Autor insynuacyjek o majątku państwa Kwaśniewskich i dopiero POTENCJALNEJ kontroli US, nie sprawdził na przykład, chociażby dla porównania, ile podobnych postępowań wyjaśniających przeprowadziły urzędy skarbowe w Warszawie. A przecież wystarczy zajrzeć na strony poświęcone handlowi nieruchomościami, aby zorientować się, że takich transakcji jest mnóstwo i że ta państwa Kwaśniewskich bynajmniej nie bije żadnych rekordów.
Zamiast popisać się odrobina rzetelności, dziennikarz "Życia Warszawy" wolał wzmocnić własny smrodek oszczerstwami red. Sakiewicza z "Gazety Polskiej" ((
|
Jak poinformowała dziś Rzeczpospolita polscy urzędnicy skarbowi będą się przyglądać dochodom rodaków za granicą.
Wielu pracujących na Wyspach Polaków boi się wrócić do kraju, gdyż obawia się kontroli skarbowej jaka czeka ich po przyjeździe.
Do tej pory urzędy skarbowe zazwyczaj sprawdzały Polaków wtedy, gdy podatnik wracał do kraju i kupował mieszkanie czy ziemię. Pojawiało się bowiem pytaniem, skąd miał na to pieniądze. Do tej kontroli prowokowały też donosy.
- Ich liczba jest większa niż w latach poprzednich. Być może część donosów wynika z poczucia obywatelskiego obowiązku, ale większość to efekt zazdrości w stosunku do sąsiadów, którym zaczęło się lepiej powodzić - mówią w rozmowie z reporterami Rzeczpospolitej, pracownicy urzędów skarbowych w Małopolsce i Warszawie.
Tymczasem Ministerstwo Finansów złożyło już pierwsze zapytania do władz skarbowych Wielkiej Brytanii za 2006.
- Jeśli urzędy będą zgłaszały potrzebę sprawdzenia dochodów rodaków pracujących w Anglii, to wystąpimy z kolejnymi pytaniami. Odpowiedzi otrzymujemy zawsze - mówi Jakub Lutyk, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów.
„Tylko w Wielkiej Brytanii pracuje legalnie już prawie pół miliona Polaków. Do 1 stycznia 2007 r. każdy z nich, jeśli miał stałe miejsce zamieszkania w kraju, powinien płacić podatek dochodowy także w Polsce. Ze statystyk Ministerstwa Finansów wynika, że zrobił to tylko co piąty. Pozostali woleli się nie ujawniać i nie oddawać fiskusowi swoich oszczędności” - pisze Anna Grabowska na łamach Rzeczpospolitej.
Po wprowadzeniu przepisów o zniesieniu podwójnego opodatkowania na początku 2007, roku, okazało się, że prawo to nie zwalnia z zapłaty podatku za poprzednie lata. Jeśli zdecydujemy się wrócić z zagranicy, powinniśmy zatem złożyć zeznanie nie tylko za 2006 r., lecz także, jeśli tego nie zrobiliśmy wcześniej, za lata poprzednie.
Podatnik będzie zobligowany do zapłacenia nie tylko zaległego podatku, ale także naliczonych za cały okres odsetek, co pozwoli mu unikną dodatkowej grzywny.
Ministerstwo Finansów twierdzi "abolicja dla zatrudnionych w Wielkiej Brytanii byłaby niezgodna z konstytucją. Prowadziłoby to do różnicowania obywateli w zależności od tego, gdzie pracują".
|
Na Mokotowie koło Galerii Mokotów została otwarta nowa ogromna hala paintballowa. Plac ma 1200m2 więc miejsca do gry jest sporo. Jest to jedyna hala czynna 24h. Możesz przyjść i grać kiedy chcesz... nie ma znaczenia czy to święto, sobota albo niedziela. Firma jest gotowa dla klienta zrobić wszystko... Jest możliwość wynajęcia czołgu, quadów, jeepów, bus-ów. Ceny zaczynają się od 50zł <-- najniższe ceny (marker, mundur, maska, wejście) + kulki. Grasz ile chcesz... Zero ograniczeń czasowych.
Hala GAMP to ponad 1200m2 doskonale przygotowanego terenu do gry w paintball. Odpowiednio dobrane i rozmieszczone przeszkody, świetne oświetlenie, specjalne efekty audio-wizualne(stroboskopy, wytwornice), specjalna strefa bezpieczna, miejsce dla ludzi chcących obejrzeć rozgrywkę z boku, zaplecze techniczne, mini barek - to wszystko sprawia, że zarówno ludzie, którzy dopiero zaczynają przygodę z paintballem jak i wytrawni gracze czują się u nas dobrze.
Posiadamy 20 kompletów do gry składających się z uznanych na całym świecie markerów TIPMANN 98 RENTAL PLATINIUM, podwójnych, nie parujących masek JT RADAR THERMAL oraz kombinezonów wojskowych. Nasz sprzęt napędzany jest systemem HP. Do dyspozycji mamy 220-barowy kompresor HP i kilka butli HP oraz Co2.
Dla grup zorganizowanych bądź firm możliwa jest opcja dowiezienia na halę oldschoolowymi jeepami willysami.
Nie limitowany czas rozgrywek-graj do woli.
Warszawa-Mokotów ul: Wynalazek 3 na tyłach Urzędu skarbowego,
Drugie piętro nad serwisem samochodowym Mechanic.pl 500m od Galerii Mokotów
Wjazd od ulicy: Marynarskiej oraz od ulicy Wynalazek 3
Wejście obok kebaba.
Dojazd do Nas:
Przystanek Taśmowa
Autobusy: 136, 182, 189,401,504
Tramwaj: 14, 17, 18
KONTAKT: GG 9387526 KOM. 695-195-675 MAIL: strojak91@wp.pl
/MOD/ Panowie - zapraszam do działu ogłoszeń, tutaj wpisy na gry ew krótkie info o miejscówce..
|
Wprawdzie tylko pobieżnie przeczytałem o pomysłach na CBA, ale to jest kierunek w którym trzeba iść. Mamy w Polsce za dużo służb Policja, CBŚ, ABW, CBA czy nawet Urząd Skarbowy ma swoje służby i wszystkie zajmują się m.in. korupcją i pochodnymi. Jak najbardziej trzeba to uporządkować. A poza tym podstawowym problemem nie są kompetencje (choć niektóre przepisy na pewno są do zmiany), ale przede wszystkim nadzór. Sejm nie miał nad nimi żadnego nadzoru i podlegają tylko Premierowi i do tego 5letnia nieruszalna kadencja polityka na czele. Po pierwsze nadzór musi mieć Sejm, po drugie nigdy więcej polityka na czele i po trzecie nie dla kadencyjności szefa. Nawet jeśli nie złamał prawa to musi być możliwość jego odwołania w razie kiedy np będzie po prostu bardzo źle oceniany przez społeczeństwo i tyle. A czy to będzie się nazywać CBA czy Policja Finansowa to sprawa wtóra.
Inna sprawa to MSWiA. Od Dorna nikt nie będzie gorszy, ale mając do wyboru Schetynę i Biernackiego który tez był wymieniany to nie mam wątpliwości że wolałbym tego drugiego. Ale cóż gorzej i tak nie będzie
A co sie tyczy wieś/miasto. To tak samo u nas im dalej od Warszawy tym PiS ma lepszy wynik i to uważam za negatywny obraz. Absolutnie nie powiem ciemna wieś i absolutnie przez myśl mi nie przeszło by nawet ograniczanie możliwości głosowania i inne tego typu pomysły. Ale to w miastach jest lepsza edukacja, większy dostęp do internetu, to tu się sprzedają gazety czy tygodniki, to tu widzowie mają większy dostęp do kanałów tv, czy wreszcie to tu przyjeżdżają z "prowincji" (nie jest to określenie negatywne) młodzi ludzie otwarci na świat aby pracować. Tak zdecydowanie uważam że mieszkańcy miasta mają zdecydowanie większą wiedzę aby podjąć rozsądną decyzje.
|
Mam coś na pocieszenie. Moje wynagrodzenie za lipiec trafiło na konto Urzędu Dzielnicy Wola m. st. Warszawy. To dość typowy trend, jeśli chodzi o mojego pracodawcę, bo ostatnio zgrabnie wykonany przelew spowodował nadpłatę opłaty skarbowej. O dwa rzędy wielkości.
|
Zarząd Fundacji Dzieciom Niepełnosprawnym „Podaruj Uśmiech” z siedzibą w Gdyni przy ul. Płockiej 5A zwraca się do zarządów organizacji pożytku publicznego o wsparcie naszych działań dotyczących pozyskania od Urzędów Skarbowych danych adresowych podatników, którzy przekazali 1% swojego należnego podatku na działalność organizacji.
Co zrobić aby darczyńca w przyszłym roku wsparł 1% należnego podatku tę samą organizację?
Należy poinformować podatnika - darczyńcę, iż Urząd Skarbowy przekazał środki według jego woli, gorąco podziękować za wsparcie organizacji i zwrócić się z prośbą o pamięć i wsparcie w przyszłym roku. Niestety nie można tego uczynić nie mając danych adresowych darczyńcy.
W latach ubiegłych, kiedy podatnicy wpłacali 1% podatku bezpośrednio na konta organizacji ich dane były dostępne w wyciągach bankowych i na ich podstawie możliwe było wysłanie imiennego podziękowania dla każdego darczyńcy.
W bieżącym roku organizacje nie mają dostępu do danych darczyńców, w związku z przekazywaniem 1% podatku za pośrednictwem Urzędu Skarbowego. Urzędy zasłaniając się przepisami o ochronie danych osobowych nie chcą udzielać organizacjom informacji na temat danych adresowych podatników.
W związku z powyższym Fundacja „Podaruj Uśmiech” wystąpiła do Ministerstwa Finansów z prośbą o zezwolenie Urzędom Skarbowym na przekazywanie danych adresowych darczyńców zainteresowanym organizacjom. Jednakże nasz samotny głos niewiele może zdziałać.
Dlatego też zwracamy się do Państwa o poparcie naszego głosu i wystąpienie do Ministerstwa Finansów z podobną intencją. Jeżeli połączymy siły, jesteśmy w stanie przekonać Ministra do zmiany przepisów wedle których Urzędy Skarbowe mogłyby udostępniać dane adresowe podatników organizacjom OPP przez nich obdarowanym.
Będziemy bardzo wdzięczni za poparcie naszego działania i za wystąpienie do Ministerstwa Finansów, Departament Administracji Podatkowej, ul. Świętokrzyska 12, 00-916 Warszawa, z prośbą o umożliwienie Urzędom Skarbowym udostępnienia danych adresowych podatników organizacjom pożytku publicznego. Przyczyni się to do utrzymania przez organizacje stałych darczyńców oraz pozyskania nowych, którzy widząc wdzięczność organizacji wyrażoną w postaci podziękowania lub dyplomu – pójdą w ślady krewnych czy znajomych, którzy takie podziękowanie otrzymali.
Łączymy wyrazy szacunku i liczymy, iż zechcą Państwo poczynić starania w kierunku pozyskania danych adresowych darczyńców, którzy wsparli Państwa organizację.
Z poważaniem
Zarząd Fundacji „Podaruj Uśmiech”
|
Tym razem oficjalna informacja prasowa TPSA Pzdr,
Maciej
****
Warszawa, 10.12.2001r.
Sąd przyznał rację TP SA
Sąd Antymonopolowy przyznał dziś rację Telekomunikacji Polskiej SA uchylając decyzję URT narzucającą warunki współpracy pomiędzy TP SA i Niezależnym Operatorem Międzystrefowym Sp. z o.o. (m.in. umieszczania na fakturach TP SA usług NOM Sp. z o.o.). Sąd uchylił ją w całości jako niezgodną z prawem. TP SA podtrzymuje swoje propozycje rozwiązania problemu, które ułatwią klientom korzystanie z usług obu firm.
Aby zakończyć trwający od miesięcy spór i znaleźć optymalne rozwiązane problemu zgodne z decyzją sądu, TP SA i NOM Sp. z o.o. ponownie przystąpią do rozmów. TP SA już wcześniej zaproponowała odpłatne wystawianie faktur w imieniu NOM Sp. z o.o. lub odpłatne udostępnienie danych niezbędnych do wystawienia takich faktur. Obie propozycje operator odrzucił. TP SA zapewnia swoich klientów, że ze swojej strony zrobi wszystko, aby problem wywołany przez NOM Sp. z o.o. został rozwiązany jak najszybciej. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że wystawianie faktur za korzystanie z usług NOM Sp. z o.o. leży w gestii NOM Sp. z o.o. Wyłącznie od dobrej woli tego operatora zależy przyjęcie takiego sposobu rozliczenia klientów za korzystanie z jego usług w poprzednich miesiącach, który byłby dla nich jak najmniej uciążliwy.
* * * * Zgodnie z prawem podatkowym, poprawnie sporządzona faktura VAT może zawierać tylko wartości dotyczące usług wytworzonych i świadczonych przez podmiot wystawiający fakturę - sprzedawcę. Prawidłowe wypełnienie faktury VAT gwarantuje możliwość odliczenia przez podmioty gospodarcze podatku VAT. Błędna faktura VAT może być też zakwestionowana jako dowód księgowy (nasz klient - płatnik VAT - nie odliczy podatku ani za usługi NOM Sp. z o.o., ani TP SA) a kwoty figurujące na fakturze nie zostaną zaliczone do kosztów uzyskania przychodu.
Aby uchronić swoich klientów przed tymi konsekwencjami, TP SA wielokrotnie zwracała uwagę, na konflikt pomiędzy decyzjami Ministerstwa Łączności i URT w kwestii fakturowania usług, a prawem podatkowym. Wcześniejsze obawy TP SA z tym związane w swoich stanowiskach potwierdził zarówno właściwy dla TP SA Urząd Skarbowy, jak również Ministerstwo Finansów. Rozporządzenie Ministra Łączności wydano bez podstawy prawnej, a więc nie może być wiążące dla rozliczeń podatkowych Spółki oraz jej abonentów, płatników VAT. W związku z tym spółka sprzeciwiła się decyzji Prezesa URT, zaskarżyła ją do sądu i podjęła decyzję o nie zamieszczaniu na swoich fakturach usług świadczonych przez NOM Sp. z o.o. Chcąc rozwiązać problem fakturowania usług innych operatorów TP SA proponowała im rozwiązania alternatywne (odpłatne wystawianie faktur lub odpłatne udostępnienie danych niezbędnych do wystawienia takich faktur). W odróżnieniu od pozostałych niezależnych operatorów międzystrefowych, NOM Sp. z o.o. odrzucił te propozycje.
* * * * W 14 krajach Unii Europejskiej (z 15 państw) niezależni operatorzy świadczący usługi międzystrefowe wystawiają dla abonentów korzystających z ich usług odrębne faktury. Jedynie w Niemczech operator strefowy zamieszcza na własnych fakturach należność za usługi świadczone przez operatorów międzystrefowych. W tym kraju jednak - w odróżnieniu od Polski - system ten działa w oparciu o jednoznaczne zapisy prawa podatkowego. Podstawę prawną do takiego postępowania stanowią w Niemczech zarówno przepisy federalne jak i przepisy dekretu wydanego przez Ministerstwo Finansów Landu Nadrenia Północna-Westfalia (instytucji właściwej dla siedziby Deutsche Telekom AG). Z powyższego wynika, że obecna sytuacja w naszym kraju nie znajduje precedensu w żadnym z państw UE. Wzorowanie się na sprawdzonych w UE rozwiązaniach z zakresu liberalizacją rynku telekomunikacyjnego, z całą pewnością ułatwiłoby wszystkim operatorom funkcjonowanie na polskim rynku a w konsekwencji przyniosłoby wiele korzyści także użytkownikom ich usług.
|
Błąd systemu billingowego Redakcja "Rzeczpospolitej" jest w posiadaniu fotokopii faktur VAT wystawionych przez Telekomunikację Polską SA za marzec i kwiecień 2003 r. Faktura kwietniowa ma ten sam numer co marcowa. Według TP SA rzecz dotyczy "niewielkiej liczby klientów w Warszawie". Zostało to spowodowane błędem systemu billingowego.
Faktura wystawiana co miesiąc przez TP SA abonentom ma numer, który w pierwszej części pokrywa się z ostatnimi ośmioma cyframi tzw. numeru ewidencyjnego abonenta, następnie wpisywana jest liczba odpowiadająca miesiącowi którego dotyczy faktura, a ostatnie cyfry określają rok (np. xxxxxxxx/03/03).
Barbara Górska, rzecznik TP SA, przyznała, że z powodu błędów systemu billingowego niewielka liczba klientów firmy w Warszawie dostała faktury za marzec i kwiecień z tym samym numerem.
W Warszawie działa system billingowy Serat 2 produkowany przez wchodzącą w skład grupy Prokom firmę Spin, który zastąpił system Tytan firmy ComArch. Przypomnijmy, że w pierwszych dniach tego roku okazało się, że w niewielkiej części faktur, które abonenci TP SA w Warszawie otrzymali tuż po przeniesieniu danych z Tytana do Seratu, także wystąpiły błędy (dotyczyły m.in. spraw związanych z adresem).
- Ten błąd nie ma wpływu na rozliczenia VAT klientów i Telekomunikacji Polskiej, bo faktury zostały wystawione z prawidłową datą, za różne okresy i na różne kwoty - mówiła rzecznik i dodała, że TP SA dopilnuje, by klienci dostali faktury korygujące.
- Telekomunikacja Polska nie ma w związku z wyżej wymienioną sprawą żadnych zaległości podatkowych - podkreśliła pani rzecznik.
- Taka faktura to błąd - powiedziała "Rz" Hanna Olczyk, naczelnik Urzędu Skarbowego Warszawa Wola. W ocenie naczelnik osoby, które mają takie faktury, powinny poinformować urząd skarbowy właściwy dla siedziby TP SA, że dysponują fakturami o tym samym numerze dotyczącymi różnych okresów rozliczeniowych. Z kolei US powinien wysłać kontrolę, która to sprawdzi. - Jeśli kontrola potwierdzi takie fakty, wystawcy faktury grożą sankcje - powiedziała naczelnik Hanna Olczyk.
Próbowaliśmy uzyskać informacje w Ministerswie Finansów, przesyłając faksem na ręce Hanny Majszczyk, dyrektora departamentu podatków pośrednich, pytania: czy w związku z powyższym nie doszło do naruszenia obowiązującego prawa, a jeśli tak, to jakie przepisy zostały naruszone, oraz jeśli prawo zostało naruszone, to jakie sankcje grożą za to wystawcy faktury?
"Organami kompetentnymi do stwierdzenia, że podatnik naruszył przepisy prawa podatkowego, są organy skarbowe lub organy kontroli skarbowej po uprzednim przeprowadzeniu postępowania podatkowego - odpisał nam Jarosław Skowroński, p.o. dyrektor biura prasowego resortu finansów. - W związku z tym MF nie może na łamach prasy oceniać dokumentów, które mogą być dowodami w ewentualnym postępowaniu przed tymi organami. (...) Ponadto wskazywanie przez MF na łamach prasy ewentualnych nieprawidłowości popełnionych przez oznaczonego indywidualnie podatnika stanowiłoby naruszenie przepisów o tajemnicy skarbowej".
T.śW., G.L.
|
http://www.pol.pl/PL01/-day-news._p/ ============================= Informacje  z  10-11-96
----------------------------------------------------
W eliminacjach Mistrzostw Swiata w pilce noznej polska reprezentacja wreszcie z kims wygrala (2:1 po slabiutkim meczu). Tym kims sa reprezentanci Moldawii.
* * * * *
W przedzien Swieta 11 Listopada ROP oglosil swa Karte Niepodleglosci. Dokument stanowi zbior warunkow przywrocenia i umocnienia pelnej suwerennosci naszego kraju. Przedstawiajac ja lider ROP, Jan Olszewski stwierdzil, ze "w spoleczenstwie polskim nie ma wystarczajaco silnej i powszechnej woli, by szybko odbudowac niepodlegle panstwo".
* * * * *
Odbywajace sie rownolegle w Warszawie dwa kongresy dwoch Konfederacji Polski Niepodleglej (Adama Slonki i Leszka Moczulskiego) poglebily jedynie podzialy na polskiej prawicy.
* * * * *
Niedawne odwolanie przez gdanskiego wojewode likwidatora majatku po PZPR mialo podstawy pozamerytoryczne - przyznal w Krasniku Jozef Oleksy. Likwidator mial na swym koncie osiem wygranych spraw o zwrot przez SdRP majatku uzyskanego po PZPR i przekazanie go Skarbowi Panstwa. Zadnego wyroku nie udalo mu sie jednak wyegzekwowac, a postkomunisci zaslaniali sie brakiem jakichkolwiek aktywow na partyjnych kontach.
* * * * *
Polski oddzial firmy Management Service International, zajmujacej sie zbieraniem i upowszechnianiem za posrednictwem Internetu danych o przedsiebiorstwach, w uznaniu zaslug Urzedu Wojewodzkiego w Lodzi w promowaniu firm regionu, przyznal mu status Partnera Golden World Club. Podkreslono fakt, ze Wojewoda Lodzki byl pierwszym przedstawicielem administracji panstwowej, ktory w tak powaznym zakresie rozpropagowal firmy regionu. Dzieki jego inicjatywie oraz dzialaniom Urzedu Wojewodzkiego w sieci Internet umieszczony jest serwis informacyjny o ponad 1.200 firmach z regionu.
* * * * *
Firma PolishWorld, wydawca popularnego katalogu o tej samej nazwie, uruchomila wlasnie nowy serwis internetowy, przeznaczony dla inwestorow i firm zachodnich zainteresowanych Polska. Pod Business Polska (http://www.polska.net) mozna znalezc m.in. ogolne informacje ekonomiczne, przewodnik dla inwestorow oraz liste organizacji ekonomicznych w Polsce.
* * * * *
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich pospolu z Fundacja Centrum Prasowe dla Krajow Europy Srodkowo-Wschodniej rozpoczely prace nad spolecznym projektem nowego prawa prasowego.
* * * * *
Wiencami uczczono dzis w Parku Skaryszewskim w Warszawie pod pomnikiem Poleglych Pilotow Brytyjskich pamiec tych, ktorzy zgineli niosac pomoc powstancom Warszawy w 1944 r.
* * * * *
Popiersie Jana Pawla II odslonieto dzis przed Katedra Polowa Wojska Polskiego w Warszawie. Upamietniajac 50. rocznice swiecen kaplanskich papieza ma ono zaraz symbolizowac wiez polskiej armii z Ojcem Swietym.
* * * * *
W Warszawie wmurowano kamien wegielny pod pomnik bohaterow bitwy pod Monte Cassino. 9-metrowa kolumna z brazu, zwienczona skrzydlami Nike z Samotraki odslonieta ma byc w przyszlym roku z okazji rocznicy tej bitwy.
* * * * *
78 lat temu pociagiem berlinskim przybyl do Warszawy wprost z twierdzy w Magdeburgu komendant Jozef Pilsudski w towarzystwie swego szefa sztabu, plk. Kzimierza Sosnkowskiego. W calym miescie rozpoczelo sie rozbrajanie Niemcow.
* * * * *
Sentencje dnia dedykujemy dzis wszystkim Andrzejom oraz Ludomirom:
Twoim obowiazkiem jest dazenie do swietosci. Tak, takze Twoim, a nie tylko kaplanow i zakonnikow
Josemaria Escriva de BALAGUER
* * * * *
Zaczyna sie 46 tydzien 1996 r. Mamy wlasnie 315 dzien roku, do konca ktorego pozostaly jeszcze 51 dni.
* * * * *
------------------------------------------------------------------------
Copyright Š 1995, 1996 by   Polska OnLine   Wszystkie prawa zastrzezone
Przedruki dozwolone pod warunkiem powolania sie na zrodlo informacji.
|
| Ta pochwała komuny wcale mnie u Masląga nie dziwi, który jednak | zapomniał, że to właśnie zarząd obecną komunikacją publiczną przez | Miasto Warszawę i ZTM ma wiele cech jest dość podobny do | komunistycznego. Żadnego z tych problemów, których listę wymieniasz i | obarczasz za nie winą odejście od komuny nie ma na liniach całkowicie | prywatnych.
Absolutnie niepotrzebnie wywołujesz kolejny flame. Z tym, że pomyliły Ci się ustroje :-) To nie jest problem komunistyczny anio kapitalistyczny, to w ogóle nie jest problem ustroju, chyba że za ustrój przyjmiemy biurokrację.
Urzednik - jezeli nie musi - nie zrobi nic, czym mógłby podpaść tej czy następnej władzy. Albo jeszcze kolejnej.
Wyciągnąłeś mi tego osobnika z KF - trudno. Trafnie zauważyłeś, że to nie jest wprost problem ustroju. Ja stwierdziłem tylko fakty. Co ciekawsze - nie raz już pisałem o tym, że linie 'prywatne' sprawują się w tym zakresie dużo lepiej. Są zwyczajnie bardziej otwarte na potrzeby ludzi, a nie na administracyjne decyzje. Stąd też wolęskorzystać z takich linii, niż pakować się bez biletu do autobusu ZTM i tam się dowiedzieć, że mam spadać na drzewo, ponieważ kierowca takowych nie posiada, bądź nie chce mu się sprzedać. To jest smutna rzeczywistość. Co ciekawe - kiedyś PKS był państwowy i bez problemu można było kupić bilet u kierowcy. Nie wspomnę o możliwości zakupu biletu w pociągu u konduktora. Sporo kilometrów tak zrobiłem. Naprawdę nie przypominam sobie sytuacji, bym był zmuszony do jazdy bez biletu. Z miesiąc temu padło hasło - T-Love w Konstancinie. Sobota ~14. Koncert o 20. ~16 nie udało nam się kupić biletów jednorazowych na którąś z 7XX. Startowałem z Piaseczna. Wiele lat temu nie było z tym kłopotów. Dzieciaki mają 'roczny niewidoczny na wszystko', więc z nimi kłopotów nie ma. Coś tam wyskrobaliśmy, ale to za mało na jazdę w obie strony. Podobno na tych liniach istnieje możliwość zakupu biletu u kierowcy - zapomnij - nie w liniach zarządzanych przez ZTM. Biletów 0. Kioski zamknięte, Żabki czy inne 'otwarte dłużej dla ludzi' też nie są tym zainteresowane. Prawie się zgadza. Podobnie jak urzedy skarbowe, o ZUSie to już lepiej w ogóle nie mówić i wszelkie miejsca styku urzędnika z obywatelem (mój ukochany wydział komunikacji na Woli)
Dużo jest w tym prawdy. Niby zmienił się system, ale podejście wielu urzędników ( urzędów również) nie bardzo. Gorzej, że przy okazji zlikwidowano pewien obowiązek świadczenia usług przez państwo. Tu właśnie przykład z kioskami 'Ruch'. Kiedyś w każdym otwartym kiosku miałeś gwarancję, że bilet kupisz. Teraz tego nie ma i nikogo to nie interesuje. Opowieści MC o tym, że pochwalam komunę można włożyć do śmietnika. Nic z nich nie wynika, poza prymitywnymi atakami personalnymi. W sumie nie jest zbyt odległy od realizacji wielu przepisów w Polsce - ot dopieprzmy tym, którzy przez przypadek są uczciwi, więc można ich złapać na idiotyzmy prawne. | Pewnie Maśląg biletami, które tak łatwo kupował - zastępował papier | toaletowy, którego nie było. To już było i conajmniej niegrzeczne i niepotrzebne.
Owszem, tylko że powyższe sugestie średnio się sprawdzają na toaletowym pamiętam dość dobrze - pamiętam również zwijanie go z rolki w przedsiębiorstwie państwowym, by coś tam do domu donieść. Robiliśmy to wszyscy - po jakimś czasie pojawiła się kartka, że kradzież dobra wspólnego to okradanie siebie samego. Ktoś mądry dopisał - ani IXI, ani OMO nie wypierze Cię jak ZOMO :)
|
Ogrod Saski to nie murek przedwojenny. Powstal w poczatku 18 w. i jest duzym, zabytkowym zalozeniem ogrodowym, istotnym takze dla ksztaltu urbanistycznego Warszawy.
Tak, tyko ze przez to mamy takie powyginane ulice w srodku miasta. ;-) Juz nie bede pisal co z tego wynika dla kierowcow... Ale wracajac do tematu. Jezeli ogrod zostal juz dawno temu przeciety ulica Marszalkowska i po jednej stronie zostalo zaledwie kilka drzew nalezacych niegdys do ogrodu, to nie czarujmy sie, nie wplywaja one znaczaco na ekosystem po tej czesci ulicy przy takim natezeniu ruchu. Predzej czy pozniej te drzewa same by padly. A mieszkancom mrwkowca z osiedla nowy budynek na rogu marszalkowskiej i grzybowskiej, na pewno w jakis sposob zrekompensuje strate tych drzewek. Na pewno bedzie tam jakis sklep, kawiarnie itd. Oczywiscie takze wyciszy odglosy ruchu od ulicy Marszalkowskiej. Wiec czy jest sens robic tyle chalasu o te pare drzew? | Warszawa, a zwlaszcza centrum nie moze byc muzeum w ktorym kazdy bedzie | "brudzil buty" bo nie mozna bylo czegos rozebrac. Rozumiem gdyby kazdy budynek | byl zabytkiem jak na Starym Miescie. Akurat stare miasto jest w wiekszosci swej powojenna makieta.
Zgadza sie, tylko ze mimo tego jest tam jakis klimat czegos starego. Gdzie sie nie obejrzysz masz wszystko w tym samym tonie i czujesz sie jakbys byl w innym swiecie, a przy jakims budynku w srodku centrum stojacym samotnie wsrod nowych budowli, czujesz sie jak przy kupie gruzu. A w Warszawie miejsca pod budowe jest ciagle mnostwo.
Chyba zauwazyles, ze Warszawa sie rozbudowuje wszez, tzn na obrzezach. W centrum jest za duzo pojedynczych "zabytkow" i nie mozna nic przez to zbudowac. Chyba dlatego kazde nowe biuro powstaje w innej czesci Warszawy. Przez to mieszkaniec Bemowa ma swoj urzad skarbowy na Ochocie, a czlowiek z Ochoty w samym Centrum. To rzeczywiscie im ulatwia zycie. A nie lepiej byloby pogrupowac najwazniejsze urzedy w jednym miejscu, mysle o Centrum? Jezeli ludzie maja juz jezdzic po urzedach to niech maja do kazdego blisko, a nie zeby musieli jezdzic po dwa tzry razy dziennie z jednego konca miasta na drugi, w celu zalatwienia jakiegos papierka. Nawet jak mozna cos postawic w otoczeniu takich zabytkow, to zazwyczaj jest to zle wkomponowane. Nie ma jakiejs wizji danej ulicy lub jej kawalka. Teraz stawia sie cos co ma rzypominac rozsypujace sie dookola "zabytki", a jak sie one rozsypia, to znowu trzeba cos postawic w tym stylu. I tak wiecznie bedziemy budowac starocie, a nie porzadne budynki. Nikt sie tym nie przejmuje. Powinien byc ktos kto by koordynowal takie sprawy patrzac w przod a nie w tyl. Tzn. jezeli jest mozliwos zabudowanie wiekszosci ulicy w okreslony sposob, to jedna lub dwie dziesieciorodzinne "zabytkowe kamienice" nie powinny stac temu na drodze. A przy okazji Konserwatora Zabytkow. Niedlugo nie bedzie sie on godzil na wydlubywanie z ziemi min, pociskow lotniczych itd. bo to sa relikty z czasow wojny i lepiej je zachowac dla potomnych. | nie mozna polozyc drugiej jezdni | ulicy Swetokrzyskiej, aby ulatwic zycie ludziom dojezdzajacym do centrum z | Woli itd. Osobiscie bylbym raczej za ograniczanie dojazdu do centrum skadkolwiek. Ale to juz inna sprawa.
Marzy ci sie Londynskie City? ;-) U nas raczej to nie przejdzie.Ale to temat na osobna dyskusje. PaJacek
|
Warszawa, dnia 3 października 2008 r.
Zawiadomienie o wyniku postępowania
Dotyczy: „postępowania przetargowego na „roboty budowlane związane z remontem dwóch kominów stalowych w kompleksie 4467” nr sprawy SWW/ZP-32/BFL/2008
Na podstawie art. 92 ust. 1 ustawy – Prawo zamówień publicznych, Zamawiający SŁUŻBA WYWIADU WOJSKOWEGO z siedzibą w Warszawie 02-009, przy Al. Niepodległości 243 informuje, że w postępowaniu przetargowym na „roboty budowlane związane z remontem dwóch kominów stalowych w kompleksie 4467” złożono 3 oferty.
Najkorzystniejsza oferta została złożona przez firmę P.B. KOMIN-PIEC-BUD Roman Majcherczuk i Wspólnicy Sp. j., z siedzibą w Bydgoszczy 85-382, przy ul. Grajewskiej 24. W kryterium oceny ofert - CENA oferta ta otrzymała 100 pkt. i spośród ocenianych ofert uzyskała największą liczbę punktów.
Firma „ELKOM” Mirosław Wawrzyk z siedzibą: 41-253 Czeladź, os. Dziekana 12C/21, została wykluczona z postępowania zgodnie z art. 24 ust. 2 pkt 1, gdyż wykonywała bezpośrednio czynności związane z przygotowaniem prowadzonego postępowania, tj. kosztorysy, przedmiary i projekty techniczne oraz zgodnie z art. 24 ust. 2 pkt. 3 ustawy, gdyż nie złożyła dokumentów potwierdzających spełnianie warunków udziału w postępowaniu, tj.: -aktualnego odpisu z właściwego rejestru albo aktualnego zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, jeżeli odrębne przepisy wymagają wpisu do rejestru lub zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej, wystawiony nie wcześniej niż 6 miesięcy przed upływem terminu składania ofert, który wyznaczono na dzień 25.09.2008 r. -aktualnego zaświadczenia właściwego Naczelnika Urzędu Skarbowego, że Wykonawca nie zalega z opłacaniem podatków, lub zaświadczenia, że uzyskał przewidziane prawem zwolnienie, odroczenie lub rozłożenie na raty zaległych płatności lub wstrzymanie w całości wykonania decyzji właściwego organu - wystawionych nie wcześniej niż 3 miesiące przed upływem terminu składania ofert, który wyznaczono na dzień 25.09.2008 r.
Firma Zakład Ogólnobudowlany Remonty Kominów Przemysłowych i Konstrukcji Stalowych s. c. z siedzibą: 41-253 Czeladź, ul. Spacerowa 17/6 została wykluczona z postępowania zgodnie z art. 24 ust. 2 pkt. 3 ustawy, gdyż nie złożyła dokumentów potwierdzających spełnianie warunków udziału w postępowaniu, tj.: -pełnomocnictwa, z którego wynika umocowanie jednego ze wspólników do złożenia oferty jako wspólnego oświadczenia woli wszystkich wspólników spółki. -aktualnej informacji z Krajowego Rejestru Karnego w zakresie określonym w art. 24 ust. 1 pkt 4 - 8 ustawy, wystawionej nie wcześniej niż 6 miesięcy przed upływem terminu składania ofert, który wyznaczono na dzień 25.09.2008 r. -aktualnego zaświadczenia właściwego Naczelnika Urzędu Skarbowego, że Wykonawca nie zalega z opłacaniem podatków, lub zaświadczenia, że uzyskał przewidziane prawem zwolnienie, odroczenie lub rozłożenie na raty zaległych płatności lub wstrzymanie w całości wykonania decyzji właściwego organu - wystawionych nie wcześniej niż 3 miesiące przed upływem terminu składania ofert, który wyznaczono na dzień 25.09.2008 r.
W związku z powyższym Zamawiający odrzucił oferty złożone przez firmy: -„ELKOM” Mirosław Wawrzyk, -Zakład Ogólnobudowlany Remonty Kominów Przemysłowych i Konstrukcji Stalowych s. c., zgodnie z art. 89 ust. 1 pkt. 5, gdyż oferty zostały złożone przez Wykonawców wykluczonych z udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia.
Szczegółowych informacji udziela Andrzej Endzelm, tel. kontaktowy (022) 68 41 352, w każdy dzień roboczy w godzinach od 9.00 do 14.30.
DYREKTOR Biura Finansowo - Logistycznego
....................................................... Marek MALINOWSKI
|
Mnie sie wydaje ze to tesknota za rodzina i przyjaciolmi powoduje ze ludzie wracaja do kraju. A mnie sie wydaje ze ludzie po studiach (ci ktorym poziom angielskiego nie pozwolil znalezc pracy w zawodzie) dosc maja fabryk czy barow, i wracaja bo wola robic w swoim zawodzie w Polsce. Funt teraz slabiutki, a zarobki w Polsce ida ostro do gory (windowane dotacjami Unijnymi). Przykladowo inzynier w warszawie moze liczyc na ok. srednio 5000 brutto, a doradca podatkowy - nowicjusz po studiach juz na 3000zl netto. Przyklady z Wyborczej ponizej. Szybki wzrost płac 20.08.2007 Główny Urząd Statystyczny podał, że w lipcu w sektorze przedsiębiorstw (bez budżetówki, rolnictwa, instytucji finansowych) pracowało 5 mln 160 tys. osób, tj. o 4,7%. więcej niż rok temu. Zatrudnienie rośnie bardzo szybko, a to oznacza, że coraz trudniej o dobrego pracownika. Eksperci nie mają już wątpliwości, że obecnie warunki na rynku pracy dyktują pracownicy. W efekcie średnia pensja rośnie równie szybko jak zatrudnienie. W lipcu utrzymało się 9,3% tempo wzrostu z czerwca. Średnia pensja brutto to niespełna 2894 zł. Inżynierom najlepiej w stolicy 09.08.2007 Bank Danych o Inżynierach opublikował kolejny raport na temat wynagrodzeń wśród inżynierów. Jego wyniki nie zaskakują. 4733 zł i 91 groszy brutto - to średnie miesięczne wynagrodzenie inżynierów pracujących w stolicy i w całym województwie mazowieckim w pierwszym półroczu 2007 roku. Tuż za nimi uplasowali się specjaliści z województw: śląskiego, dolnośląskiego, a także pomorskiego (średnie miesięczne wynagrodzenie brutto w tych regionach wynosi odpowiednio: 4355,53 zł, 4313,35 i 4216,83 zł). W tych województwach dynamika wzrostu wynagrodzeń była większa w porównaniu z poprzednim raportem. To głównie zasługa dużej liczby inwestycji, co zwiększa popyt na pracowników, a to znowu wymusza wzrost płac.
Jak się okazuje w rankingu zarobków Banku Danych o Inżynierach w skali całego kraju dość wysoko, bo w środku stawki, uplasowali się inżynierowie pracujący na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. Średnie miesięczne wynagrodzenia wynoszą tam odpowiednio: 3558,11 i 3434,5 zł. Najgorzej w kraju jest w województwie Podlaskim - tam średnie zarobki nieznacznie przekraczają pułap 3 tys. złotych i wynoszą 3115 zł. Niewiele lepiej jest w Małopolsce (3161,38 zł) i co zaskakujące w województwie łódzkim (3359,98 zł). „Dziennik Polski” alarmuje, że w urzędach brakuje chętnych do pracy. Kłopoty kadrowe dotykają aparatu skarbowego, urzędów wojewódzkich i marszałkowskich oraz instytucji lokalnych. Przyczyną są niskie zarobki. Absolwent zatrudniony w urzędzie skarbowym otrzymuje pensję 1,2 tys. zł brutto. Tymczasem zarobki nowicjuszy w dużych firmach doradztwa podatkowego sięgają ok. 3 tys. zł netto. Na dodatek w tym roku pracownicy „skarbówki” nie mieli podwyżek, co - uwzględniając wzrost inflacji - oznacza niższe pensje.
Od czasu przystąpienia Polski do UE topnieją szeregi kandydatów do pracy w instytucjach państwowych i samorządowych. Wraz z malejącym bezrobociem, coraz mniej osób godzi się pracować za niskie pensje. Emigracja młodych na Zachód i rosnące zarobki w firmach prywatnych dają się we znaki zwłaszcza urzędom skarbowym. Związkowcy ze „skarbówki” ostrzegają, że w urzędach może wkrótce zabraknąć nawet 4 tys. osób.
|
A ZABAWA TRWA !!!!!!!! Ciekawe kiedy się dowiem z kim gra Motor w tym sezonie!!!
Członkowie Komisji Odwoławczej ds. Licencji złożyli rezygnacje Na 11 dni przed rozpoczęciem rozgrywek pierwszej ligi piłkarskiej nie ma Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych, która rozpatrzyłaby odwołania Wisły Płock i Odry Opole. - Członkowie komisji odwoławczej złożyli rezygnacje - powiedziała Ewa Szydłowska, odpowiedzialna w PZPN za komisje licencyjne. Rzecznik PZPN Zbigniew Koźmiński zapewnił, że skład komisji odwoławczej jest obecnie uzupełniany, a jej posiedzenie odbędzie się w przyszłym tygodniu. Wisła Płock i Odra Opole nie uzyskały pozwolenia na grę w pierwszej lidze, ponieważ nie przedstawiły komisji licencyjnej odpowiednich dokumentów z Urzędu Skarbowego. Wisła Płock dodatkowo nie miała umowy o użyczeniu stadionu. W I lidze ma zagrać także ŁKS Łomża, zajmując miejsce Polonii Warszawa, która ma występować w ekstraklasie. Sprawą ŁKS zajmie się komisja licencyjna w najbliższy piątek. - Na piątek zaprosiliśmy przedstawiciela ŁKS Łomża. Z tego co wiem, dziś w Łomży jest walne zebranie i wybór nowych władz klubu. W piątek zobaczymy, co w trawie piszczy - powiedział sekretarz komisji ds. licencji w I lidze Krzysztof Smulski. Licencję na grę w I lidze uzyskały dotąd: Warta Poznań, Górnik Łęczna, Kmita Zabierzów, GKP Gorzów Wielkopolski, Zagłębie Lubin, Stal Stalowa Wola, Motor Lublin, Korona Kielce, GKS Jastrzębie (Jastrzębie Zdrój), GKS Katowice, Dolcan Ząbki, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Znicz Pruszków, Flota Świnoujście i Tur Turek. Nowy sezon pierwszej ligi (dawnej drugiej ligi) rozpocznie się 26/27 lipca.
Minister Sportu wszczął postępowanie w sprawie decyzji PZPN Minister Sportu wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zawieszenia wykonania oraz żądania uchylenia uchwał Zarządu PZPN i Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych dotyczących licencji dla Polonii Bytom. Minister poinformował strony postępowania - w tym Widzew Łódź, który jest wnioskodawcą - że mają 7 dni na zapoznanie się z aktami i złożenie dalszych wyjaśnień. - Bardzo istotny jest fakt, ze harmonogram zaproponowany przez ministra umożliwi podjęcie decyzji jeszcze przed rozpoczęciem nowego sezonu - skomentował Bogusław Sosnowski, prezes zarządu Widzewa Łódź. źródło: Widzew Łódź
Józef Dubiel dożywotnio zdyskwalifikowany Były znany piłkarz, działacz, sędzia i obserwator z Mielca Józef Dubiel został ukarany dożywotnim zakazem jakiejkolwiek działalności w futbolu. - To kolejna osoba, na którą nałożyliśmy taki zakaz. Podobnie jak sześć wcześniejszych ich nazwiska znalazły się w aktach sądowych dotyczących wątku korupcyjnego Arki Gdynia - poinformował przewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN Adam Gilarski. Dubiel został zatrzymany w połowie ub. roku, usłyszał kilka zarzutów i został wypuszczony za kaucją. W wyroku ws. Arki dostał wyrok w zawieszeniu. Wcześniej zakaz pełnienia jakichkolwiek funkcji w polskiej piłce nożnej nałożono na obserwatorów Stefana Banasika, Krzysztofa Perka i Andrzeja Szczełkuna oraz sędziów Sławomira Berezowskiego, Piotra Kotosa i Marcina Nowaka. źródło: Nowiny
No ale Wdowczyk sobie cichaczem do jakieśtak piątoligowej Korony poszedł
|
"Andrzej Seneczko" <andrzejsen@tnijto.go2.pl> wrote jak wiesz polak wlasnie potrafi skoro kombinowal przy 22% to to samo bedzie robil przy 15% tak juz jest w polsce , a taki mimo wszystko trzeba scigac i rozliczac,
Nie, bo jesli jest 3x15% to Polak juz nie ma gdzie kombinowac - co by nie zrobil zaplacy 15%, albo nie zaplaci nic - czyli popelni ewidentne przestepstwo, a tak, to tu zaplace 22% zamiast 40%, a moze nawet 7% sie uda jesli pani urzednik bedzie laskawa (za odpowiednia oplata oczywiscie). I strefa dla korupcji rosnie i dla interpretacji przez urzednikow skarbowych, ktorzy dzis mowia jedno, jutro drugie i ani za jedno, ani za drugie nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci(czego doskonalym przykladem bylo zarzniecie 2 najwiekszych polskich firm komputerowych Optimus i JTT, a teraz mowi sie, ze dzialaly zgodnie z owczesnym prawem). Rowne podatki powoduja to, ze zamiast 10 urzednikow generujacych interpretacje, liczacych, scigajacych itp mamy 1, ktory musi jedynie stwierdzic binarnie: zaplacil/nie zaplacil i ewentualnie wyslac dokumenty do sadu. I nie jest prawda, ze jak Polak bedzie mial zaplacic 15% to nadal bedzie kombinowal - sprawdz efekty obnizki akcyzy na wodke jakies 3 lata temu - wzrosly dochody budzetu (mimo obnizenia podatku!!!) i ewidentnie spadl przemyt, bo: a) przedsiebiorcom bezpieczniej bylo zaplacic mniejsza akcyce niz ryzykowac przemyt b) cena w sklepach spadla, wiec sporo ludzi przestalo kupowac po melinach, bo po co ryzykowac slepote za 2 zl roznicy (jak to jest 6 zl to juz robi roznice) To samo dotyczy wprowadzenia liniowego 19% podatku CIT - rzad SLD nieposiadal sie ze zdumienia, ze w ostatnim roku dochody z tego podatku wzroslu. Ciekawe dlaczego... a nie bawic sie tak jak z rywinem bo on raptem biedny sie rozchorowal
To juz zupelnie inna sprawa. Wymiar sprawiedliwosci powinien dzialac szybko i sprawnie, ale pan prezydent przez 3 lata rzadow w Warszawie, oprocz kreowania swojego PR nie zrobil nic, zeby slogany dzieki, ktorym wygral wprowadzic w Wawie w zycie - nie ma wiecej policji, a straz miejska to buraki, ktore porafia mandatowac tylko studentow pijacych piwo w parku, ale tylko jak tych studentow jest dwoch, bo jak ostatnio bylismy w 8 osob, to panowie mijajac nas bardzo szybko zaczeli obserwowac chmury - pewnie przypomnial im sie 11 wrzesnia i wypatrywali samolotow atakujacych Palac Kultury. Poza tym metody przedstawiane przez Kaczynskiego doprowadza do sytuacji przeciwnej - prestepczosci nie zwalcza sie zaostrzajac kary, bo one nikogo nie obchodza, bo wymiar sprawiedliwosci jest tak niesprawny, ze nikt nie mysli nawet o karze - nie ma znaczenia, czy to bedzie rok, 10 lat czy kara smierci, tylko o to czy wogole goscia zlapia i czy proces bedzie nim sprawa zdazy sie przedawnic. A zwiekszanie kar spowoduje tylko przepelnienie wiezien i wzrost wydatkow z budzetu, ktore moglyby pojsc np. na szkoly wyzsze. pozatym jak pisalem wczesniej zniknie wiele ulg dla tych najbiedniejszych bo nie placili nic albo 7% a beda placic 15 % a emerytow to zagonic do roboty, albo najlepiej powystrzelac
A mozesz dokladniej? Bo to fajny slogan - wlasnie tak PiS wygral, ale juz Ci cos wczesniej napisalem nt. policzenia 22% VAT (np. od benzyny uzywanej w transporcie) w wyrobach na ktore jest ten 7% VAT. aha i jestem za kara smierci podobnie jak Kaczynski
Ja jestem przeciw z roznych wzgledow m.in. ze wzgledow, o ktorych napisalem wczesniej, ale to akurat nie ma dla mnie w tej chwili zadnego znaczenia, bo to znow slogan - ile % spoleczenstwa (jesli dobrze kojarze to ponizej 0,01%) dotykaja morderstwa, bo rozumiem, ze kara smierci tylko za "murder one"??? A ile dotknie stagnacja, brak rozwoju gospodarczego i to, ze nie bedzie nowych miejsc pracy, bo biznesmeni beda inwestowac w Czechach, na Slowacji, czy na Wegrzech, bojac sie nieobliczalnych decyzji Urzedow Skarbowych i Komisji Prawdy i Sprawiedliwosci??? Bo moim zdaniem dotknie to 100% spoleczenstwa. Juz mam przyjaciol, ktorzy sa zatrudnieni na Kajmanach, choc pracuja w Polsce na takim samym stanowisku, co wtedy gdy byli zatrudnieni w Polsce - tylko podatki placa gdzie indziej. I jesli nie zmienimy systemu podatkowego to bedzie postepowac, bo jesli moja firma uzna, ze taniej zatrudnic mnie na Slowacji, to bede mial etat na Slowacji, choc nie rusze sie zza biurka, albo co gorsza moja firma zatrudni Slowaka, a ja pojde "na zielona trawke". -- -- Pozdrawiam, Maciek (Wa-wa Wola) R827Si '93 LPG był R623Si '95 LPG i kilka innych, glownie LPG ))
|
"Senn" <a.seneczko@metro.waw.pl> wrote Panie Macku, nie wiem szczerze mowiac, tak samo jak nie wiem skad by miala wziasc pieniadze PO na wprowadzenie w życie ich propozycji zmian w PIT.
Ze zmniejszenia szarej strefy - pisalem o tym juz przynajmniej dwa razy podajac przyklady z ostatnich lat z polskiego podworka (akcyza na alkohole i CIT od przedsiebiorstw), zreszta przy pokazanych przez Ciebie wyliczeniach nt. dochodow z PIT przy pomysle PiS, wynika, ze te dochody budzetu rowniez zmaleja, a moim zdaniem pomysl PiS nie zmniejszy szarej strefy. Oczywiscie, mniej urzednikow to mniej korupcji bo mniej rak do brania lapowy, to fakt. Jednak wszystkich etatow nie da sie zlikwidowac i tych ktorzy to robia surowo, z naglosnieniem spraw karac.
Oczywiscie tak, ale najpierw zmniejszmy liczbe urzednikow, koncesji i licencji. Poza tym nie chodzi o surowosc kary, tylko o jej nieuniknione nadejscie - przy obecnym systemie nie ma znaczenia czy to bedzie rok wiezienia, czy 10, bo i tak nikt popelniajac przestepstwo sie nieliczy wogole z mozliwoscia zlapania i osadzenia (skutecznosc policji, przedawnienia, znikoma szkodliwosc) - wiem, bo w rodzinie mam dwoch sedziow i przyjaciolke - prokuratora. Przestepcy sa bardzo zdumieni jesli wogole dochodzi do rozprawy i sprawa sie nie przedawnia. A jednoczesnie zaostrzanie kar spowoduje przepelnienie wiezien i coraz trudniejszy powrot ludzi z wiezien, bo po roku jest szansa na resocjalizacje, ale co ma zrobic czlowiek, ktory wychodzi po 10 latach? On juz nie wie jak sie zyje poza wiezieniem!!! Kara ma byc sam fakt natychmiastowego zlapania i osadzenia oraz utrata zyskow z przestepstwa i to wystarczy. I nie musi to byc wiezienie - dla wielu, zwlaszcza tych, ktorzy kradna miliony "w bialych kolnierzykach" wieksza kara bedzie 100 godzin robot publicznych przed kamerami przed siedziba TVN lub Polsatu niz rok wiezienia. A do tego taki osobnik zrobi cos pozytecznego zamiast wydawac nasze pieniadze siedzac w wiezieniu. I niestety tu pan Kaczynski w Warszawie przez 3 lata rzadow, ani wczesniej jako Minister Sprawiedliwosci, nic nie zmienil, mimo, ze polskie prawo ma juz takie instrumenty, ktore pozwala na takie zmiany. ( Niech mnie Pan nie zalamuje. Po co mamy system sadowy?
Znow sie zgadzam, tylko moim zdaniem Kaczynski nic nie zmieni, bo nie zmienil nic bedac Ministrem Sprawiedliwosci, a przerazaja mnie pomysly "Komisji Prawdy i Sprawiedliwosci" oraz skupienia wszystkich urzedownadzorujacych wymiar sprawiedliwosci w jednym reku. Maja taka wladze fikcja latwo moze stac sie niezawislosc sadow, a juz Beria powiedzial "dajcie mi czlowieka, a znajde paragraf"... Najwazniejsze jest usuniecie miejsc, gdzie mozna ukrasc - "okazja czyni zlodzieja" i tyle.
Takich okazji nie da sie wyeliminowac bo jest ich powiedzmy 100%, a po skasowaniu niektorych etatow urzedniczych bedzie..... no jakies 95%. Oczywiscie zartuje, ale mysle ze wiele sie nie pomylilem.
Oczywiscie, ale warto je ograniczac, a ulgi, a szczegolnie rozne stawki VAT, to wlasnie pozywka dla korupcji - bo kto bedzie decydowal o tym co jest, w ktorej stawce - koleznaka produkuje i handluje pomocami dydaktycznymi i logopedycznymi, wiec troche juz slyszalem jakie sa cyrki z klasyfikacja - wszystko zalezy od decyzji urzednika w danym US, a jak inny zdecyduje inaczej (np. kontrola skarbowa) to ona moze pojsc na 3 lata do wiezienia, zaplaci za to nie urzednik, ktory ja zle poinformowal, ale ona - to takie uboczne skutki ulg, pomijajac juz to, ze duze wydawnictwo moze zaplacic urzednikowi w ministerstwie za "lub czasopisma" i nie ma problemu... Mowilem generalnie nie kierujac tego do nikogo bezposrednio. Takie mam zdanie, ze "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia"
No coz, ale wypowiedziales to w kierunku ludzi o okreslonych pogladach, do ktorych ja naleze, wiec nie dziw sie, ze poczulem sie obrazony. Znow zacytuje, tym razem siebie samego, zeby nie byc goloslownym: "...zejdziesz na tak niski poziom dyskusji...".
Bylo powiedziane "...nie znize sie do Twojego i brata poziomu..." czy jakos tak i mnie to obraza, a co do pracy, statusu finansowego Pana to mnie to nie interesuje. Slowa "fagas" nie kierowalem bezposrednio.
To byl ciag dalszy poprzedniej wypowiedzi i nadal dotyczyl poziomu dyskusji, i na pewno nie miala obrazac Ciebie, ani Twojego brata, ktorego znam i lubie. Mam nadzieje, ze wyjasnilismy ta sprawe i nie masz zalu. -- -- Pozdrawiam, Maciek (Wa-wa Wola) R827Si '93 LPG był R623Si '95 LPG i kilka innych, glownie LPG ))
|
Premier Tusk zaapelował do podatników
Urzędy skarbowe będą wpłacać 1 proc. podatku na organizacje pożytku publicznego, niezależnie od tego, czy podatnik wspomagający daną organizację ma zaległości podatkowe - poinformował premier Donald Tusk.
W piątek podczas briefingu w Warszawie premier powiedział, iż wraz z ministrem finansów Jackiem Rostowskim zdecydowali o uchyleniu niedawnego zarządzenia resortu finansów. Nakazywało ono urzędom skarbowym sprawdzić, czy podatnik chcący wspomóc wybraną organizację nie ma zaległości podatkowej.
Zarządzenie MF opisała w piątek "Rzeczpospolita". Wynika z niego, że jeżeli kontrolowany ma choćby jednodniową zaległość podatkową, urzędnicy mają nie przekazywać pieniędzy na konto organizacji pożytku publicznego.
Premier poinformował, że omawiał te kwestie z ministrem finansów. Dodał, iż przepisy ustawy o podatku PIT nie dają podstawy do takich działań.
"Możemy z pełną odpowiedzialnością uchylić zalecenie, które uzależniało przekazanie 1 proc. od sprawdzenia przez urząd skarbowy, czy należności podatkowe zostały w pełni spłacone przez obywatela. Warunek ustawowy jest jeden - do 30 kwietnia musimy zdążyć ze swoim PIT-em i wpisać numer KRS" - powiedział premier.
Jednocześnie premier zaapelował do podatników, by przekazywali 1 proc. swojego podatku na organizacje pożytku publicznego. Podkreślił, że jeśli tysiące osób zdecydują się na taki akt woli, będzie to znacząca pomoc dla najsłabszych.
Przypomniał, że w tym roku wspomaganie organizacji pożytku publicznego jest łatwiejsze. Wystarczy w zeznaniu podatkowym podać kwotę (nie wyższą niż 1 proc. podatku w zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół) oraz nazwę wybranej organizacji i jej numer wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego.
Urząd ma czas na przekazanie zebranych kwot do końca lipca.
Można wybrać tylko jedną organizację - z zamieszczonych w wykazie Ministra Pracy i Polityki Społecznej w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości.
Premier podkreślił, że podatnicy mogą wybierać wśród ponad 5 tys. organizacji, realizujących różnorodne cele. Ujawnił, że on wraz z żoną przekazał 1 proc. podatku na hospicjum św. Faustyny w Sopocie, jego córka - na organizację zajmującą się ochroną koni, a syn - na skansen parowozów w Kościerzynie.
Jak poinformowało w piątek ministerstwo finansów na swoich stronach internetowych, wyłącznym warunkiem przekazania przez urzędy skarbowe 1 proc. podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego jest złożenie w ustawowym terminie zeznania podatkowego wraz ze wskazaniem tej organizacji, co ma polegać na podaniu nazwy organizacji oraz numeru wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego.
Przekazania 1 proc. nie można uzależniać od dokonania i terminu wpłaty przez podatnika podatku - napisano w komunikacie.
źródło: onet.pl
|
Możecie zapomnieć o całej reformie, która dziś na Marysinie ostatecznie padła na pysk.
Chcąc podzielić się swą miłośniczą wiedzą, pewnymi detalami o trendach planistycznych ZTM-U, przybyłem z własnej woli na to spotkanie, by radnym marysińskim objaśnic cele przyświecające reformie oraz dlaczego najlepsza dla nich w historii reforma jest najlepszą dla nich w historii reformą, że ujmę to sentencjonalnie (a, taka sobie autoironia). Największym błędem nie było samo przybycie na to spotkanie, dostałbym czysto intencyjne rozgrzeszenie. O nie, błąd w sztuce popełniłem nie zabierając ze sobą kasku i jakiegoś impregnatu ściekoodpornego, bo liczba pomyj, jakie zostały na mnie wylane przekracza wszelkie mierzalne dla tychże normy.
W spotkaniu miało uczestniczyć 10 radnych plus kilku prominentnych mieszkańców, jednak ktoś, komu bardzo nie zależało na zmianach zebrał liczną i hałaśliwą grupę w większości roszczeniowo usposobionych starszych ludzi, kompletnie zaślepionych, mantyczących i egotycznych.
Reforma padła we wszystkich najważniejszych punktach, czyli:
a) linia przez Potockich. Wg mieszkańców i radnych oznacza ona zagładę. Argumentacja była przebogata zawierała się w przedziale między przedwojennymi bajaniami o kostce brukowej a mapką jasno wykazującą, że jakakolwiek linia autobusowa się tam nie zmieści, ponieważ wymaga to minimum 6 metrów szerokości jezdni, a 2 miejscach na całej długości ciągu jest 5.9. Mieszkańcy nie chcą też hałasu solin, smrodu ikarusów. Chcą tylko jednego - krystalicznie czystej przestrzeni bez komunikacyjnej skazy. No więc będą taką ją będą mieli;
b) scalenia podaży na Grochów. "115 łączy nas ze wszystkimi żłobkami, jadłodajniami i ściółką leśną w Wawrze, procz tego urząd skarbowy, ZUS i DWW, jakże możemy zrezygnować z tych boskich dóbr ze spóźnieniami rzędu pół godziny, dziadowskiej częstotliwości, no jak, pan jest młody i musi pan to zrozumieć". Przeczytałem obecny układ koordynacyjny 115, 173 i 315 (fatalny) i układ ze 137 po zmianach. Zareagowali fajnie: no więc połączmy stałkę z okresówką, tak żeby i w międzyszczycie było co 15, a 115 zostawmy, ale weźcie je z Łukowskiej. Niby niegłupie, z tym że projekt 137 na Łukowskiej nie zakładał;
c) zabrania 401 - tu wodozwał szamba był największy. Żadne tłumaczenie o tym, że 520 co 5 minut zapewni regularną, przewidywalną podaż, że 401 wymaga koordynacji ze 189, a nie 520 i nikt jej nie zapewni, że nadal będą stada, chaotyczne odjazdy i przyjazdy, że zapełnienie ustabilizuje się. Nic. O przesiadkach na Okularowej nawet mowy nie ma "my się nie będziemy przesiadać, to Wy macie robić jak my chcemy" z widocznym ciśnieniem na twarzy oznajmił mi radny Kalwarczyk, Kalbarczyk czy jak mu tam, szczególnie napastliwy i agresywny osobnik o rumianej i grubej skórze. Inny argument "nawet jak będą korki na TŁ i TS, to się w końcu coś pojawi, ponieważ szansa na to, że z 2 ulic jest większa niż z jednej, mówię panu". Oskarżono mnie o dawanie wszystkiego do Rembertowa "my nie mamy nic, Rembertów ma wszystkie linie w Warszawie", taki przebijał mniej więcej ton. Gdy wspomniałem, że pocięto tam podstawową linię, jaką było 515 do rozmiarów karła, odparowano mi "no ale jest".
Inne hasła: "chcemy więcej różnych linii w różne strony Warszawy", odpowiedziałem tylko, że pięciominutowa siekiera daje dogodne przesiadki i wymieniłem kilkanaście punktów o węzłowym znaczeniu, które zaspokoiłyby ten postulat krótszym czasem oczekiwania, co przekłada się na krótszy czas podróży. No gdzie tam.
Czemu zniknęło świetne wykorzystywane 141? Dlaczego nas upadlacie wożeniem tylko jedną linią? Czy Kopernik faktycznie był Niemcem? Dlaczego Marlon Brando odmówił przyjęcia Oscara? Czy ten projekt przewiduje przeniesienie stolicy do Krakowa? To tylko niektóre z pytań, z jakimi mój młody i niewprawny zapewne umysł musiał się zmierzyć.
Nie ukrywam, że panująca atmosfera tumultu, jarmarczności, motłochu i zakrzykiwania się dała mi dużo do myślenia. Przerywano mi często, plotkowano o sąsiedzkich sprawach półgłosem. Jednym słowem: chamstwo i brak kultury osobistej. Wszystko to dało mi znacząco do myślenia, czy czasem ZTM stosując różne sztuczki nie prowadzi gry - jednak - w imię dobra wyższego i jak dalece powinna kształtować się autonomia dzielnic.
Projekt przepadł, nieodwołalnie. Zakrzyczany, zadeptany, schamiony i zbesztany. Nie ukrywam, że zebrałem takie cięgi i już więcej z własnej woli nikomu tłumaczyć niczego nie zechcę. Teraz wiem, że praca w dziale przewozów ZTM to powierzchniowe rycie węgla. Tyle. Nawet za zgryźliwy ton postu przepraszać mi się nie chce.
|
Wolą autobusy niż podziemną kolej
Polska, Grzegorz Bruszewski, 25-03-2009
Bielany chcą starych tras autobusowych. Mieszkańcy nie dojadą metrem m.in. do szpitala
Mieszkańcy Bielan skarżą się, że nie mogą dojechać autobusami bez przesiadek do szpitala, przychodni i urzędu skarbowego. Ich zdaniem takie skutki przyniosła rewolucja w komunikacji miejskiej, którą Zarząd Transportu Miejskiego przeprowadził po uruchomieniu ostatniego odcinka pierwszej linii metra. Wówczas część autobusów zlikwidowano, a niektóre trasy skrócono. Teraz mieszkańcy apelują - weźcie sobie to metro, oddajcie nam autobusy i zbierają podpisy podpismem, które w tej sprawie wyślą do ZTM. Popierają ich władze dzielnicy. - Mieszkańcy mnie zaczepiają i pytają, kiedy wreszcie coś zrobię w sprawie komunikacji na Bielanach - mówi Grzegorz Pietruczuk, członek zarządu dzielnicy. - Cieszymy się z metra, ale biegnie ono wzdłuż Kasprowicza, a główną ulicą jest przecież Żeromskiego - dodaje. Władze dzielnicy zebrały już kilkaset podpisów mieszkańców, którzy żądają przywrócenia dawnych tras autobusów. Podpisy i wnioski można składać do końca miesiąca w urzędzie dzielnicy. Mieszkańcy Bielan, popierani przez Żoliborzan, żądają przede wszystkim powrotu linii 520 na starą trasę, która tylko częściowo pokrywa się ze stacjami metra. Autobus ten od ponad dwóch dekad kursował przez Chomiczówkę, Piaski i Sady Żoliborskie. Po jego wycofaniu powołano nawet lokalne komitety obrony linii. - Jeździłam nią z Broniewskiego na plac Wilsona - wspomina Alicja Kasperczak, mieszkanka osiedla Piaski. Największą bolączką Bielan są zmiany tras linii 103 i 121. Dzięki tej pierwszej można było bez przesiadek dojechać z cmentarza Północnego na plac Wilsona. Dodatkowo wycofanie autobusu 130 z ul. Podczaszyńskiego utrudnia dojazd do urzędu skarbowego i przychodni przy ulicy Kleczewskiej. Część osiedli nie ma już bezpośredniego połączenia ze Szpitalem Bielańskim. Tymczasem 103 stoi w korkach na Armii Kraj owej. Z kolei zmiana trasy linii 121 i wycofanie jej z ul. Broniewskiego zmusza mieszkańców do kilkukrotnych przesiadek w drodze do szpitala i przychodni specjalistycznej dla Żoliborza i Bielan znajdującej się przy ul. Szajnochy. Mieszkańcom wydaje się także nieracjonalne wydłużenie linii 114. Proponują, aby autobus ten jeździł przez plac Wilsona i dalej Słowackiego lub Mickiewicza, Marymoncką, Pułkową, Dzierżoniowską oraz Wóycickiego do bramy głównej cmentarza Północnego. Pozostałe wnioski dotyczą np. przedłużenia linii 185 z pętli na Gwiaździstej i poprowadzenia jej Wisłostradą oraz Wybrzeżem Gdyńskim do pętli przy UKSW Mieszkańcy chcą także wydłużenia trasy 701 do pętli przy stacji metra Marymont, do której dzięki temu można by było dojechać ulicą Żeromskiego. Ich zdaniem autobus 409 powinien mieć stały przystanek Wólka Węglowa, a linia Ł, która dowozi do Warszawy mieszkańców Łomianek, powinna zatrzymywać się na Młocinach. - O te zmiany będziemy walczyć w Zarządzie Transportu Miejskiego - zapowiada Grzegorz Pietruczuk. Dzielnica poprosi też o stworzenie linii okrężnej, która kursowałaby od pętli na Chomiczówce ulicami: Conrada, Kochanowskiego, Anonima, Jarzębskiego, al. Zjednoczenia, Marymoncką, Pułkową, Dzierżoniowską, Żubrową, Wóycickiego, Wólczyńską, Estrady, Arkuszową, skąd wróciłaby na Conrada. Dzięki temu mieszkańcy kilku osiedli zyskaliby bezpośredni dojazd do metra. Ostateczną uchwałę z proponowanymi zmianami radni i władze dzielnicy przekażą w połowie kwietnia do ZTM. - Wszystkie wnioski w sprawie zmian komunikacyjnych, które do nas wpłyną, zostaną rozpatrzone - zapewnia Igor Krajnow, rzecznik ZTM.
http://www.przegubowiec.com/prasa/?wpis=1635
|
KOMUNIKACJA Parking za ponad 11 mln zł stoi prawie pusty Kierowcy nie chcą zostawić auta na "Parkuj i jedź"
Sprawdzony w UE system przesiadek z samochodu do komunikacji miejskiej na razie się u nas nie przyjął. Jak to zmienić? Urzędnicy rozdadzą kierowcom tysiące ulotek Wiesław Rabczuk z Bemowa w drodze do pracy codziennie zostawia swoje srebrne seicento na bezpłatnym parkingu przy ul. Włościańskiej. Następnie wsiada do metra na stacji Marymont i jedzie do Wilanowskiej. Tam przesiada się do podmiejskiego autobusu w stronę Piaseczna.
-Jestem krańcowym -przedstawił się zaskoczonemu dziennikarzowi "Rz". A po chwili wyjaśnił: - Codziennie muszę przejechać z jednego krańca miasta na drugi. Dzięki parkingowi "Parkuj i jedź" oszczędzam przy tym dużo paliwa i trochę czasu - wyjaśnia.
Niestety, takich jak on jest niewielu. Otwarty na początku kwietnia parking świeci pustkami; na drugim i trzecim poziomie nie znajdziemy praktycznie żadnego samochodu. Z wyliczeń Zarządu Transportu Miejskiego wynika, że raz kierowcy zostawili tu 80 aut i to jest dotychczasowy rekord. Tymczasem na parkingu jest 400 miejsc.
ZTM przeprowadza ankietę wśród korzystających z obiektu "Parkuj i jedź". Codziennie kierowcy znajdują za szybą ankietę z pytaniami o to, skąd przyjechali, dokąd jadą dalej itd. Z odpowiedziwynika, że przy Włościańskiej parkują głównie kierowcy z Bielan i Żoliborza (ponad 20 proc. ankietowanych). Na drugim miejscu znajdują się mieszkańcy Łomianek, a dalej Białołęki i Targówka.
Urzędnicy planują bardziej rozreklamować ideę przesiadek.
- Wydrukowaliśmy kilkanaście tysięcy ulotek informacyjnych - mówi Michał Dąbrowski z ZTM. - Będziemy je wkładali za wycieraczki samochodów na największych osiedlach w północnej Warszawie i okolicach. Rozłożymy je także w urzędach: dzielnicowych i skarbowych -zapowiada.
Urzędnicy liczą, że samochodów na "Parkuj i jedź" przy Włościańskiej będzie więcej, kiedy pod koniec roku obok powstanie pętla autobusowa i bezpośredni skręt z ul. Słowackiego we Włościańską (teraz kierowcy kluczą wąskimi osiedlowymi uliczkami).
Po długim weekendzie władze miasta planują otworzyć drugi parking "Parkuj i jedź" - przy ul. Połczyńskiej obok Fortu Wola. Według naukowców z Politechniki Warszawskiej ten parking na 500 miejsc został źle zaplanowany - kierowcy trafią na niego już pominięciu największych korków na ul. Połczyńskiej. W nieoficjalnych rozmowach urzędnicy wyrażają obawę, czy ktokolwiek zostawi tam auto.
Szef ZTM Leszek Ruta zapowiada budowę parkingów w miejscach bardziej dogodnych dla kierowców. W tym tygodniu urzędnicy mają ujawnić listę nowych lokalizacji. Dowiedzieliśmy się, że jedna z nich to teren przy planowanej stacji PKP Ursus-Niedźwiadek. KONRAD MAJSZYK, ROBERT RYBARCZYK
|
|